W Warszawie ścigają się z czasem, w Gliwicach spokojnie

piast-legiaZ przerwy na mecze reprezentacji cieszą się zarówno w Warszawie jak i w Gliwicach.  W obu drużynach bowiem jeszcze niedawno nie wszyscy zawodnicy byli do dyspozycji trenerów. Dużo większy jednak problem miał, a w zasadzie może jeszcze mieć trener warszawskiej jedenastki.  Wiadomo już, że co najmniej do końca roku nie zagra Marek Saganowski, jeden z najlepszych  snajperów Legii.  Od pewnego czasu z urazami walczą też  Miroslav Radović i Jakub Kosecki. Obaj to kluczowi gracze w kadrze Jana Urbana. Pierwszy nie tylko wypracowuje sytuacje, ale też należy do najskuteczniejszych strzelców ekstraklasy obecnego sezonu. Klasę młodego „Kosy” też już mieliśmy okazję poznać.

„Radko” i „Kosa” pojawili się już na poniedziałkowych zajęciach. Obaj jednak tylko truchtali wokół boiska, choć Kosecki próbował trenować  z piłką. W normalnych zajęciach nie uczestniczyli też  Aleksander Wandzel i Dusan Kuciak. Ta dwójka też tylko biegała wokół murawy.

Znacząco za to poprawiła się sytuacja zdrowotna w zespole Piasta. Nie tylko do treningów, ale i do gry wrócił Krzysztof Król. Tego obrońcę można było zobaczyć w meczu sparingowym z Zagłębiem Lubin, podobnie zresztą jak i Wojciecha Kędziorę. „Kędi” uważa, że jest już gotowy do tego, by grać na pełnych obrotach, czeka tylko na zielone światło ze strony trenerów. Uraz wyleczył też Csaba Horvath, choć w jego przypadku   absencja nie został zauważona, bo nie mógł zagrać tylko w ostatnim sparingu.

W meczu z Legią nie zagra natomiast Carles Marc. Hiszpan będzie pauzował, bo zobaczył już w tym sezonie cztery żółte kartoniki.

Źródło: piast.gliwice.pl/legia.net/Sport

 

3 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Kibic Piasta

To, że nie zagra Martinez to jedyna optymistyczna wiadomość przed meczem z Legią.

Tom1978

Piast przegra 3-0 bo obrone ma super!

kibic

Widze,że zaczynamy bawić się zaś w osłabienia rywala i w to jaki to nie wiadomo sposób będzie korzyścią dla nas. A gówno w tym prawdy 3 czy 4 zawodników Legii to nie problem tam w przeciwieństwie do Piasta inwestują w ambitna młodzież. Nie ma co patrzeć na rywala grac swoje i tyle.