W ostatnim meczu rozegranym w Gliwicach w tym roku, Piast zremisował z Koroną Kielce 1:1. Jest to wynik odzwierciedlający, to co działo się na boisku. W pierwszej połowie przeważał Piast, ale dobrze i skutecznie bronili się kielczanie. Po zmianie stron wynik meczu otworzył Pavol Cicman, co było efektem przewagi gospodarzy. potem jednak kontrolę nad meczem przejęli goście i w konsekwencji zdobyli wyrównującego gola za sprawą Kamila Sylwestrzaka.
Bez Dariusza Treli rozpoczynali ten ostatni w tym roku w Gliwicach mecz gospodarze. Bramkarza Piasta zabrakło nawet w meczowej osiemnastce, a przyczyną tego stanu rzeczy było przeziębienie. Jego miejsce zajął Jakub Szumski, który bronił w pierwszych meczach tego sezonu. Do wyjściowej jedenastki powrócili też Jan Polak i Radosław Murawski.
Gliwiczanie bardzo chcieli pożegnać się z kibicami wygraną. Najważniejsze były punkty, ale też i bardzo chcieli gospodarze zamazać nie tylko w swojej w pamięci 0:6 z Bydgoszczy. Już w 2. minucie Zbozień wyrzucał piłkę z autu i choć wszyscy wiedzą, że obrońca Piasta posyła ją bezpośrednio w pole karne, to i tak ta trafiła pod nogi Cicmana,
który jednak strzelił ponad bramką. W 10. min w polu karnym gości tak się zakotłowało, ze wydawało się, ze padnie gol, bo kielczanie nie potrafili wybić piłki z szesnastki, ale żaden z zawodników Piasta nie zdecydował się na strzał i goście wyszli z kontrą, na szczęście nie zakończoną powodzeniem. W 17 min błąd popełnił stoper Korony, który zagrał piłkę wprost pod nogi Rubena.ten jednak trochę się pogubił i w efekcie stracił piłkę. W 24 min po rogu, Dejmek strzelał głową i nie wiele mu zabrakło, by wyprowadzić kielczan na prowadzenie. Piłka przeszła obok spojenia słupka z poprzeczką. W 28 min błąd popełnił Małkowski. W konsekwencji gliwiczanie wykonywali rzut rożny. Po z nim 4. metrów strzelał Zbozień, ale przeniósł piłkę ponad bramką. Był jednak zawodnik Piasta mocno pilnowany, można więc go usprawiedliwiać. Po pól godzinie gry gospodarze całkowicie przejęli inicjatywę i przez prawie 10 minut nie schodzili z połowy gości, ale efektem ich poczynań były tylko wywalczone dwa rzut rożny i niecelne strzał Zbozienia. Czym było bliżej końca tej pierwszej połowy, tym więcej błędów popełniali kielczanie, tyle, że nie potrafili tego wykorzystać zawodnicy Piasta. Przede wszystkim brakowało podania, które otworzyło by Rubenowi drogę do bramki. W 44 min zapachniało jednak golem dla gospodarzy. Po rzucie wolnym znów zrobiło się zamieszanie w polu karnym Korony, ale piłka po strzale strzał Cicmana przeszła wysoko nad poprzeczką. Za chwilę Ruben trafił w boczną siatkę, a po tej akcji sędzia zakończył pierwsza połowę
Początek drugiej połowy też należał do Piasta i już w 51 min przyniosło to efekt w postaci gola. Pavol Cicman dośrodkowywał w pole karne, źle ustawił się Małkowski i piłka ponad nim wpadła w długi róg pilnowanej przez niego bramki. To zmusiło kielczan do bardziej otwartej gry, dzięki czemu mecz zyskał na atrakcyjności. W 65 min Kiełb dośrodkowywał, bliski zamknięcia tej akcji był Korzym, ale w to wszystko wmieszał się Szumski, wybijając piłkę na róg. Goście jednak nie rezygnowali z doprowadzenia do wyrównania i w 71 sztuka ta im się udała. Po dobrze rozegranym ataku pozycyjnym Korzym zagrał do wychodzącego na czystą pozycję Sylwestrzaka, który będąc w sytuacji sam na sam, pewnie pokonał Szumskiego. Kielczanie w tym momencie zwietrzyli szanse na wywiezienie z Gliwic nawet kompletu punktów, bo nie zamierzali bronić tego wyniku. Gospodarze nie dali się jednak stłamsić i też próbowali jeszcze przechylić szalę na swoją korzyść. Piłka jednak lepiej się kleiła do nóg zawodników gości. Ich akcje były bardziej płynne, ale za to sie w piłce punktów nie przyznaje. Pod koniec meczu tak zaczęło sypać śniegiem, że z trybun ciężko było zobaczyć , to co się działo na murawie. Zawodnik to jednak nie przeszkadzało, a może i nawet zmuszało do jeszcze szybszego biegania. W końcówce zrobiło się nawet nerwowo, bo arbiter częściej gwizdał na korzyść gości, co nie podobało się miejscowym kibicom. Już w doliczonym czasie gry arbiter nieco rozładował atmosferę, pokazując czerwoną kartkę Kwietniowi za faul. Zawodnik Korony na murawie przebywał więc tylko kilkadziesiąt sekund.
