Co się wydarzyło pod „Młynem”

oprawaDerbowe starcie Piasta z Górnikiem od kilku już tygodni wzbudzało emocje, większe niż ma to miejsce w przypadku innych ligowych pojedynków. Wszyscy doskonale wiedzą jakie stosunki panują pomiędzy kibicami tych dwóch drużyn. Napięcie rosło z każdą zbliżającą się godziną rozpoczęcia tego meczu. Spodziewano się, że może dojść do awantury i doszło, ale nie na linii kibice Piasta i Górnika, tylko niestety  ze służbami, które były odpowiedzialne za bezpieczeństwo.

Zbliżała się 15 minuta meczu. Piast prowadził 1:0, ale akurat atakował Górnik. Niespodziewanie pod trybuną zajmowaną przez Ultrasów Piasta zrobiło się zamieszanie. Ochrona zaczęła   ściągać  z ogrodzenia  szare płótno. Natychmiast zareagowali zasiadający w młynie kibice, próbując do tego nie dopuścić. Doszło do starcia, użyto gazu, a potem pałek. Sędzia  musiał przerwać mecz, bo gaz przemieścił się na płytę boiska i ucierpieli piłkarze. Przepychanki trwały dość długo i przybrały brutalny wręcz charakter, o co poszło?

Oprawa, która została zaprezentowana podczas meczu to zaledwie 1/4 przygotowanej choreografii. Oprawa ta była naszą drugą z największych opraw. Niestety kierownik ds. bezpieczeństwa na stadionie Piasta Tadeusz L. wydał ochronie polecenie potargania oprawy oraz sprowokowania kibiców do awantury. Wielu kibiców zostało dotkliwie pobitych oraz została zniszczona większa część oprawy, która została wykonana za pieniądze wszystkich kibiców! – czytamy na oficjalnej stronie kibiców Piasta.

Dlaczego jednak wydano polecenie usunięcia tego transparentu, skoro kilkanaście innych znajdowało się już na trybunach?

Jak się dowiedzieliśmy, kibice nie zgłosili, ze akurat ta oprawa pojawi się na trybunach, a taki jest obowiązek. Wszystko, co pokaże się na stadionie musi przed meczem zaakceptować delegat –

– W klubie  wiedzieli, że oprawa będzie i nie pytali o treść czy wymiary. Zresztą  nigdy wcześniej  o to nie pytali. Jeśli  już, to pytali czy są tam treści wulgarne i tyle. Natomiast przed meczem z Górnikiem, na kilka godzin przed meczem dostaliśmy info z klubu, że kierownik d.s. bezpieczeństwa nie wyraża zgody na zaprezentowanie sektorówki, bo podejrzewa, że są race, których jednak nie znaleziono,  bo ich nie było.  Od tamtego momentu nie mogliśmy się z nim  skontaktować w tej sprawie. Dzwoniliśmy kilkadziesiąt razy, ale nie odbierał telefonu. Dodam jeszcze, że policja przeszukała pomieszczenie w którym przechowujemy flagi przy okazji uszkadzając je – tłumaczy przedstawiciel kibiców.

Dodatkowo kierownik d.s. bezpieczeństwa zapewnił nas, że jeżeli zajdzie potrzeba przeszukania pomieszczenia przez policję, to zostaniemy o tym poinformowani oraz odbędzie się w naszej obecności. Ktokolwiek z klubu czy policji chciałby tam wejść musi to zrobić za naszą zgodą i obecnością – takie dostaliśmy zapewnienie od Pana prezesa Jarosława Kołodziejczyka oraz kierownika ds. bezpieczeństwa Tadeusza Lachawca

Mimo tego, kibice wnieśli  sektorówkę. Zostało to zauważone już w trakcie meczu i wydano polecenie, aby  uniemożliwić zaprezentowanie oprawy. Do tego momentu można bronić tej decyzji, bo zasad i regulaminu przestrzegać trzeba, jednak interwencja służb ochrony była niewspółmiernie brutalna do potencjalnego zagrożenie. Odpowiedzialni za bezpieczeństwo panowie zaczęli niszczyć, to co przygotowali kibice, bez wcześniejszej próby ustalenia co tam się znajduje.  Doszło do starć ochrony z kibicami, w ruch poszły pałki, rozpylono gaz. Zrobiło się  naprawdę niebezpiecznie, bo na trybunie za bramką znajdowało się około 2 tys. kibiców. Na szczęście uspokoiło się i  można było mecz kontynuować.

