Dla fanów jedenastki z Okrzei najważniejszym wydarzeniem piątkowego meczu był chyba debiut pierwszego w historii Piasta Portugalczyka. W 82 min Marcin Brosz posłał do boju Rabiolę. Wydaje się, że zmiana ta został dokonana zbyt późno, bo przy stanie 0:3 i tak już nie dało się odwrócić losów tego pojedynku, a 8 minut przebywania na murawie to zbyt krótko, aby pokusić się o jakąkolwiek ocenę jego umiejętności> Portugalczyk też nie liczył, że stanie się cud i Piast nie przegra tego meczu.
– Kiedy weszliśmy z Collinsem na murawę oczywiście liczyłem, że możemy coś zmienić. Zawsze trzeba mieć wiarę, że da się wyjść nawet z najcięższej sytuacji. Ale tym razem wynik był bardzo niekorzystny i niewiele mogliśmy zrobić – mówi Rabiola.
Mimo porażki piłkarz był zadowolony z wyprawy do Krakowa – Mecz przegraliśmy, nie mniej jednak jestem szczęśliwy, że dzisiaj zagrałem. Fizycznie jest coraz lepiej, czuję duży głód piłki i mam nadzieję, że otrzymam w przyszłym pojedynku z Widzewem więcej minut, aby się wykazać – mówi nowy nabytek Piasta.
źródło: piast.gliiwce.pl/piast-gliwice.eu
Tłumaczenie: Bartosz Otorowski, Sonia en Polonia






















Rabiola prze 8 minut zagrał nonszalancko, samolubnie i niechlujnie. Mam mieszane odczucia. Zaangażowanie Collinsa dużo bardziej mnie przekonuje.