Gliwice, ul Okrzei, 06 12 2013
Piast Gliwice – Korona Kielce 1:1
1:0 – 51` Pavol Cicman (asysta (Damian Zbozień)
1:1 – 71` Kamil Sylwestrzak
Piast Gliwice : 29. Jakub Szumski – 25. Damian Zbozień, 3. Csaba Horvath, 5. Jan Polak, 14. Adrian Klepczyński, 4. Mateusz Matras, 9. Radosław Murawski (80` 27. Artis Lazdins), 20. Łukasz Hanzel, 16. Pavol Cicman, 17. Tomasz Podgórski – 22. Ruben Jurado (76` 10. Kamil Wilczek)
Zawodnicy rezerwowi: 1. Jakub Szmatuła, 28. Kornel Osyra, 18. Matej Izvolt, , 11. Rabiola, 24. Wojciech Kędziora
Korona Kielce: 1. Zbigniew Małkowski – 4. Piotr Malarczyk, 17. Pavol Stano, 32. Radek Dejmek, 2. Kamil Sylwestrzak, 44. Paweł Golański (77` 21. Marcin Trojanowski), 23. Vanja Marković, 10. Michał Janota, 22.Jacek Kiełb, 29. Paweł Sobolewski – 30. Maciej Korzym (73` 31. Daniel Gołębiewski)
Rezerwa: Wojciech Małecki, 6. Mateusz Janiec, , 16. Artur Lenartowski, 39 Bartosz Kwiecień. 36 Rafał Zawłocki
żółte kartki: Radosław Murawski, Tomasz Podgórski – Jacek Kiełb
Czerwona kartka: Bartosz Kwiecień
Sędziuje: Bartosz Frankowski
\Widzów 3662






















Bardzo ubolewam że nie mogłem iść na tak emocjonujące spotkanie!Byłem poinformowany że już niema biletów!Ale obejrzałem mecz w TV wiem że to nie to co przy wypełnionych trybunach na stadionie!Mecz był emocjonujący i bardzo ciekawy zazdrościć pozostaje obecnym na trybunach!
Marcin Brosz cytat Ciężko jest utrzymać wysokie tempo przez całe spotkanie. Ostatnio udało nam się trafić do siatki po stałym fragmencie. Taki mieliśmy plan i szkoda, że nie udało się go zrealizować.
Jak Piast gra kazdy widzi ,ale czy dorada glupka cos tu pomoze,Grzeb dalej w dupie ,ale wachaj sobie sam frustracie.
Tom 1978 na prezesa i trenera klubu, jestes czlowieku najwiekszym fascynatem polskiej kopanej, tyle porad , ciagle na biezaco, szacun tomi cos tam 1987 czy78 szacun chlopie baw nas dalej.
3500 tys kibiców wiec na derbach z KSG 5500 było zaboli!4lub 5 byndesliga chyba tylu chodzi!
eh marudzicie ze nie da sie ogladac to powiedzcie mi czy korone dało sie ogladac ? czy kibice korony mogli byc zadowoleni ? takie warunki były tak sie grało szkoda ze nie 3 punkty
został mecz ze śląskiem w którym trzeba zapier..ać śląsk to nie ta druzyna co przed 2 laty czy chociazby przed rokiem
a pozniej ciezko pracowac w przerwie moze jakies wzmocnienia (koniecznie wzmocnienia chociaz by 1 dobrym zawodnikiem który móbłby wniesc do druzyny cos od samego poczatku a nie aklimatyzowac sie przez rok) i miec nadzieje ze bedzie nasz Piast lepiej grał
a do tych co mowią ze nie dało sie oglądac to tak wyglada wiekszosc meczy w ex moze na kolejke są 2 dobre mecze (góra) a reszta to ligowa szarość jak ktoś sie łudzi ze zawsze bedizemy pieknie grali to niech sie lepiej na lige mistrzów przerzuci pozatym ci co byli na meczu byli nie dla widowiska tylko dla Piasta a ci co ogladali w tv to kibice sukcesu przyjdą jak Piast wygra 8 meczy z rzedu po 5-0 i to tylko i wyłącznie wtedy gdy przypadkiem nie beda musieli z psem na spacer wyjsc
Prawdziwy Kibic jest ZAWSZE na meczu i sie nie focha słowami „nie pojde bo pogoda,” ” nie pojde bo slabo grają” tylko jest bo Piast i trzeba być ! czy w E-klasie czy w 1 lidze czy w B-klasie (oby nigdy wiecej ) 🙂