We wtorek, 10 września na stadionie przy ul Fiołkowej w Łabędach trzecioligowe rezerwy Piasta, rozgrywając mecz w ramach Pucharu Polski na szczeblu podokręgu, zremisowały z miejscowym ŁTS 1:1. Mecz ten jednak przy takim wyniku został przerwany w 65 min, po tym jak w kierunku zawodników Piasta poleciały niebezpieczne przedmioty, jajka i race. Arbiter nie pozwolił już na kontynuowanie gry.
Najprawdopodobniej więc wynik tego pojedynku zostanie zweryfikowany jako walkower dla Piasta, ale o tym zadecyduje odpowiednia komisja OZPN.
Prowadzenie w tym meczu za sprawą Adriana Boka w 21 min objęli gospodarze. Piast wyrównał w 35 min, a gola zdobył Krzysztof Hałgas.






















No i w ten sposób w Labedach zostali chłopcy bez jaj….
Szkoda czasu i energii na tych zabrzańskich pachołków.
Zakompleksione barany.
Witam !
Szowinizm w Gliwicach jak w Wrszawie pomiędzy Legią a Polonią. Bardzo złe zwyczaje.
Pozdrawiam.