Po udanym starcie, beniaminek z Gliwic – GAF Jasna Gliwice zanotował drugą porażkę z rzędu. Tym razem podopieczni Rafała Barszcza ulegli dość wysoko drużynie Rekordu Bielsko-Biała 2:7. Mecz od początku toczył się pod dyktando gospodarzy. Bielszczanie już w 1 minucie objęli prowadzenie.
Gliwiczanie w 9 min odpowiedzieli celnym trafieniem Kośmidera i wydawało się w tym momencie, że sytuacja jest opanowana. Bielszczanie potrzebowali jednak tylko trzech minut, aby ponownie wyjść na prowadzenie, którego nie oddali już do końca meczu. Ważna dla przebiegu tego spotkania była 11 min, kiedy to Kujawa musiał opuścić boisko za drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Wprawdzie w futsalu gra się w osłabieniu ledwie przez 2 minuty, ale ukarany nie wraca już na parkiet, tylko zastępuje go inny zawodnik. Po tym zdarzeniu jednak, jeszcze przed przerwą zawodnicy Rekordu zdobyli dwa gole, a drużyna GAF nie odpowiedziała już żadnym trafieniem.
Po zmianie stron miejscowi jeszcze bardziej się rozstrzelali. Na cztery ich trafienia, gliwiczanie odpowiedzieli tylko jednym i w konsekwencji skończyło się wysoką przegraną, która zepchnęła GAF na siódme miejsce w tabeli.
Kolejny mecz GAF także zagra na wyjeździe, ale już 6-go listopada w środę będzie można zobaczyć tą drużynę w Gliwicach. Wtedy to w nowej hali przy ul Jasnej 31 gliwiczanie podejmować będą aktualnego mistrza Polski Wisłę Krakbet Kraków
Rekord Bielsko Biała – GAF Jasna Gliwice 7:2 (3:1)
1:0 – Piotr Bubec
1:1- Przemysław Kośmider
2:1 – Rafał Franz
3:1 – Piotr Bubec
4:1 – Piotr Bubec
4:2 – Przemysław Dewucki
5:2 – Artur Popławski
6:2 – Piotr Bubec
7:2 – Rafał Franz
Żółte kartki: Łukasz Kujawa (2x) i Tomasz Dura
Czerwona karta: Łukasz Kujawa
GAF Jasna: Michał Widuch, Tomasz Cielesta– Patryk Bugajak, Michał Cygnarowski, Przemysław Dewucki, Maciej Mizgajski (kapitan), Damian Ficek, Tomasz Szczurek, Marcin Kiełpiński, Denys Diemishev, Przemysław Kośmider, Łukasz Kujawa.





















