W meczu na szczycie trzeciej ligi grupy śląsko-opolskiej rezerwy Piasta Gliwice zremisowały z prowadzącą w tabeli Skrą Częstochowa 1-1. Bramkę dla gości w 26 minucie spotkania z rzutu karnego zdobył Mateusz Waldan. W 71 min po dwójkowej akcji, z podania Collinsa Johna wyrównał Oliwier Łuszcz. Na słowa uznania zasługuje młodzież. W drugiej połowie wychowankowie Piasta zagrali nie tylko ambitnie, ale stworzyli widowisko, które przyjemnie było oglądać.
Mecz na szczycie trzeciej ligi ściągnął do Ostropy dość liczną grupę kibiców jak na ten poziom rozgrywkowy. Fani liczyli, że ponownie zobaczą w akcji zawodników z pierwszego składu. Na dodatek grała ze sobą pierwsza z trzecią drużyną w tabeli. Tym razem jednak rezerwistów wsparli tylko Kornel Osyra, Mariusz Zganiacz i Collins John. Młodzież stanęła jednak na wysokości zadania. W pierwszej połowie gliwiczanie skutecznie sie bronili, ale przy wyprowadzaniu kontrataków brakowało im pewności siebie i skutecznego zakończenia akcji. Aktywny był Krzysztof Hałgas, który kilka razy sam próbował znaleźć sposób na pokonanie bramkarza Skry. Nie gospodarze, ale goście jednak pierwsi objęli prowadzenie. Wesołowski zamaist w piłkę trafił w nogi Polaka, a ze było to w polu karny, arbiter podyktował rzut karny dla Skry. Pewnie wykorzystał go Mateusz Woldan, najskuteczniejszy obecnie strzelec III ligi. Więcej goli w tej połowie nie padło.
Po zmianie szybko przewagę wypracował sobie Piast. Rezerwiści grali bardzo ambitnie, dążąc do wyrównania. Już po meczu gliwiczan chwalił Jan Woś. Były piłkarz Odry Wodzisław, a teraz trener Skry podkreślił, że jego zespół przyjechał po trzy punkty, ale z remisu jest zadowolony, bo z taką determinacją grającej drużyny przeciwko jego zespołowi, jeszcze w tym sezonie nie widział. Podopieczni Krzysztofa Szumskiego konsekwentnie dążyli do wyrównania i w końcu im sie to udało. W 71 min Łuszcza zagrał do Johna, ten w tempo odegrał mu piłkę i wychowanek Piasta doprowadził do remisu. Potem zrobił się otwarty mecz na czym zyskało widowisko. Obie strony miały kolejne sytuacje. W bramce gospodarzy na kapitalnie grał Igor Kowalik. Golkiper Piasta wybronił wszystko co miał, a jeszcze udanie interweniował na przedpolu. Gliwiczanie też atakowali, ale bramki już nie padły. W konsekwencji skończyło się remisem, z którego obie strony były usatysfakcjonowane.
Gliwice/Ostropa – 21.09.2013. godz. 16:30
Piast II Gliwice – Skra Częstochowa 1:1 (0:1)
0:1 – 26’ Mateusz Woldan
1:1 – 71’ Oliwier Łuszcz
Piast II Gliwice: 23. Igor Kowalik, 16. Oliwier Łuszcz, 3. Kornel Osyra, 4. Piotr Wesołowski, 8. Adam Maszak (46’ 10. Seweryn Kacprzyk), 7. Mateusz Jędrzejczyk, 5. Kamil Żołnowski, 9. Sebastian Kubik (75’ 15. Paweł Kober), 6. Mariusz Zganiacz, 11. Krzysztof Hałgas, 14. Collins John (88’ 17. Marek Jonda).
Rezerwa: 12. Jakub Freitag, 13. Łukasz Warchulski
Trener: Krzysztof Szumski
Skra Częstochowa: 12. Adrian Woszczyna, 15. Marcin Kowalski, 20. Piotr Mastalerz, 8. Marcin Drzymont, 16. Konrad Gerega, 7. Kamil Sobala (82` 22. Mateusz Bik), 4. Mateusz Woldan, 21. Sławomir Piwiński, 99. Rafał Skwarczyński, 67. Paweł Polak (82` 10. Adrian Musiał), 9. Marcin Chmiest (321 11. Dawid Świtała).
Rezerwa: 25. Mateusz Kuhn, 66. Jakub Steuer, 97. Bartosz Semeniuk, 23. Dawid Niedbała.
Trener: Jan Woś
Żółte kartki: Łuszcz, Kubik – Skwarczyński,
Sędziowali: Łukasz Sowada – Marcin Bazan, Marek Kantor (Opole)
Widzów: 180
źródło: piast.gliwice.pl






















Kollins??? a Iżwolt grał 😀
nasz gwiazda Colins John nie zdobył bramki 🙁 ale miał asystę. Zagrał 88 minut bodajże, ciekawe jak wyglądał kondycyjnie ???
widziałem tylko pierwszą połowę, w której niestety ruszał się niezbyt żwawo.
był wolny i pomimo swojej postury łatwo dawał się przewrócić. ale z drugiej strony miał ciężko, bo nie dostawał prawie podań.
byłem na meczu, asysta Collinsa – ale kondycyjnie to on wcale nie wygląda. Co ciekawe cały mecz twardo poczynania grajków obserwował miłościwie nam panujący Pan Prezes
Skoro zagrał az 88 to jest dobrze, ostatnio w rezerwach po 45 minutach padał na twarz, więc widzę chłopak pracuje 🙂
Dlaczego M. Zganiacz nie gra w Ekstraklasie? Trener Brosz nie ma odwagi odpowiedziec na to pytanie!
Żal mi Zganiacza. Chciałbym go zobaczyć w I składzie. Nie wierzę , że jest gorszy od innych. On jest cholernie waleczny. A może ma rację P. Brosz?. Ale dopóki tego nie zobaczymy na boisku , będziemy ciągle mieli wątpliwości, czy czasem u P. Brosza nie podpadł….
A może ci co byli na meczu rezerw ocenią grę Zganiacza?.
Może faktycznie jest bez formy?.
Ja też byłem na meczu rezerw Zganiacz wprawdzie zagrał słabiej niż tydzień temu ale miejsce w pierwszym składzie Piasta i tak mu się należy. Co do Colinsa no nie dostawał podań nawet wtedy kiedy był na tyle wysunięty,że aż prosiło się o podanie.
Ja uważam że Zganiacz był najlepszym piłkarzem tego meczu,choć zabardzo nie miał z kim grać,bo grali bez napastnika.Walczył i biegał za wszystkich.Sam fakt ze Colins przebiegł jakieś 3km a Zgani jakieś 13km,więc myśle ze dał z Siebie Wszystko…
Oglądałem skróty tego meczu. Faktycznie zawodnicy nie chcieli podawać Collinsowi, a kilka razy miałby wyborną sytuacją. Aż w kuźwiony i nie dziwię jemu. Czemu tak rezerwy traktują Collinsa?