Gra Piasta wyglądała jesienią tak, jakby zawodnicy z Gliwic siłowali się sami ze sobą. Świadczy o tym przede wszystkim brak jakiejkolwiek regularności, stosunkowo niska skuteczność i nieudana próba uczynienia ze stadionu przy ulicy Okrzei twierdzy. U siebie ani razu nie udało się odnieść dwóch zwycięstw pod rząd, z możliwych 33 drużyna zdobyła 17 punktów. Tylko dwa razy w całej rundzie zawodnikom Brosza udało się wygrać dwa mecze z rzędu. Problem w tym, że po obu „seriach” następowały dotkliwe dla Piastunek porażki. Najpierw 2:1 z Górnikiem Zabrze, następnie 0:6 z Zawiszą Bydgoszcz.
Jednak przed startem rozgrywek ligowych najwięcej emocji w Gliwicach budziła gra w Lidze Europy, do której Piast zakwalifikował się bezpośrednio po awansie do T-Mobile Ekstraklasy. Dla wielu zawodników dwumecz z Karabachem Agdam był pierwszą, a być może i jedyną okazją w karierze do zaprezentowania się w europejskich rozgrywkach. Tego epizodu sezonu 2013/14 Piastunki nie zaliczą do udanych, z Ligą Europy żegnały się jednak bez wstydu, odpadając dopiero po dogrywce.
Kolejnym ciosem dla planów trenera był nagły transfer najlepszego strzelca drużyny, Marcina Robaka do Pogoni Szczecin. Poprzednie rozgrywki snajper kończył z czterema trafieniami, w tym sezonie przed zmianą barw zdążył strzelić dla Piasta już trzy gole (dwa w LE, jeden w Ekstraklasie). Strata Piasta okazała się niemałym zyskiem Portowców, dla których Robak trafił kolejne siedem razy. Stabilizację formy miały dać drużynie transfery Hiszpana, Holendra i Portugalczyka – Carlosa Marca, Collinsa Johna i Rabioli. Do tej pory wszyscy trzej rozegrali tylko sześć pełnych spotkań, John dostał jedynie 17 minut na boisku. Sytuację od dłuższego czasu ratuje Ruben Jurado, najlepszy strzelec zespołu. Ma już na koncie 7 goli, w dodatku strzela je w stykowych momentach. Bez tych bramek Piast miałby 8 punktów mniej.
Jak powiedziałem na początku, największym przeciwnikiem Piasta w tym sezonie jest sam Piast. Wciąż wydaje się, że zespół jest w stanie przynajmniej na chwilę wejść na poziom z pamiętnych rozgrywek 2012/13, jednak wciąż zbyt mało piłkarzy na raz osiąga wysoką formę. Można powiedzieć – obniżmy oczekiwania, w końcu jeszcze wiosną 2012 roku Piast grał w I Lidze. Niestety, taki los rewelacji rozgrywek. Beniaminek z marszu wchodzący do Europy musi liczyć się z wymaganiami. Wejście do grupy mistrzowskiej po 30. kolejkach byłoby wymarzonym wynikiem w drugim sezonie, według tradycji najtrudniejszym dla klubów awansujących do wyższej ligi.
Mówią liczby.
Żółte kartki: 41
Czerwone kartki: 3
Liczba młodzieżowców, którzy zagrali w Ekstraklasie: 5
Najwięcej minut na boisku: Tomasz Podgórski – 1715
Najskuteczniejszy zawodnik: Ruben Jurado – 7 goli
Średnia strzelanych goli na mecz: 1
Średnia traconych goli na mecz: 1,57
Najwyższe zwycięstwo:3:0 z Widzewem Łódź (8 kolejka)
Najwyższa porażka: 0:6 z Zawiszą Bydgoszcz (19 kolejka)
źródło: T-Mobile Ekstraklasa





















