Podgórski vs Starzyński

Tomasz-Podgorski-ruchKażda drużyna ma takiego zawodnika, który odpowiedzialny jest za wykonywania stałych fragmentów gry. W zespole Piasta od dłuższego już czasu jest nim Tomasz Podgórski. W drużynie Ruchu od minionego sezonu funkcję tę pełni Filip Starzyński. Obaj nie mają jednak ze sobą wiele wspólnego. Podgórski to już doświadczony zawodnik, Starzyński dopiero zaczyna podbijać polską ekstraklasę. Gliwiczanin  mierzy mierzy 176 cm, do wysokich graczy więc nie należy. Chorzowianin ma 184 cm wzrostu, jak na piłkarza więc już nie mało.

 

Podgórski w poprzednim, najlepszym dla niego sezonie zdobył 7 goli i zaliczył 4. asysty. W tym, po 10. kolejkach na jego koncie są trzy asysty i wywalczenie rzutu karnego. Bramki jednak jeszcze nie ma. Nie to jednak jest największym problemem dla Marcina Brosza, ale nierówna forma zawodnika – W tamtym sezonie bezdyskusyjnie Tomek dawał nam dużo punktów ze stałych fragmentów. Na ten moment ten element gry w jego wykonaniu też daje zagrożenie pod bramką rywali, ale nie ma takiej powtarzalności,  jak w poprzednim sezonie – przyznaje trener Piasta.

We współczesnej piłce, rzuty rożne czy wolne dość często przekładają się na bramki. Te elementy stały się zresztą

Filip Starzyński i Tomasz Podgórski już spotkali się na boisku
Filip Starzyński i Tomasz Podgórski już spotkali się na boisku

znakiem firmowym Piasta. W tym sezonie jednak jest nieco gorzej, ale nie tylko sposób ich wykonania, zdaniem Brosza ma wpływ na zdobywanie goli – Dążymy do tego jako zespól, aby po tych stałych fragmentach gry zdobywać więcej bramek. Aby jednak je strzelać, nie wystarczy samo dogranie w pole karne. Potrzebna jeszcze jest agresywność i skuteczne wykończenie tych podań – wyjaśnia trener jedenastki z Okrzei.

Podgórski może jednak być pewnym nie tylko miejsca w składzie, ale i tego, że dalej będzie odpowiedziany za wykonywanie wolnych i rogów – Ciężko, przynajmniej w Piaście znaleźć zawodnika, ktorą by dawał alternatywę dla Tomka. Jest to jego duży atut, zarówno dla niego jak i dla zespołu, świadczą o tym statystyki – dodaje Brosz.

W zespole Ruchu takim odpowiednikiem Podgórskiego jest Filip Starzyński. Ten młody jeszcze zawodnik już etatowo ustawia piłkę, gdy jest okazja, aby uderzyć na bramkę rywala. Gliwiczanie mieli już okazję boleśnie sie o tym przekonać. W ostatnim starciu tych drużyny, Starzyński wprawdzie na raty, ale pokonał z rzutu wolnego bramkarza Piasta. Był to jednak gol na otarcie łez, bo Ruch przegrał tamten mecz 1:2.

Pochodzący ze Szczecina gracz obecnie jednak należy do najlepszych zawodników swojej drużyny. W ostatnim meczu z Wisłą Kraków też wolnego zdobył gola, który Niebieskim dał punkt. – To taki polski Lubomir Moravcik. Wasi kibice powinni jeszcze pamiętać takiego zawodnika. Był gwiazdą Celticu Glasgow i St. Etienne, gdzie przyjaźnił się z Piotrem Świerczewskim. Z piłką potrafił zrobić wszystko. Starzyński też już sporo umie. Jego silną stroną są stałe fragmenty – rzuty wolne i rożne. Ma dobrze ułożoną nogę i niezłe uderzenie – chwalił po tym meczu swojego podopiecznego Jan Kocian.

W meczu z Wisłą,  Starzyńskiemu przyglądali się już skauci z Włoch i Hiszpanii. Warto więc przyjść w poniedziałek na mecz i zobaczyć na żywo być może nową gwiazdę ekstraklasy.

Źródło: piast.gliwice.pl/Super Express

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze