Transferowana karuzela zacznie kręcić się pewnie w połowie stycznia, gdy drużyny będą powracać do treningów po świątecznej przerwie. Już teraz jednak klubowi działacze planują zmiany w kadrach. Jednym z zawodników, który w najbliższym okienku transferowym może opuścić Piasta jest Mariusz Zganiacz. Zainteresowanie nim wyraziła Arka Gdynia. Pierwszoligowiec z Trójmiasta ma tylko cztery punkty straty do miejsca dającego awans, aby jednak realnie móc myśleć o walce o najwyższe cele, w klubie potrzebne są wzmocnienia.
Działacze Arki chcą pozbyć się zawodników, którzy przegrali rywalizację, a w ich miejsce pozyskać bardziej wartościowych z ich punktu widzenia zawodników. Gdynię ma opuścić m.in. Piotr Pietkiewicz. Jego odejście zwolniłoby miejsce w środku pola dla nowych graczy, którzy są w orbicie zainteresowań Arki. Tutaj przewijają się takie nazwiska jak Wojciech Trochim czy Mariusz Zganiacz.
„Zgani” z Piastem jest związany pod czterech lat. Przez większość swojego pobytu w Gliwicach odgrywał ważną rolę w drużynie. W pierwszym zespole tylko w meczach ligowych zaliczył 85 występów. W poprzednim sezonie, gdy gliwiczanie zadziwiali swoją postawą, Zganiacz należał do najlepszych piłkarzy w ekipie Marcina Brosza, kreował grę, rozbijał ataki rywali, zdobył też ważne bramki.
W tym sezonie zupełnie jednak jest pomijany przy ustalaniu kadry meczowej i ma małe szansę, aby wrócić do pierwszej jedenastki. Przed sezonem bowiem przybyło mu dwóch konkurentów na których stawiają obecnie trenerzy. Są to Łukasz Hanzel i Carles Marc. Kontrakt z Piastem przedłużył też grający w środkowej strefie boiska, coraz lepiej spisujący się Radosław Murawski.
„Zgani” nie musi jednak na siłę opuszczać Gliwic, gdyż jego kontrakt obowiązuje jeszcze przez pół roku. Arka musiałby więc zawodnikowi zaproponować przynajmniej takie same warunki jakie ma w Gliwicach, ewentualnie może go skusić dłuższą umową. Pomocnik Piasta pochodzi ze Wodzisławia. Dla niego przeprowadzka nad morze to wyzwanie logistyczne i dodatkowe koszty.
Arka jest zainteresowana zawodnikiem z Gliwic, ale pod warunkiem, że nie będzie musiała nic za niego płacić. Przy Okrzei nie powinni jednak żądać za Zganiacza kwoty odstępnego. Samo rozwiązanie kontraktu, pozwoliłby zaoszczędzić klubowi równowartość sześciu pensji piłkarza. Jest więc realne, że Mariusz Zganiacz jednak zima zmieni otoczenie, ale piłkarz na pewno głęboko się nad tym zastanowi.
źródło: piast.gliwice.pl/fakt/trojmiasto.sport.p






















To jest ewidentna głupota Brosza wraz z Kołodziejczykiem kurwa mać w czym Hanzel czy Martinez sa lepsi od Zganiacza? To Zganiacz jest lepszy od nich to Martinez powinien wylecieć z Piasta a nie Zganiacz !! Na kolej Kołodziejczyk tam jest twoje miejsce !!
pewnie przejdzie do Arki i będzie tam pierwsze skrzypce grał, a my będziemy mogli ponarzekać że go tak łatwo oddaliśmy ;/
Brosz pewnie sie cieszy,bo ich plan zwiazany z usowaniem pilkarzy,ktorych sciagnal Janusz Bodzioch powoli dobiega konca.Pewnie Zgani ich ladnie wysmaruje w prasie jak odejdzie.I dobrze niech z nimi pojedzie,bo to co wyprawiaja Ci trenerzy to jest cos niemozliwego…
i oby nie okazało się to taki jak odejśćie Robaka
Byłem zawsze za Zganim. Nie wyobrażałem sobie I składu Piasta bez niego.
Potem ta kontuzja. Z kontuzji wyszedł, ale …w zimie przyłapano go w zakładzie bukmacherskim (mam zdjęcia). I nie ważne , czy obstawiał, że śnieg spadnie w maju. Ktoś kto gra w takich zakładach jest uzależniony.
Wiecie jak niektórzy zawodnicy i sędziowie zgarniają fajną kasę. Niekoniecznie za wskazanie kto wygra, czy jaki będzie wynik (to jest już granie na żywca), ale np. czy będzie karny w meczu, czy będzie czerwona kartka(i jeszcze kilka sposobów, o których przemilczę).Bukmacherzy płacą z reguły za takie „zdarzenie” 1:2 i więcej. Każdy zawodnik może „przypadkowo” sfaulować , może „przypadkowo” dostać czerwoną kartkę w meczu(sędziowie też takie zdarzenie mogą sprowokować). Bez podpadziochy. Fajnie postawić np. 5 patyków i bez wysiłku dostać 10 patyków/za mecz. Ja nie mówię, że Zgani to robił, ale…nie dziwię się Broszowi, że stracił do niego zaufanie. Choć za Broszem nie przepadam, to na jego miejscu w ogóle bym wywalił takiego zawodnika z drużyny, a nie karał finansowo. Sędzia Siejewicz o tym się przekonał. W piłce nożnej nie ma miejsca dla hazardzistów.
Możecie mnie zbesztać, ale Zgani stracił u mnie też zaufanie. Tyle dał nam kibicom, tyle dał klubowi, a tu taka rzecz. Żal mi Zganiego. Tak fajnie grał. Taki Carls, czy Cicman to mały pikuś przy nim.
Ale jakieś zasady muszą być!
Pozbywanie sie z klubu dobrych zawodnikow, wyglada na cel polityki trenerow. Obecny trener Piasta nie zmiescil sie w „10” najlepszych trenerow EK i chyba w przyszlosci sie na to raczej tez nie zanosi, wiec po co sie wysilac w EK, jak mozna na wiekszym luzie grac w 1. lidze za te same lub wieksze pieniadze? Czyzby o to panom trenerom chodzilo? Dlaczego odsuwa sie od gry dobrych zawodnikow jak Zganiacz, kupujac pozbawione ambicji odpady? Z tym zarzadem i sztabem trenerskim, chyba Piast juz nic wiecej nie osiagnie!
Przerwa zimowa pokaze w jakim kierunku pojdzie Piast ,albo zaczna myslec I dzialac jak profesjonalisci ,sztab szkoleniowy I Zarzad powinien zrozumiec gdzie popelniali bledy -Jesli nie ? to czeka ich powolna jazda w dol,i dlugoletni pobyt w nizszej lidze nawet po wymianie sztabu szkoleniowego,Bo nastepcy juz tych pieniedzy nie beda miec.
Pierwszy raz Franek z USA napisał coś mądrego.
Jak sprzedadzą za frajer zganiego i innych wartościowych graczy przestaje wierzyć w brosza i jego filozofie Fornalik bez klubu brać go co do zganiego cichy bohater powrotu do ekstraklasy mój ulubiony obok rubena murasia piłkarz Kołodziejczyk papa panie prezydencie ratuj piasta