Po przerwie reszta stadionu mogła zobaczyć część ocalałej oprawy na której widniał napis –Piast-. Co było w dalszej części, nie wiemy, bo kibice tego nie ujawnili na swojej stronie. W trakcie prezentacji odpalono stroboskopy, coś podobnego do rac, ale nie zagrażających tak bezpieczeństwu, jak race. Niestety jeden  z tych  stroboskopów wylądował na placu gry. Arbiter po raz kolejny musiał przerwać mecz. Osoby, które rzuciły przedmioty na murawę zostały szybko utemperowane przez resztę kibiców. To zachowanie było już nieodpowiedzialne. Na pewno posypią się kary zarówno na kibiców jak na klub.

Wszystko to, co się wydarzyło było niepotrzebne i nie powinno się zdarzyć. Najbardziej jednak boli to, że zabrakło po prostu wyobraźni. Od razu sięgnięto po argument siłowy, a można było spróbować rozwiązać ten problem na drodze negocjacji, Przegrani w tej sytuacji  są wszyscy.

 

oprawa1

oprawa3

oprawa2

piast-gornik-oprawa

Grzegorz Muzia

16 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Gliwiczaninem

Największe zagrożenie dla bezpieczeństwa stworzyła firma ochroniarska.bez wyobraźni.Atak na kibiców bez próby pokojowego załatwienia sprawy.to samo było w Sosnowcuzta sama firma.Władze klubu powinny wyrzucić ta firmę na zbitypyska bo działa na szkodę klubu narażając go poprzez agresywne,niewspółmierne do sytuacji, działanie na szkodę.

hatash

Po tym co się wydarzyło to raz powinien polecieć w PIERWSZEJ kolejności kierownik bezpieczeństwa bo się do tego nie nadaje, bo nie wypełnia swoich obowiązków, jest jak du…a od srania, żeby odbierać telefony od SK czy grupy ASP. Poza tym wydał, decyzję której skutki wszyscy widzieliśmy. Niestety część kibiców za to odpowie a człowiek, który do tego doprowadził nie. Takie realia.
Po drugie z miejsca klub powinien wypowiedzieć umowę „firmie” ochroniarskiej. Po trzecie ochroniarze też powinni odpowiedzieć za swoje czyny, z perspektywy prostej było DOBITNIE widać, że paru z ADHD czy czy na jakiś prochach, atakowało na oślep. Jak widać powiedzenie „co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie” jest nadal żywe i są równi i równiejsi.
Po czwartek co na to Kołodziejczyk bo tym razem to on powinien przeprosić kibiców za to co się wydarzyło, skoro tego samego nie tak dawno od nich wymagał…
Poza tym jakim prawem kretyni ze scorpiona niszczyli nie swoją własność?

hatash

Jeszcze uzupełniając swoją poprzednią wypowiedź to nie jestem żadnym zadymiarzem, jestem zwykłym oddanym kibicem Piasta. Ale mam też wyobraźnię i jakąś tam małą wiedzę życiową, żebym przewidział to co się wydarzy. Wystarczyło że z prostej zobaczyłem jak białe kaski wchodzą pod młyn już było wszystko oczywiste… I tak chwała kibicom z młyna, że nie dali się bardziej sprowokować, chodź widząc te zajścia z piknik żałowałem że wszyscy faceci z młyna gdzieś jakieś 1800 głów nie zbiegło zrobić z tymi kretynami porządku. Co mnie ucieszyło na pikniku wszyscy byli zażenowani zachowaniem ochrony, dokładnie ujmując wkur… bez względu na płeć czy wiek! Tak samo jak praktycznie wszystkim na pikniku nie spodobało się rzucenie pirotechniki na murawę.
Co do kierownika do spraw bezpieczeństwa, jak ma być bezpiecznie jak osoba odpowiedzialna w takim meczu jak ten z Górnikiem nie ma zamiaru powadzić dialogu z kibicami? Jak ma być zrozumienie i współpraca kiedy dochodzi do takich rzeczy i do takich DEBILNYCH decyzji? Ostatnio klub szczycił się na konferencji poświęconej bezpieczeństwu, jak to dobrze jest w Gliwicach i ten że klub nie potrafi docenić własnych kibiców ich pracy, naszych pieniędzy które przeznaczaliśmy na oprawy robione przez chłopaków z ASP? Skoro jest tak bezpiecznie na Okrzei 20, to dlaczego klub wraz a przede wszystkim kierownik bezpieczeństwa podczas tak „gorącego” meczu prowokują do takich zajść i na to pozwalają, ba gorzej bo DO TEGO CO SIĘ WYDARZYŁO DOPROWADZILI. Jak klub chce zapełnić stadion skoro wydaje rozkaz pacyfikacji kibiców… z tego nic dobrego się nie urodzi niestety.

