Od tego sezonu rezerwy gliwickiego Piasta grają w III lidze, czyli w czwartym poziomie rozgrywkowym. Jesienią drużyny rywalizujące w grupie opolsko-śląskiej (północ) rozegrały 16 kolejek rundy zasadniczej. Wiosną pozostanie więc do rozegrania jeszcze 6 spotkań. Potem, cztery najlepsze zespoły będą walczyć o tytuł mistrzowski i awans do II ligi z drużynami z grupy południe. Drugi zespół Piasta po tych 16. meczach z dorobkiem 28 pkt i stosunkiem goli 30-26 zajmuje czwarte miejsce w tabeli. Wg Krzysztofa Hałgasa, jednej z czołowych postaci tej drużyny wynik ten odzwierciedla potencjał ekipy prowadzonej przez Krzysztofa Szumskiego.
– Nie byliśmy najsilniejszym zespołem w naszej grupie i jak widać po tabeli nie najsłabszym. Większość spotkań rozstrzygnęliśmy na swoją korzyść i myślę, że wynik oddaje to, na co było nas stać w tej pierwszej części sezonu – mówi Hałgas.
Przed sezonem obawiano się czy uda się być w czołówce. Trzon drużyny bowiem mieli stanowić młodzi zawodnicy, którzy wcześniej nie rywalizowali z seniorami, a w trzeciej lidze ogranych piłkarzy już nie brakuje. – Też mieliśmy takie obawy, bo w tych letnich sparingach nie wyglądało to zbyt różowo. W spotkaniach o punkty jednak prawie na każdy mecz schodzili do nas zawodnicy z pierwszego składu. Szczególnie pomocni Mariusz Zganiacz i Łukasz Krzycki. Oni dodawali drużynie jakości – tłumaczy Hałgas.
Niewątpliwie ten niezły wynik jest też zasługą Tomasa Doczekala, gracza pierwszego składu, który strzelił siedem goli. Tyle samo trafień ma na koncie Hałgas.
– Jak na bocznego pomocnika, jest to przyzwoity wynik, ale mogłem strzelić kilka bramek więcej. Muszę ćwiczyć nad swoją lewą nogą. To była moja słabsza strona. Jak to poprawię to powinno być jeszcze lepiej – przyznaje szczerze wychowanek Piasta
Hałgas jest jedynym zawodnikiem, który w drugim zespole rozegrał wszystkie 16. spotkań. Nie licząc piłkarzy schodzących z kadry pierwszego zespołu, powyżej 10. występów mają też: Szymon Paskuda, Kamil Groborz, Jarosław Piewko, (14 gier), Po 13. meczów zaliczyli Oliwier Łuszcz i Sebastian Kubik. 10. ma Mateusz Jędrzejczyk, 9. Seweryn Kacprzyk – Dla nich ta trzecia liga to optymalny poziom do rozwoju. Myślę, że każdy z nich zrobił postęp i za pół roku, gdy jeszcze tu trochę pograją, będą już dużo bardziej doświadczonymi zawodnikami. Mają od kogo się uczyć. Widać np jak szybki postęp robi Sebastian Kubik, który ma okazje często grać obok Mariusza Zganiacza. Chłopaki z obrony też mają kogo podpatrywać – ocenia jakby nie było doświadczony już Krzysztof Hałgas.
Na tytuł mistrzowski gliwiczanie już nie mają szans, bo tracą do lidera 12 oczek, a tu punktów się nie dzieli. Na razie jednak cel jest taki, aby obronić te czwarte miejsce – Taki mamy cel, choć priorytetem jest utrzymanie. Awans jednak do tej grupy mistrzowskiej pozwoli nam rywalizować z drużynami z czuba, a jak będziemy grali z lepszymi zespołami, to umiejętności też będą szły w górę – słusznie zauważa Hałgas.
Krzysztof Hałgas należał w juniorach do najskuteczniejszych zawodników Piasta w swoich rocznikach, grywając jako napastnik. W seniorach trenerzy jednak wystawiali go najczęściej na prawą pomoc, gdzie gra również i w rezerwie –
– Już trener Marcin Brosz w I lidze ustawiał mnie na boku pomocy. Podobnie było w Ruchu Zdzieszowice. Nie jest to więc dla mnie nowość i dobrze się tam czuję – zdradza zawodnik
Plan dla zespołu został już określony, a jak przyszłość czeka Krzysztofa Hałgas, któremu w czerwcu kończy się kontrakt z gliwickim klubem? – Przyznaję szczerze, że nie wiem. Na razie trwają jeszcze rozgrywki w ekstraklasie i myślę, że jak się zakończą, to zapadną jakieś decyzje. Mam ważny kontrakt z Piastem i muszę się dostosować do tego, co zadecyduje klub. Możliwe więc, że zostanę w drugim zespole lub zostanę wypożyczony, jak to miało miejsce w przyszłości.-
Najskuteczniejszy strzelec drugiego zespołu nie ukrywa jednak, że jego marzeniem jest gra w pierwszym składzie Piasta
Każdy z nas po to przez tyle lat trenuje, aby grać jak najwyżej i jak w najsilniejszym klubie. Gra w pierwszym zespole Piasta bardzo by mnie ucieszyła i satysfakcjonowała. W końcu to mój klub, ale to już nie tylko ode mnie zależy. – kończy rozmowę Krzysztof Hałgas
Opracowanie. piast.gliwice.pl






















Widzę że z obroną w Piast II też są problemy.