Gdyby Korona przed starciem z Piastem z dorobkiem ledwie jednego punktu nie zajmowała ostatniego miejsca w tabeli, to być pewnie nikt by się nie oczekiwał od gliwiczan, że wygrają ten mecz. Sytuacja w tabeli i brak wyniku sprawiło jednak, że podopieczni Marcina Brosza jechali do Kielce po komplet punktów. O tym jak trudna jest do zdobycia kielecka Arena przekonało się jednak o tym wiele już drużyn w tym i Piast. W ciągu ostatnich 12 miesięcy żółto-czerwoni u siebie przegrali tylko dwa razy.
– Porażka 0:2 na stadionie Korony chluby nam nie przynosi. Nie zagraliśmy dziś dobrego meczu, straciliśmy dwie bramki. Nie mieliśmy zbyt dużo atutów w ofensywie. Na pewno Korona była od nas lepsza – przyznał po meczu Tomasz Podgórski.
Kapitan Piasta ma podwójny zgryz. W poprzednim sezonie to on, razem z kolegami z linii pomocy często przesądzał o losach meczu. Tymczasem o wygranej Korony zadecydowała dominacja w środku pola. Zarówno ze strony skrzydłowych, jak i środkowych pomocników zagrożenia pod bramką gospdoarzy nie było. Podgórski próbuje jednak usprawiedliwiać siebie i kolegów – Środek pola to jest serce drużyny, ale każdy zawodnik w każdej formacji mógł dziś zagrać lepiej. Nie zwalałbym więc winy tylko na pomocników. Wszyscy wygrywamy, wszyscy przegrywamy. Każdy z osobna musi wyciągnać z tej porażki wnioski – zaznacz kapitan.
Wszyscy się zastanawiali jak zagra Korona pod wodzą nowego trenera. Tymczasem kielczanie pokazali taki futbol, jaki znamy w ich wykonaniu, co potwierdza kapitan Piasta – Korona nas niczym nie zaskoczyła. Zagrali tak jak się spodziewaliśmy – przyznaje wychowanek Piasta
Trudno jednak w takiej sytuacji nie zapytać, to dlaczego Piast dał się zaskoczyć? – Każdy mecz w Ekstraklasie jest ciężki. Są to jednak dopiero pierwsze mecze sezonu i trudno tak oceniać drużyny. Ta tabela dopiero się kształtuje. Najważniejsze jest, to co będzie po 30 kolejkach, gdzie my będziemy. Naszym celem jest bycie w pierwszej ósemce – tłumaczy Podgórski.
Drużyna Piasta w ostatnich trzech spotkaniach ligowych zdobyła tylko jeden punkt. Odpadła też z Pucharu Polski, przegrywając ze słabiutkim Zagłębiem Lubin,a przez ekipą Marcina Brosza dwa spotkania z drużynami będącymi w bardzo dobrej dyspozycji – Śląskiem i Wisłą. Co zrobić, by z przełamać niemoc wygrywania? – Dzisiaj nie wyglądało to najlepiej. Trzeba szybko po tej porażce się pozbierać = lakonicznie stwierdza Podgórski.
źródło: piast.gliwice.pl/Canal+






















Jeśli Brosz ma jaja powinien powiedzieć ” 0 wywiadow przed meczem ze Slaskiem,macie wyjść i dac z siebie wszystko „.Dosc przedmeczowego pier*olenia,ze sa zadni zrehabilitować się za 4:0 z zeszłego sezonu,po czym odstawiają taka szopke jak dzisiaj.To była zenada.A Pan „Kapitan” ? Loza VIP na mecz ze Slaskiem czeka.
Witam !
Jestem pełen obaw o naszą drużynę. Obawiam się serii porażek. Już w niedzielę nie widzę żadnych szans po tym co zobaczyłem w Kielcach. Następnie Kraków !
Pozdrawiam.
Kurde Niech Brosz Wezmie Szuka napastnik albo niech kupi a charlesa nwaogu lub tych makow bo wypadniemy z ekstraklasy i bd kryzys:(
Zatrudnić napastnika choćby Colinsa ? na pewno lepszy niż Wilczek i DocekalPozbyć się chorych przyzwyczajeń to znaczy ( wpuszczanie graczy bez formy Podgórski, Izwolt, Lazdis a w składzie są Zganiacz ? waleczny gracz, Cicman ? najlepszy pomocnik na dzień dzisiejszy, nie bardzo wiem też czemu nie gra Klepczyński i Dytko ( bardzo dobry i waleczny chłopak )
Obrona będzie ok. jak będzie grał w miarę stały skład a nie co mecz inne ustawienie
Pomoc ? trzeba wstawiać tych co mają formę a nie
Napastnik ? na dzień dzisiejszy brak ( bo dla mnie jurado to ofensywny pomocnik )
Musi się cos zmienić!. I to szybko. Piast idzie po równi pochyłej w dół!!!Ja wie, każdy kibic jest „najlepszym ” selekcjonerem, ale P.Brosz musi coś zrobić, albo…Albo trzeba zmienić patrzenie trenera, czyli zmienic trnera. Piasta chwalili za stabilizacji, że zarząd dał szansę P. Broszowi. Ale to już 4 sezon P. brosza. Może jednak za długo. Przykłady: Wdowczyk w Pogoni i teraz zmiana w Koronie wpłynęła tylko na korzyść tych drużyn. chwała trenerowi Broszowi za dokonania, ale może już czas…odejść.
