Po przeciętnych meczach, gliwiczanie wreszcie rozegrali niezłe spotkanie. W pierwszej połowie defensywna taktyka dała bezbramkowy rezultat. W drugiej odsłonie gospodarze szybko objęli prowadzenie za sprawą Podgórskiego. Potem niebiesko-czerwoni mieli kolejne sytuacje, ale nieźle spisywał się Pilarz. Mimo to wydawało się, że komplet punktów zostanie w Gliwicach, ale w 90 min Cracovia wyrównała. Jeszcze potem Piasta miał okazje na wygranie tego pojedynku, ale Kędziora nie wykorzystał rzutu karnego
Cracovia przystępowała do tego pojedynku w roli faworyta. Pasy bowiem w tym sezonie są najlepszą drużyną na wyjazdach. Na boiskach rywali podopieczni Wojciecha Stawowego podnieśli już 16 punktów. Na to składa się pięć zwycięstw i jeden remis. Gliwiczanie też bez szans na wygrana nie byli. Po zwycięstwie nad Jagiellonią wrócił dobry nastrój i podniosły się morale.
Piast od początku ustawił się bardzo defensywnie. Gliwiczanie bronili się praktycznie całym zespołem na własnej połowie, pozwalając krakowianom wymieniać się podaniami i czekając na okazję do kontrataku. Tymczasem w 7 minucie, pod idealnym dograniu Ntibazonkizy, Nowak znalazł się sam przed Trelą, bramkarz Piasta ubiegł jednak napastnika gości, wybijając piłkę. W 12 min 35 metrów przed bramką Piasta faulowany był Szeliga. Na bezpośredni strzał zdecydował się Kosanović i było to niebezpieczne uderzenie, bo piłka przeszła kilkadziesiąt centymetrów nad poprzeczką. W 19 min gospodarze przeprowadzili pierwszy atak zakończony celnym strzałem Rubena. Gliwiczanie zachęceni takim obrotem sprawy śmielej zaczęli sobie od tego momentu poczynać. W konsekwencji w 24 min
ponownie Ruben wypracował sobie sytuację strzelecką, uderzył mocno, ale piłka przeszła nad poprzeczką. Odpowiedź gości była natychmiastowa. Z siedmiu metrów głową strzelał Danielewicz, ale na posterunku był Trela. Zrobiło się więc troszkę ciekawiej na murawie, ale tylko na chwilę, bo kolejny fragment meczu w statystyce zapisał się tylko żółtą kartką, którą zobaczył Rzytko. W 35 min Polak przewrócił na 17 metrze Nowaka. Cracovia miała więc sytuację z gatunku bramkowych. Uderzał Bolević, ale chyba było za blisko, by trafić do siatki. W 44 min Zbozień pogubił się w polu karnym, wykładając piłkę Nowakowi, ten przegrał pojedynek z Trelą, jeszcze dobijał Danielewicz, ale na linii stał Matras, ratując Piasta przed stratą bramki. Pod koniec tej polowy Cracovia zamknęła gliwiczan w zasadzie pod polem karnym, ale bramki goście nie zdobyli.
