Najbardziej znanym i zarazem chyba najbardziej doświadczonym zawodnikiem Korony jest Maciej Korzym. Ten pochodzący z Nowego Sącza napastnik, to prawdziwy przywódca zespołu, nie tylko na boisku ale także i w szatni.
Korzym wraca powoli na boisko po ciężkiej kontuzji, jakiej nabawił się w spotkaniu z Jagiellonią. Było to dokładnie 19 maja, gdy wpadł na niego bramkarz Słowik. Wtedy wydawało się, że przed zawodnikiem długa i żmudna rehabilitacja. Jednak Korzym pokazał ogromny hart ducha wracając jeszcze pod koniec meczu na stadion już z nogą w gipsie.
Korzym zadebiutował w zespole seniorów Sandecji ledwie w wieku 16 lat. Rok później strzelał już bramki na boiskach ekstraklasy. Wtedy wydawało się, że stanie się gwiazdą ekstraklasy. Przeniósł się do Legii, gdzie niespodziewanie jego kariera zatrzymała się . Formy szukał w Odrze Wodzisław i GKS Bełchatów. I choć grywał regularnie, to odnalazł ją dopiero, gdy trafił do Korony Kielce. broniąc barw tego klubu zdobył już szesnaście goli.
Łącznie w 171 występach na boiskach Ekstraklasy strzelił 28 bramek Piłkarz jest ogromnym zagrożeniem dla bramki rywali. I choć dopiero zaczyna wracać do optymalnej dyspozycji, to z całą pewnością będzie najgroźniejszym zawodnikiem naszych piątkowych rywali. Sama jego obecność w kadrze mocno mobilizująco wpływa na zespół, ale kiedyś też musi przyjść ten dzień, kiedy strzeli pierwszego w tym sezonie gola. Oby jeszcze nie w ten piątek.






















Piast ma obronę na szóstkę więc niema się czego bać!
Rowniez ma psy do szczeknia.