Pogoń Szczecin zasłużenie wygrała z Piastem, ale sytuacja z 44 min, kiedy to arbiter podyktował rzut karny dla gospodarzy wzbudziła kontrowersje. Wtedy to po prostopadłym podaniu do Robaka, Klepczyński próbując dogonić Robaka, zdaniem arbitra zahaczył napastnika Pogoni w okolicach granicy linii pola karnego. Sędzia nie ma wątpliwości, wskazał na jedenasty metr i wyrzucił piłkarza Piasta z boiska.
Tymczasem nawet sam poszkodowany z początku nie wierzył, że za chwilę będzie wykonywał jedenastkę – Też mi się wydawało, że sędzia biegnie pokazać mi już czwartą w tym sezonie żółtą kartkę i przez to nie zagram w sobotę z Widzewem. Ale jednak uznał, że obrońca mnie przewrócił i dlatego mogłem podejść do wykonywania rzutu karnego – powiedział Robak.
Sytuacja ta nie miała żadnego wpływu na końcowy rezultat i wyniku też specjalnie nie wypaczyła. Nie mniej jednak wzbudziła kontrowersję






















Może warto złożyć odwołanie? Górnikowi sie udało, to dlaczego ma się nie udać nam. Klepa nie zasłużył na tę kartkę.
Brawo Robak za szczerość.