Drugą połowę oba zespoły rozpoczęły z jedną zmianą. Ta w Piaście zaskoczyła, bo boisko opuścił Rabiola, a za niego wszedł Murawski. Marcin Brosz zdecydował się chyba tym samym jeszcze poprawić grę w destrukcji. Tyle, że gospodarze grali bez klasycznego napastnika. Nie miało to jednak znaczenia, bo już w 49 min Piast prowadził 1:0. Najpierw Hanzel uderzył mocno z ostrogo kąta, Pilarz z trudem wybił piłkę przed siebie, dopadł do niej Podgórski, który potężnym uderzeniem już nie dał szans na obronę golkiperowi z Cracovii. Gol ten wyraźnie ustawił mecz. Piast bowiem jeszcze spokojniej mógł teraz realizować a swoją taktykę, a goście musieli kombinować jak zmienić ten niekorzystny dla nich wynik. Tyle, że
to gospodarze rozkręcali się i w 65 min mieli kolejną okazję do zdobycia gola. Po idealnym zgraniu Króla, Ruben uderzał z 11 metrów. Dobrze to Hiszpan zrobił, ale jeszcze lepiej zachował się Pilarz, przenosząc piłkę nad poprzeczką. Po chwili oszołomienia goście jednak opanowali nerwy i sytuację na boisku, przenosząc ciężar gry na połowę Piasta. Gliwiczanie skutecznie jednak opierali się atakom Pasów, sami wyprowadzając niezły kontry. Czym było bliżej końca meczu, tym mniej nadziei było widać w oczach zawodników Cracovii na zdobycie choćby punktu. Przestali też chyba wierzyć w to fani pasów, którzy mimo siły tysiąca gardeł nie potrafili ponieść do boju swoich piłkarzy. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się wygraną, w 90 minucie goście za sprawą Kity zdobyli gola. Nawet z perspektywy trybun było widać, że piłka nie przekroczyła linii bramkowej. Na tym jednak emocje nie skończyły się. W 94 min, Żytko pociągnął w polu karnym za koszulkę Kędziorę, arbiter się nie wahał i wskazał na jedenasty metr. Piłkę na „wapnie” ustawił sam poszkodowany, ale strzelil zbyt lekko i Pilarz zdołał to obronić
Gliwice, ul Okrzei – 09.11.2013. g.15:30
Piast Gliwice – Cracovia Kraków 1:1 (0:0)
Bramki:
1:0 – 49` Tomasz Podgórski
1:1 – 90` . Przemysław Kita
23 Dariusz Trela – 23. Krzysztof Król, 4. Mateusz Matras, 5. Jan Polak, 25. Damian Zbozień – 17. Tomasz Podgórski, 19. Carles Marc, 20. Łukasz Hanzel, 18. Matej Izvolt (74` 27. Artis Lazdins )– 22. Ruben Jurado (87` 24. Wojciech Kędziora), 11. Rabiola (46` 9. Radosław Murawski)
W rezerwie: 29 Jakub Szumski, 14. Adrian Klepczyński, 7. Patryk Dytko
Trener: Marcin Brosz
Cracovia: 80. Krzysztof Pilarz – 21. Sławomir Szeliga, 3. Miloš Kosanović, 5. Mateusz Żytko – 6. Adam Marciniak – 17. Sebastian Steblecki (46` 27. Marcin Budziński), 7. Krzysztof Danielewicz (57` 40. Rok Štraus), 14. Damian Dąbrowski (72` 18. Przemysław Kita), 10. Saidi Ntibazonkiza – 4. Vladimir Boljević – 11. Dawid Nowak
W rezerwie: 30. Matko Perdijić, 23. Łukasz Zejdler. 37. Bartłomiej Dudzic, 44. Paweł Jaroszyński,
Żółte kartki: Ruben Jurado – Mateusz Rzytko, Marcin Budziński, Sławomir Szeliga. Vladimir Boljević
Sędziowali: Krzysztof Jakubik – Jakub Wójcik, Tomasz Niemirowski, Paweł Malec
Delegat: Dariusz Kluge
Widzów 4993






















Właśnie wróciłem z meczu.
Nie można wygrać meczu broniąc się przez 85 min. na dodatek grając u siebie i z to beniaminkiem!
Piłkarze owszem starali się na ile byli w stanie nie można odmówić im ambicji.
Brosz i spółka udowodnili dzisiaj, że nie panują nad tym co się dzieje z drużyną CZAS ABY OPUŚCILI PIASTA GLIWICE dla jego dobra.
Co dzisiaj na boisku robił Carles Martinez ? Co robił beznadziejny po raz kolejny (zwłaszcza w pierwszej połowie) IZVOLT ?