kibic

Chociaż jestem kibicem Górnika z Gliwic to chce napisać ZAWSZE I WSZĘDZIE….prowokatorzy dzień przed meczem po szobiszowicach w czapkach Górnika biegali kilku chłopaków z Piasta sie nadziało i zostali powinięci,na Łabędach pod knajpą pełną kibiców chodzili w czapkach ……… i tu niespodzianka Chemika Kędzierzyn;-)ale chłopaki rozkminili że to przebierańcy całe szczęście ACAB.I co przyjechaliśmy stało sie coś nic absolutnie nic nawet bluzgów było malutko kazdy dopingował swoich i tyle.Na nastepne derby mam nadzieje dostaniemy całą trybune za bramką

helo

kto widział tego żabola w białym kasku biegającego z pałką w furii lejąc w kogo popadnie i gdzie popadnie?

CŻPG

I gdzie są ci którzy gadają,że wiecznie to my ,,kibole” wczynamy burdy? No gdzie są ci zwolenicy Tvnu czy Polsatu? Teraz nagle widzicie kto tu jest prowokatorem zadym jak i u nas w Gliwicach tak samo było w Bydgoszczy. Rząd dał Policji wolna rękę do walki z pseudokibicami niestety dla Policji cały stadion to pseudokibice. Puki nie zniknie Policja ze stadionów tak o tyle nie znikną mniejsze lub większe zamieszki. PIŁKA NOŻNA BEZ POLICJI !!

gonzo

@hatash – bardzo dobrze napisane, szacun.

Kibic Piasta

Szkoda, że do tego doszło bo w zasadzie wszystko zagrało pod Piasta. No ale nie pierwszy to raz kiedy ci co mają dbać o porządek sami wszczynają burdy.

marcin1983

Panowie nic dodac nic ująć -kibice Górnika i kibice Piasta potrafili dopasować się do atmosfery wieczoru i stworzyć świetną atmosfere , firma ochroniarska faktycznie zachowała się FATALNIE i nadaje się tylko i wyłącznie do wypowiedzenia umowy
Zobaczymy co teraz zrobi z tym Nasz klub
Pozdrawiam

Jurek

Witam !
No niestety to prawda o tej firmie ochroniarskiej. Brak prawidłowej i rzeczowej decyzji, to był główny powód takiego zamieszania. Może Pan Prezes Kołodziejczyk zastanowiłby się nad zmianą tej ” drużyny ” ?
Pozdrawiam.

El_Sector.

Jedyne co nasz młyn i kominiarze odśpiewali razem w zgodzie, to opinia o ochronie i policji.:-)Piknik też pomagał.A w dzisiejszym Dzienniku Zachodnim realizuje się następny znawca.

1964

Panie Kołodziejczyk czy wyciągnie Pan jakieś wnioski z tych zajść . Czy ktoś z klubu będzie miał odwagę się wypowiedzieć w tej sprawie .
Przecież jest film i kamery na stadionie i widać tego wściekłego skorpiona .
Czy klub chce aby trybuny na młynie świeciły pustkami

panalojzy

ach jacy ci kibice są biedni, a to ochrona ich pobije a to policja a to pobiją się między sobą a w domu dostają jeszcze lanie od ojca lub matki ROTFL

alek

ZA RACĘ TRZEBA BĘDZIE ZAPŁACIĆ. KTO ?

franekusa

JAK JEDNEMU CZY KILKU OCHRONIARZOM PUSCILY NERWY,TO JEST WIELKI LAMENT A JAK TYSIACE MALP NISZCZA STADION I MIENIE TO JEST DOBRZE.

loth

ty jestes glupi czy udajesz ? widzisz tu jakies niszczenie stadionu jakas agresje wsrod kibicow ? bo ja widze goscia co biega z pałką jakby sie nawciągał. szacunek dla tych u góry którzy nie zeszli spacyfikowac tego pana bo mu tylko o to chodziło zeby była zadyma a tak poprostu wyszedł na idiote i mam nadzieje ze pracy wochronie ani winnych sluzbach ten pan nie znajdzie.