Pojedynek Piasta z Podbeskidziem będzie miał kilka małych podtekstów. Drużynę z Okrzei prowadzi Marcin Brosz, były trener Podbeskidzia, który ściągnął z Bielska do Gliwic swoich dawnych współpracowników. Pod Klimczokiem natomiast występuje dwóch zawodników, którzy jeszcze niedawno trenowali i grali w klubie z Okrzei. Pierwszy z nich to Frank Adu Kwame. Ghańczyk wiosną minionego roku miał już podpisany kontrakt z Piastem, ale nie miał stosownego certyfikatu na grę w Polsce i zostało odesłany. Drugi to lubiany, szczególnie przez kibiców Rudolf Urban.
„Rudi” też mile wspomina swój pobyt w Gliwicach, choć jego rozstanie z klubem Okrzei aksamitne nie było – Parę lat w Gliwicach się spędziło. Zostały wspomnienia i przyjaciele z którymi utrzymuję kontakt, ale w piątek sentymentów już nie będzie. Jeśli trener mnie wystawi, to zrobię wszystko, aby trzy punkty zostały w Bielsku, bo bardzo są nam one potrzebne – zapowiada Urban.
Podbeskidzie było rewelacją wiosny minionego sezonu Wyszło z arcytrudnego położenia, utrzymało się w Ekstraklasie, ale tej jesieni nie gra już tak dobrze i skutecznie, dlaczego? – Trudno powiedzieć, gdybyśmy wiedzieli, to problemu by nie było. Na pewno jakiś wpływ miało odejście Roberta Dejmana, teraz bowiem mamy kłopot ze strzeleniem goli, ale tak większych zmian nie było. Myślę, że problem tkwi w psychice, to siedzi w głowach. Po tej udanej wiośnie chyba nastąpiło takie rozprężenie, a teraz nie potrafimy wejść w ten właściwy rytm. Potrzebny nam jest jeden dobry mecz, który pozwoli chłopakom znów uwierzyć, że potrafią wygrywać. Mam nadzieję, że będzie to w starciu z Piastem – mówi „Rudi.”
Gliwiczanie, choć zdobyli 11 punktów, to nie prezentują się już tak dobrze, jak miało to miejsce w poprzednim sezonie. Co jest zdaniem Urbana tego przyczyną? – Szczerze mówiąc, to nie widziałem zbyt wielu meczów Piasta w tym sezonie, tylko urywki. Teraz jestem zawodnikiem Podbeskidzia i koncentruję się na grze w tym klubie. Dziś, po treningu pojedziemy na zgrupowanie, będziemy pewnie oglądać video ze spotkań Piasta, to dowiem się czegoś więcej.
Jako faworyta piątkowego starcia wskazuje się Piasta, choć pojedynek ten odbędzie się w Bielsku. Urban nie zgadza się jednak z takim myśleniem. – To dziennikarze wskazują faworytów. Myślę, że szanse są wyrównane. Gramy u siebie, wierzę, że kibice nam pomogą. Wyjdziemy na boisko, zresztą jak za każdym razem, chcąc zdobyć trzy punkty. Jak już mówiłem są one nam bardzo potrzebne. Ja wierzę, że nam się to w piątek uda – optymistycznie zakłada Słowak, teraz broniący barw Podbeskidzia.
W Bielsku jeszcze paniki nie ma, choć Górale spadli już na miejsce spadkowe. Do meczu z Piastem przygotowują się w normalnym rytmie – Wiadomo, że presja będzie rosła z każdym, kolejnym meczem, ale na razie spokojnie przygotowujemy się do każdego, kolejnego spotkania. Przed Piastem trener nie wprowadził nic nowego – zdradza nam „Rudi”.
Jest jednak pewien szczegół, który będzie dodatkowo jeszcze motywował zawodników Podbeskidzia – Stadion w Bielsku pomalutku zaczyna wyglądać jak nowoczesny obiekt. Niedługo zostanie oddana do użytku nowa trybuna. Będzie przychodziło więcej kibiców. Nie możemy ich zawieść. Czas zacząć grac lepiej i niech to się stanie już w ten piątek – podkreśla Rudolf Urban.
Były gracz Piasta ma już na jednego gola w barwach Podbeskidzia. Jak nas zapewnia jest w pełni zdrów i sił. Powinien więc zagrać przeciwko niebiesko-czerwonym, szczególnie, że doskonale zna mocne i słabe strony kolegów z byłej drużyny.
Źródło: piast.gliwice.pl






















MAMY WSPANIAŁY STADION.MAMY ŚWIETNYCH PIŁKARZY.MAMY NAJLEPSZYCH KIBICÓW I DOPING.NIE MAMY TRENERA.44
Szkoda, że Rudolf już u nas nie gra.
Tak mało jest ofensywnych pomocników.
Chyba zbyt szybko się z nim pożegnano.
Czy Hanzel, Martinez, Lazdins są od niego lepsi ?