Gdy przegrywa się 0:6, to chce się szybko wygrać, aby ta myśl o klęsce nie ciągnęła się zbyt długo. Z takim też zamiarem przystępowali zawodnicy Piasta do starcia z Koroną Kielce. Ogromna chęć rehabilitacji nie pomogła jednak drużynie Marcina Brosza. W pierwszej połowie, choć to Piast miał przewagę, nie oddał nawet jednego, celnego strzału na bramkę gości.
– Nie myśleliśmy o miejscu w tabeli. Bardzo chcieliśmy wygrać, aby odbudować morale i nabrać pewności siebie po tym co zdarzyło się w Bydgoszczy. Nie ma co ukrywać, to ciążyło w naszych głowach – przyznał po meczu Csaba Horvath.
Nikt nie spodziewał się, że w piątek zobaczy na Okrzei piłkarski spektakl, bo grały ze sobą zespoły, których styl gry nie jest najważniejszy – To był mecz walki. Wyszliśmy na prowadzenie, wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku, ale nie dotrwaliśmy do końca z tym wynikiem, straciliśmy gola, który zabrał nam dwa punkty – dodaje słowacki obrońca.
Tym razem pretensji do obrońców mieć nie można. Defensorzy skutecznie rozbijali ataki kielczan. Zawiodła linia pomocy. Gliwiczanie nie potrafili bowiem wytworzyć sobie przewagi w środkowej strefie boiska i w konsekwencji nie stwarzali sytuacji bramkowych – Zabrakło chyba jednej, dobrej akcji. Korona to taki zespół z którym każdemu gra się niewygodnie. Na dodatek te warunki uniemożliwiły nam w końcówce normalną grę – tłumaczy Horvath.
Warunki, choć były jednakowe dla wszystkich, to jednak miały wpływ na poczynania obu zespołów. Od momentu, kiedy zaczął sypać śnieg na boisku rządził przypadek, a wynik był remisowy. – Wydawało się, że mecz ten wygra ta drużyna, która pierwsza strzeli bramkę. Okazało się jednak inaczej. W tej końcówce zabrakło jednej, dobrej akcji zakończonej strzałem. Gdyby wpadło już byśmy sobie nie dali odebrać zwycięstwa – podsumowuje drugą połowę Słowak.
W sobotę we Wrocławiu łatwiej o punkty raczej nie będzie, ale jest teraz sporo czasu, by przygotować się do tego meczu, zregenerować siły i zakończyć tą częśc sezonu zwycięstwem.
źródło: piast.gliwice.pl






















panowie mam nadzieje ze tak sie stanie ,zregenerujecie sily i naprzod. Slask jest do ogrania. Zycze powodzenia!!!
Oglądałem ten mecz w TV.Powiem tak:na I-wszej połowie bolały mnie zęby,po II-giej odczuwałem ból cebulek włosowych.Poziom A-klasowy,wart jeden drugiego.Totalny żal!Ciekawa taktyka -Ruben jako jedyny napastnik.Ok.70 minuty zmieniany przez Wilczka.Tak jest od dłuższego czasu.Taktyka ta jeżeli tak ją można nazwać została już dawno rozpracowana -nawet przez dzieci z sektora szkolnego.Grając w ten sposób trudno kogokolwiek zaskoćzyć,wystarczy odciąć Rubena-i tzw.doopa!Kto ma te bramki strzelać?Więc pytam się po raz kolejny-gdzie jest Rabiola?,gdzie jest Collins?Ile czasu potrzeba tym panom,żeby się zaklimatyzować?To nawet na ostatnie 15 minut się nie nadają?Kto ich sprowadził?oraz kto ich zatrudnił?Aby utrzymać sie w tym sezonie wśród najleppszych należy do każdego meczu podchodzić tak jakby to był kolejny mecz z Żabolami.Trzeba te punty wybiegać,wyszarpać,wygryżć z trawą.Do ostatniej kropli krwi i potu.W przeciwnym razie wypad !!!
Skad te zadania czysbys cos zainwestowal w Piasta np, 100 Tys,Jesli nie, to morda w kubel, krytykantow wiecej juz nie potrzeba ,potrzebni sa kibice od zaraz, a porzadek zrob sobie z wlasnymi obesranymi majtkami cwieku.
Panie trenerze czemu Hałgas nie gra w pierwszym składzie? Chłopak praktycznie w każdym meczu strzela bramki w Piast II?
@-Bodzio – całkowicie się z Tobą zgadzam.
@franekusa – twoje komentarze są co raz bardziej chamskie i zastanawiam się kto jest tu większym złem. Ty czy ten trol Tom.
Mnie logika poki co na razie nie zawodzi. Nie mozna bawic sie w salony, kiedy do okola wupowiada sie same matolstwo.
Franekusa -od pewnego czasu śledzę twoje wypociny i mam wrażenie.że największym matołem na tym forum to jesteś ty!Przebijasz głupotą samego Toma.Twoja ksywa Franek USA niektórym się może kojarzyć,że faktycznie gęgasz z USA.Postaram się stworzyc twój portret psychologiczny:Zakompleksiony,niedouczony baran ze slumsów Bronxu(czyt.Sośnicy)Preferujesz koszule flanelowe,pelisy,oraz czapki z nutrii.Na wąsach resztki zupy pomidorowej.Krążąc po os.Bema swoją 20-letnia Skodą Favorit utożsamiasz sie z samym Chuckiem Norisem.Największe osiągnięcie;napis na fasadzie budynku o treści:Górnik and Sosnitza forever!Coś pominąłem?No,chyba,że faktycznie klikasz z US -wtedy częściowo masz wybaczone-duża odleglośc,inna strefa czasowa,inny świat-po prostu straciłes kontakt z naszą szara rzeczywistością.
Jasnowidz czy co? Rozgryzles sprawe do sedna. Aahaahaha. Jak przyjade w kwietniu do Polski, bede potrzebowal kogos do mycia szyb w limuzynie ,Ale poinformuje cie o tym w pozniejszym terminie.
Nie karm trolla. Szkoda czasu i nerwów.
Największym nieszczęściem w tej chwili jest brak rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia. Kiedyś tę lukę wypełniał Zganiacz i wtedy Piast grał najlepiej. Teraz kiedy na niego się nie stawia(słusznie lub nie) nie ma żadnego ofensywnego pomocnika. Za to defensywnych jest bodaj 8-miu. Teraz nawet wszystkie (nawet te słabe) drużyny grając z nami mają przewagę w posiadaniu piłki. Wiem że utrzymywanie się przy piłce to nie wszystko, ale gdy to się dzieje ciągle, to musi mieć to przełożenie na wyniki. Taki Górnik mając zakaz transferów ściągnął sobie Sobolewskiego. A ile on dla nich znaczy mogliśmy się przekonać w derbach na Okrzei.
Zabrakło jednej akcji żeby była jedna akcja hahaha!
Horvat to najsłabsze ogniwo Piasta – wystawiany przez Brosza w każdym meczu ? dlaczego ? kto ma w tym interes aby osłabiać Piasta ? Trenerze puknij się z rozpędu w ściane. KOłodziejczyk BRAWO ZA TRANSFERY – utopiłeś gliwickie pieniądze – czy zostaniesz rozliczony ?