Marcin Brosz niejako z przymusu przeobraził Kamila Wilczka z pomocnika na napastnika. Jednym z głównych powodów takiego ruchu, było odejście już w trakcie trwania rozgrywek Marcina Robaka, ale nie tylko. Pozyskani w ostatnim okienku transferowym Collins John i Rabiola nie byli z marszu gotowi do walki o ligowe punkty. Kędziora natomiast musiał czekać na zgodę lekarza, aby mógł wrócić do gry. Ostatnie dni jednak przyniosły zmianę tego stany rzeczy na korzyść klubu Gliwic.
Przy ustalaniu składu może już być brany Wojciech Kędziora, nieźle też w meczu z Podbeskidziem zaprezentował się Rabiola. „Kędi”. Wilczek natomiast spotkanie w Bielsku rozpoczął na ławce rezerwowej. Z tej trójki najmniejsze szanse wyjścia w podstawowym składzie w najbliższym meczu ma Kędziora – Cieszymy się bardzo, ze Wojtek wrócił. Natomiast czas robi swoje. Ta kontuzja też na pewno odbiła się na dyspozycji Wojtka. Wojtek chce grać, jest bardzo ambitny, ale też bierze odpowiedzialność na siebie za klub. Musimy teraz zrobić wszystko, aby Wojtek był przygotowany nie tylko mentalnie, ale i fizycznie do tych ciężkich spotkań, które nas czekają. Wtedy będzie w pełni przydatny dla zespołu – tłumaczy Marcin Brosz.
Sam „Kędi” nie robi jednak z tego problemu i zdaje sobie sprawę, że musi cierpliwie czekać na swoja szansę – Niezmiernie się cieszę, że wracam po tak długiej przerwie. 26 września minęło pół roku od zabiegu. Dostałem
zielone światło od doktora i mogę już w pełni uczestniczyć w treningach i być brany pod uwagę przy ustalaniu składu. Mam nadzieję, że zwiększę rywalizację w zespole i wniosę coś nowego i świeżego. To jest dziś dla mnie najważniejsze – tłumaczy napastnik Piasta.
Kibice mocno liczą, że niedługo ich nowym ulubieńcem będzie Portugalczyk. Mają prawo tak sądzić, bo jego rodacy grający w Śląsku Wrocław czy Zawiszy Bydgoszcz w tym sezonie podbijają polską ekstraklasę. Marcin Brosz też liczy na tego piłkarza i wszystko wskazuje na to, że w poniedziałek zobaczymy go od pierwszego gwizdka sędziego – W Bielsku w pełnym wymiarze czasowym zadebiutował Rabiola. Jesteśmy zadowoleni z jego postawy. Natomiast jest to zawodnik, który na pewno potrafi grać jeszcze lepiej. Jesteśmy przekonani, że każda minuta na boisku, każdy kolejny mecz, będzie z korzyścią dla niego i klubu – mówi trener Piasta. Szkoleniowiec niebiesko-czerwonych zaznacza jednak, że ostateczną jego decyzje w kwestii obsadzenia szpicy ataku poznamy tuz przed meczem – Mamy jednak też inne alternatywy i będziemy z nich korzystać – podsumowuje Brosz
Źródło: piast.gliwice.pl






















Ruch : Piast 3:1 JESTEM KIBICEM PIASTA -PO PROSTU GRAJA BEZNADZIEJNIE W TYM SEZONIE JESLI, PIAST MA SIE O COS BIC TO KTO JEST GORSZY. NIE PATRZAC NA TABELE.
Skład na Ruch Trela-Zbozień-Krzycki-Matras-Król-Szeliga-Dytko-Zganiacz-Podgórski-Ruben-Rabiola z ławki Osyra-Cicman-Kędziora.
Aleś to poskładał – futbal menadżer.4