Zestawienie pary stoperów co najmniej szalone!
W drugiej połowie Piast grał czterema środkowymi pomocnikami
za to bez napastnika !
Zmiana po pierwszej połowie jedynego napastnika (słabego Rabioli) na środkowego pomocnika – genialne!
Podobnie jak prawego pomocnika na defensywnego pomocnika(Lazdins za Izvolta).
Tego nie da się oglądać!!! I jeszcze za to płacić.
Dlatego apeluję do włodarzy miasta i klubu:
podziękujcie trenerom za to co zrobili dotychczas dla Piasta ale pora dać szansę komuś innemu, zanim nie będzie za późno.
Kibic Piasta
Nie pisz wiecej I nie siej fermentu, w koncu Cracowia gra bardzo dobra pilke I nie wygrala meczu. MASZ PROBLEMY Z GLOWA WAL DO ODPOWIENIEGO LEKARZA ,
Akurat Ty mi zabronisz pisać.
Mam prośbę do admina, żeby blokował użytkowników, którzy najwyraźniej mają problemy ze sobą. Notoryczne obrażanie każdego, kto nie pełza na kolanach przed geniuszem trenerskim Brosza i menedżerskim Kołodziejczyka, zaczyna być męczące. Piast.Gliwice.Pl to prywatna strona i ma pełne prawo do banowania osób, które nie rozumieją, na czym polega prawo do swobodnej wypowiedzi.
No właśnie. Nie obraziłem nikogo swoim komentarzem.
Opisałem tylko to co widziałem na meczu
i że taka gra mi się nie podoba.
Nawet genialny strzał Tomka Podgórskiego tego nie zmieni.
No ale jak słusznie zauważył Monter nie wszyscy rozumieją co to forum i prawo swobodnej wypowiedzi.
Dzięki.
franekusa dobrze prawi, pierwsza połowa to koszmar ale później chłopaki wzieli sie w garsc i zmiany brosza mialy sens. nie bez powodu jak to napisano, gdy gralismy bez „napastnika” strzelilismy bramke. rabiola to drugi docekal, koszmar nad koszmary. co mnie bardziej martwi od formy pilkarzy, to nasz zalosny mlyn. sam jestem tzw piknikiem, pomimo zasiadania na sektorze S, ale to co widze przyprawia mnie o miotanie przeklenstwami. garstka ludzi na R, ktorych przyjezdni z cracovii zakrzykuja. panie i panowie! jak to jest ze na meczu z gieksa w I lidze potrafiliscie wystawic pelne 3 sektory fanatykow, a teraz jest problem z jednym sektorem? i to w sobote o 15:30? wymagacie od pilkarzy to i sami sie ogarnijcie.
Nie moge zrozumiec jednego .Dlaczego trener wystawia tego niudacznika Rabiole, ile on juz zmarnowal okazji ktore wypracowali mu koledzy, biega jak we mgle, absolutnie nietrafiiony transfer. Czy Piast jest przechowywalnia dla malo zdolnych kopaczy.Lepiej zeby juz grali w dziesiatke, nie mialby kto marnowac okazji. Dzisiaj nic nie gral zabierajac miejsce wychowankom I mlodszym zdolnym pilkarzom.
Pan Niby Menager Wilk powinien beknąć ze te transfery a najgorsze jest to że pan brosz bedzie dalej na nich stawiał,bo jak ich odstawi to wtedy lawina krytyki spadnie na Wilka.Takich zawodników ma na ławce,lub trybunach i oni ich porostu niszczą.Wyrzucić tych trenerów i tyle
Święte słowa…
Do tego jeszcze karny był po faulu na nim. Stara zasada – wywalczyłeś karnego, niech strzela kto inny.
Dlaczego trener wystawia Rabiolę? Bo Rabiolę ktoś zatrudnił i przytulił parę złotych. Proste?