Reprezentacja Polski w eliminacyjnym meczu do Mistrzostw Świata pokonała we wtorek San Marino 5:1. Wygrana planowa, choć emocje były tylko przez chwilę, gdy Della Valle strzelił wyrównującego gola dla San Marino. Sympatycy Piasta ze szczególną uwagą mogli przyglądać się dwóm zawodnikom. Pierwszy z nich to Paweł Brożek. Napastnik Wisły Kraków już w piątek pewnie będzie próbował straszyć Dariusza Trelę. Z taką jednak dyspozycją strzelecką, jaką pokazał w tym meczu, krzywdy naszemu bramkarzowi raczej nie zrobi.
Brożek miał trzy dobre okazje, aby strzelić gola, żadnej nie wykorzystał. W 55 min zmienił go doskonale znany w Gliwicach Marcin Robak. Napastnik ten bez wątpienia nie został powołany do reprezentacji za zasługi w Pogoni Szczecin. Uwagę Waldemara Fornalika musiała przykuć jego dobra gra w Piaście. Robak jednak nie tylko, że nie zdobył wczoraj gola, to nawet nie doszedł do sytuacji bramkowej.
Brożek i Robak to byli jedyni piłkarze, grający w polskiej lidze. Należeli do najsłabszych ogniw reprezentacji. To niestety świadczy jaka jest różnica pomiędzy polską ekstraklasą, a innymi ligami.






















Hehe co to za porównanie. Są inni bardziej młodsi i lepsi napastnicy z Ekstraklasy niż oni. Tyle,że jak się patrzy na nazwiska to nie dziwne,że biorą drewna do reprezentacji. Robak w Ex może i strzelał ładne bramki np z Qarabachem ale na reprezentacje to za mało.
Witam !
Trudno oceniać tych piłkarzy po jednym meczu. Nie zmienia to faktu, że powołanie Brożka do reprezentacji to bardzo duże zaskoczenie. Występ Robaka to pomyłka, pamiętając jak sobie radził i był aktywny w Piaście.
Pozdrawiam.
Może kubeł zimnej wody robaczkowi pomoże. Był wczoraj cienki , mimo, że grał 35 min. W tym czasie można się pokazać. Grodzicki wszedł później i strzelił gola.
Jaki znów Grodzicki?
Kurde, sorry.
Oczywiście Mierzejewski!.
Cosik mi się popierniczyło i to na trzeźwo. Sorki.
Dzięki za poprawkę 🙂