Piast remisuje bezbramkowo z Lubinem

piast-lubin2013Piast wykorzystując przerwę w rozgrywkach ligowych zmierzył się z Zagłębiem Lubin. Mecz ten miał dwa oblicza. W pierwszej połowie przeważało Zagłębie, ale dzięki pewnej grze  Treli i niedokładności przy oddawaniu strzałów bramkarz Piasta zachował czyste konto. W drugiej połowie na boisku już niepodzielnie rządzili gliwiczanie, ale mimo całej serii okazji, Gliwa nie skapitulował ani razu. Skończyło się bezbramkowym remisem

 

Pierwsze 10 minut to przewaga optyczna Piasta. Gliwiczanie w tym czasie wykonywali rzut wolny, przeprowadzili też kilka szybkich akcji, ale nie zakończonych strzałami. Zagłębie w tym okresie grało głownie  z kontry. jeden taki atak zakończył się mocnym strzałem Piecha zza linii pola karnego. Piłka po tym uderzeniu przeszła jednak wysoko nad poprzeczką.

W 15 min Zagłębie powinno prowadzić 1:0. Po idealnym wycofaniu piłki spod końcowej linii boiska do Piecha na 15 metr, napastnik Miedziowych minimalnie spudłował.   Kilkadziesiąt sekund wcześniej  Trela  w ostatnim momencie zdjął piłkę spod nogi szarżującego w szesnastkę także Piecha.

Po 20 minutach wciąż był  wynik 0:0. Zagłębie robiło jednak  wrażenie drużyny, która bardziej chce wygrać ten mecz. Lubinie od 20 do 25 min nie wpuścili   Piasta w głąb swojej połowy. Lubinianie już w środkowej strefie skutecznie rozbijali ataki  gliwiczan, czego efektem było przejecie piłki i dwa groźne strzały. Najpierw próbował Piech, ale kapitalnie wybronił to Trela, dobijał Jeż, ale to już było niecelne uderzenie.

W 30 min po rogu bitym przez Jeża, piłkę  przejął Abwo, boczny pomocnik Zagłębia dobrze dograł piłkę na 10 metr, gdzie czekał na nią Banaś, który zdołał uderzyć głową, ale  musnął ją któryś z graczy Piasta i ta przeszła nad poprzeczką. W 32 min gliwiczanie mieli rzut wolny. Pod nieobecność Podgórskiego wykonywał  je Izvolt, ale z takim samym skutkiem jak ostatnio nasz kapitan, czyli bez przełożenia na asysty i gole. Chwilę potem gospodarze mieli rzut rożny. Piłka bita  z narożnika spadła jednak pod nogi graczy gości i na tym zagrożenie się skończyło

W 41 Hanzel widząc, że nie da się przedrzeć w pole karne, próbował uderzać z dystansu, ale został zablokowany. Po tej próbie jednak nieco ożywiła się publiczność. Zaraz potem jednak lubinianie wyszli z akcją zakończoną strzałem i kolejnym rzutem rożnym. W 43 min gliwiczanie byli najbliższej objęcia prowadzenia. po wolnym wykonywanym, przez Izvolta, Zbozień uderzył głową długi róg, piłka przeszła tuż obok słupka. Na koniec tej połowy Rymaniak łatwo wszedł w pole karne, na szczęście dla Piasta zawodnik gości zachował sie egoistycznie próbując uderzać z ostrego kąta  w długi róg, bo nie trafił, a na jego podanie czekała już dwójka niepilnowanych jego kolegów.

Trener Zagłębia w przewie wymienił większość  składu. Marcin Brosz zdecydował się przeprowadzić tylko dwie zmiany.  W miejsce Szeligi pojawił się Ruben, Trelę natomiast zastąpił Szmatuła.

Ta odsłonę lepiej rozpoczął Piast. W 54 min błąd popełnił obrońca Zagłębia wybijając piłkę wprost pod nogi Izvolta, ten wbiegł w pole karne, precyzyjnie uderzył w krótki róg, ze swoich obowiązków dobrze jednak wywiązał się Gliwa, parując piłkę na róg. Po nim z 17 metrów uderzył Matras, ale niecelnie. Kilka chwil później Rabiola  po rogu, celnie uderzył głową, ale wprost w dobrze ustawionego bramkarza gości.

