Jakub Szumski, pod nieobecność Dariusza Treli, który rozchorował się tuż przed piątkowym meczem z Koroną, po dłuższej przerwie wrócił do bramki Piasta. Przez większość spotkania ze swoich obowiązków wywiązywał się bez zarzutu, ale w 70 minucie skapitulował. Po akcji Stano-Korzym, Sylwestrzak, ten ostatni złapał bramkarza Piasta na wykroku i pomiędzy nogami posłał piłkę do jego bramki.
– Graliśmy dziś o pełną pulę i ten jeden punkt nas nie satysfakcjonuje. Szkoda tej straconej bramki, bardzo to boli, ale musimy się z tym pogodzić. prowadziliśmy i spokojnie mogliśmy ten wynik dotrzymać do końca, ale tak się nie stało. Będziemy mieli za to do siebie trochę żalu – tak na gorąco komentował swój i kolegów występ bramkarz Piasta.
ZOBACZ JAK PADŁ GOL DLA KORONY
Kielczanie bramkę zdobyli chyba w ostatnim momencie, bo potem nad stadionem przeszła mała burza śnieżna, która skutecznie wybiła z rytmu zawodników obu drużyn – W tej drugiej połowie mecz toczył się już w takich warunkach, że wiele zależało od przypadku – potwierdził Szumski.
Jeden zdobyty punkt nie wystarczył aby powrócić do pierwszej ósemki. ostatnia w tym roku okazja nadarzy się w najbliższą sobotę. – Mamy jeszcze mecz ze Śląskiem. Pojedziemy tam po trzy punkty, bo tylko one pozwolą nam wskoczyć do tej pierwszej ósemki – zapowiada młodzieżowy reprezentant Polski
źródło: piast.gliwice.pl/x-news.pl/ekstraklasa.tv






















Trzeba grać nie gadać!Remis to sukces!
Co prawda Cycu puścił krycie, ale to jednak twój gol, Szumski. Sylwestrzak z dość trudnego kąta strzelał w ciebie, a ty wpuściłeś flaka.
Puknij się Wiklinowy!!!!! bo bredzisz … Jeden przyjmie „6” i jest bohaterem …. obrzydliwe.
Denerwuje mnie tabela Muzi pokazuje Piasta zawse na nizszej pozycji Czaruj Muzia, Czaruj ,Ale co bylo juz nie wroci.
zgadzam sie. Jakub puscil pilke pod jajami. mogl wczesniej wyskoczyc, ale dobrze sie gada widzac powtorke. Trudno stalo sie. mam nadzieje ze powtorzymy wynik na Slasku z poprzedniego sezonu. Hej PIAST