Po nieudanym meczu z Lechem na drużynę spadła lawina krytyki. Szczególnie oberwało się trenerom, którzy konsekwentnie stawiali na tych samych zawodników, nie dając szans pozyskanym w przerwie letniej graczom. W meczu z Podbeskidziem od pierwszej minuty zagrali już Rabiola i Dytko. Obaj zebrali pochlebne recenzje, choć , gdyby nie Trela, ocena mogłaby być inna, co przyznaje Mateusz Matras.
– Podbeskidzie miało sytuacje, mogło nas ustrzelić już na samym początku, ale na szczęście mamy w bramce Darka, m.in. dlatego wywozimy stąd trzy punkty – powiedział tuż po meczu Matras.
Zapytany o postawę Rabioli i Dytki odpowiada – Obaj się całkiem nieźle wprowadzili. Jest to dobry prognostyk przed meczem z Ruchem – zwięźle ocenia pomocnik Piasta.
Wiadomo, że zawodnikom trudno jest opiniować postawę kolegów z boiska, ale kapitan ma do tego prawo, więc zapytaliśmy Podgórskiego co sądzi o grze Rabioli i Dytki – Obaj mieli spory udział w kilku sytuacjach, które możemy zakwalifikować jako bramkowe. Rabiola trafił w poprzeczkę. Patryk też siał sporo zamieszania. Jak widać, kadra jest wyrównana, każdy może coś wnieść do zespołu i to dzisiaj się to potwierdziło.
Przy okazji Podgórski został poproszony o ocenę sytuacji w której był faulowany – Wiedziałem, że zawodnik gospodarzy jest za moimi plecami, chciałem się zabrać w swoją lewą stronę, ułożyłem stopę, zasłaniając piłkę, a on trafił w nią, uderzenie było na tyle mocne, że się przewróciłem – wyjaśnia kapitan.
Portugalczycy robią furorę w polskiej ekstraklasie. Bernardo Vasconcelos, broniący barw Zawiszy ma już na koncie cztery trafienia. Występujący w Śląsku Wrocław – Marco Paixão we wszystkich rozgrywkach strzelił już 10 goli. Rabiola dopiero zaczyna swoją polską przygodę. Czy ma szanse, na to by podbić serca gliwickich fanów? – Jest z nami 27 dzień. To najwyższy czas, aby grał. To jest chłopak o dużych umiejętnościach technicznych. Takiego zawodnika nam brakowało. Potrafi się zastawić. Jest groźny pod bramką przeciwnika. Widzieliśmy z jaką łatwością dochodzi do sytuacji, ale spokojnie – ocenia Marcin Brosz.
Do zdrowia wrócił już Wojciech Kędziora. Napastnik Piasta pojechał nawet do Bielska, ale do osiemnastki jeszcze się nie załapał, jednak za tydzień pewnie już w niej się znajdzie. Czy w tej sytuacji Rabiola nie powędruje z powrotem na ławkę? – Nie po to go kontraktowaliśmy, aby siedział na ławie lub oglądał mecze z trybun. Będzie dostawał szanse gry w coraz większym wymiarze czasowym. W jego głowie i nogach jest, aby to wykorzystywać z pożytkiem dla niego i Piasta – zaznacza Marcin Brosz.
źródło: piast.gliwice.pl





