W 60 min ponownie Rabiola spróbował pokonać Gliwę, tym razem jednak strzelał nogą, z dystansu i było to poprawne  jeśli chodzi o moc uderzenie, ale w środek bramki, gdzie był golkiper z Lubina. Piast wypracował sobie w tym okresie przewagę. Lubinianie momentami bronili się dość rozpaczliwie . W 68 min po płynnie wyprowadzonej kontrze , Izvolt znalazł się w sytuacji sam na sam, Słowak chciał zmieścić piłkę w długim rogu, ale przestrzelił. Goście odpowiedzieli akcją i strzałem Kwieka, obronionym przez Szmatułę.  Zaraz potem Piast miał kolejną okazję, by zmienić wynik meczu, znów jednak lepszy był Gliwa.

Największe ożywienie publiczności wzbudziły jednak nie akcje Piasta, ale pojawienie się na boisku Wojciech Kędziory. Napastnik Piasta ostatni raz w na murawie stadionu przy ul Okrzei widziany był w grudniu zeszłego roku. W 78 Kędziora świetnie zacentrował z prawej strony wprost na głowę Rubena, który celnie uderzył, ale też i dobrze ustawił się Gliwa. Zaraz potem Podgórski, który pojawił się na boisku próbował szczęścia, ale bez pozwodzenia. Chwilę potem poprawiał Kędziora, też niecelnie.

Napór gospodarzy nasilał się z każdą, kolejną minutą, ale Gliwa pozostawał wciąż niepokonany, mimo kolejny okazji dla Piasta. W 86 min, po dwójkowej akcji Podgórski, Ruben, ten ostatni ponownie doszedł do strzału, ale pilnowany przez obrońcę nie dał rady celnie uderzyć.

 

Ostatni fragment meczu  należał do gospodarzy, ale zabrakło tego jednego, celnego strzału, któryby przechylił szalę zwycięstwa na korzyść Piasta.

Gliwice, ul. Okrzei – 11.10.2013
Piast Gliwice – Zagłębie Lubin 0:0

Piast: Dariusz Trela (46` Jakub Szmatuła)– Damian Zbozień, Kornel Osyra, Jan Polak (68` Mariusz Zganiacz), Krzysztof Król, Mateusz Matras, Łukasz Hanzel  (84` Radosław Murawski), Matej Izvolt, Pavol Cicman (79` Tomasz Podgórski), Bartosz Szeliga (46` Ruben Jurado), Rabiola (74` Wojciech Kędziora)
W rezerwie:  Łukasz Krzycki,  Carles,   Tomas Docekal

Zagłębie I połowa: 30.Michał Gliwa – 20.Dawid Abwo, 21.Bartosz Rymaniak,  28.Łukasz Piątek, 5.Adam Banaś, 16.Robert Jeż, 2.Paweł Oleksy, 3.Dorde Ciotra, 23 Jan Bilek,  33.Lubomir Guldan, 18.Arkadiusz Piech

Zagłębie II polowa: 30. Michał Gliwa – 21.Bartosz Rymaniak , Paweł Oleksy , 13. Jan Wojciechowski, 27. Michał Papadopulos, 9. Arkadiusz Woźniak, 17. Adrian Rakowski, 14.Sebastian Bonecki, 15.Adrian Błąd – 69.Aleksander Kwiek –  8.Robert Dziedzina

Sędziowali: Sebastian Jarzębak – Adam Jakubczyk, Damian Rokosz OZPN  – Katowice. _

Widzów – 800

6 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
loth

Kędziroa

to jakis brazylijczyk ?

Tom1978

Widzów 800 czy 8000 bo 800 to na sparingi leszczy chodzi!I Za darmo co teraz słaba reklama nie ta pora czy pogoda a może ranga meczu ale ekstraklasa też bez rangi!

łysy

dno

Jan

widzow 800 bo w piatek o 15.30 normalni ludzie pracuja, albo wracaja z pracy. nie mozna bylo zrobic o 18.00?

Gliwiczanin

@Tom1978:
Nie burz się już tak, na tym meczu wedle przepisów bezpieczeństwa mogło być tylko niecały tysiąc ludzi. Na większą liczbę policja musi wyrazić zgodę i trzeba mecz odpowiednio zabezpieczać

ola

tomi sam jestes mega leszcz na ilu spotkaniach byles