Nie macie wrażenia,że to już było kolejny mecz w Kielcach i zaś porażka oraz styl a raczej jego brak. Jeżeli ten sezon ma być deja vu to o mecz ze Śląskiem jestem spokojny. Ale jeżeli i w tym meczu styl będzie podobny to jestem za tym by bojkotować te mecze bo to będzie śmiech na sali a nie mecze. Bo nie czarujmy się z Koroną to nie była drużyna to było jak by wpuścić stado grajków podwórkowych gdzie każdy jest z innego osiedla i nie ma komunikacji miedzy nimi. Chodź pewnie i niektórzy grajki podwórkowe grają lepsza piłkę niż wczoraj grał Piast. Jeżeli kogoś te słowa zabolą to przepraszam ale inaczej nie idzie tego nazwać. Ktoś pisał,że trener ,, mdleje” no nie ma co się dziwić jak nie ma napastnika i nie wiadomo jak wystawić ofensywę. A co do Obrony zaczynam się zastanawiać czy nie wrócić do poprzedniej czyli Zbozień , Klepczyński , Krzycki , Matras. Bo widać było ,że częste zmiany w obronie nic nie dają. Inna sprawa pomoc widać Izvolt jak i Lazdins bez formy w ich miejsce powinni wejść Mariusz Zganiacz oraz Cicman. Co do ataku mam nadzieje,że Kołodziejczyk naprawdę traci cierpliwość do Brosza w sprawie Colinsa i ogólnego braku napastnika oraz,że sam piłkarz ma już dość czekania. Bez napastnika to nic nie zwojujemy w tej ekstraklasie jeżeli nie Colins i nikt z zagranicy to sięgnąć do rezerw na pewno znajdzie się ktoś lepszy od drewnianego Docekala. W przeciwnym razie okno transferowe się zamknie a my zostaniemy w czarnej dupie i będziemy się modlić o jak najłagodniejsza porażkę.
No i zawodnicy. Bez napastnika to będzie I liga. Pomoc, któraa taka była dobra w zeszłum sezonie…do du.y. Uwielbiam Tomka i nie wyobrażam sobie drużyny bez niego, ale chłopak powinnien odpocząć. Gdzie jego zwody, centry na…milimetr?. O rzutach wolnych nie wspomnę!
Gdzie Zgani?. Jeżeli jest cienki, to niech to zobaczymy, bo gorzej grać niż nasi obecni pomocnicy nie zagra. Zbozień…już rok minął od jego zrywu. Klepa powinien wrócić na środek obrony, Matras na środek pomocy
Dytko fajnie zagrał jeden mecz. Czemu trener nie daje mu szansy. Młody, rozwojowy zawodnik. Gdzie Cycu?. kurde głowa boli. Z tej drużyny, jak tylko dojdzie napastnik MOŻNA zrobić FAJNĄ ekipę walczącą o czołówkę!!!!!!!!!!!!!!!!!!
cycu.. niewiem czy byles na zaglebiu.. jak by mial tak zagrac to niech nie gra… 🙂
A może by tak płace jakie dostają piłkarze rozszerzyć o sztab szkoleniowy? Niska podstawowa a resztę od zdobytych punktów, może to zmobilizuje Brosza i spółkę do bardziej efektywnych pociągnięć. A co do meczu ze Śląskiem to śmiem twierdzić że przy tych cenach biletów, będzie nas ledwo 3 tysiące.
Zgani, Dytko, Klepa i inni!!! Gdzie oni są p. Brosz?? Bez przerwy ten żelazny skład!!!! Z takimi grajkami nawe Messi na szpicy nicby nie zrobił!! Może skończyć z tą przedmeczową napinką typu: „jedziemy po 3 pkt”, „trzeba strzelic o jedną bramkę więcej od przeciwnika”. Śmiech na sali p. Muzia!! Wilczek tylko dyskusje z sędzia! Oby sie to nie skończyło w końcu czerwoną kartką!! Brać sie w garść i grać!! Hej Piast!!!
No wlasnie , wpuscic na boisko tych walecznych, nie kierowac sie nazwiskami i nawykami, tak jak w zeszlym sezonie, na tym Piast bazowal i dobrze na tym wyszedl. Co do T.Podgorskiego to ma kryzys, ale ostatnie lata mial dobre, wiec zadyszka minie i forma przyjdzie byle nie za pozno, bo ambicji i walecznosci nie mozna mu odmowic.Tylko ta obrona……, slabiutki Horwath, reszta bez zgrania, wpuszczac Dytke, szukac napastnika bo niestety z Docekala nie bedzie nic, chlop sie moze i stara ale nie ta liga dla niego.Pozdrawiam
Panowie przecież to początek sezonu.
Biadolicie jak stare baby na straganie, przestańcie już zwalniać Brosza i w niedzielę wszyscy na mecz wspierać swoją drużynę.
Pokażcie Naszym że jesteście z nimi na dobre i na złe, może zaskoczą jak zobaczą że ich 12 zawodnik się nie poddaje, kibicuje swojemu Piastowi i podrywa go do dobrej gry!
W niedzielę (15:30) wszyscy na mecz!!!
Tu nie chodzi o biadolenie po prostu widać gołym okie że co mecz to jest gorzej. A skoro to początek ligi to powinno być raczej odwrotnie. My już nie jesteśmy beniaminkiem który płaci frycowe. Od czwartej drużyny ligi trzeba wymagać więcej.
A co do chodzenia na mecze to zgoda. Bez dwóch zdań jak to mawia nasz trenerio.
miały być wzmocnienia a przyszły drewniane odpady z Lubina
Nie ma kasy nie ma wzmocnień, marketing i pseudo-sponsorzy niestety nam nie pomagają, „partnerzy biznesowi” bo nie można tu powiedzieć sponsorzy, przychodzą się pokazać w towarzystwie wzajemnej adoracji i w swoim sosie wypić darmowego drinka. Jak tak to ma wyglądać to nie liczcie na dobrej klasy zaciągi, które ewentualnie pomogłyby nam pograć w EK.
Sponsor potrzebny od zaraz!!!!!