Marcin Brosz w przedmeczowym wywiadzie nie po raz pierwszy zaznaczył, że od swoich zawodników wymaga przede wszystkim widowiskowej gry. – W tym momencie jeszcze nie patrzymy na tabele. Naszym celem jest stworzyć dobre widowisko i zagrać o maksymalną ilość punktów. To jednak ich suma będzie decydować na którym miejscu będziemy w tej tabeli – powiedział dla Canal+ trener Piasta.
Brosz, po pierwszych 45 minutach nie mógł jednak być zadowolony. jego zespół był słabszy od rywala, a na dodatek miał na koncie dwa stracone gole – Przegrywamy 0:2 i mamy jeszcze 45 minut, aby to zmienić. Musimy zapierdzielać, aby odrobić te straty. Cięzko powiedzieć dlaczego tka mecz ten wygląda, ale zrobimy wszystko, aby zmienić to w drugiej połowie – w przerwie powiedział Damiam Zbozień.
Jak się okazało później, chcieć a móc to dwie różne sprawy – Zaczęliśmy bardzo słabo to spotkanie. Tak jak w poprzednim sezonie, szybko straciliśmy bramki. Było 2:0 do przerwy, później próbowaliśmy walczyć i odwrócić losy meczu, ale niestety przegraliśmy. W Kielcach gra się trudno, ale my nie realizowaliśmy swoich założeń. W tym głównie upatruję powody naszej porażki. Musimy podnieść głowę i walczyć w kolejnych meczach, bowiem w naszej lidze każdy punkt się liczy – podsumowuje to spotkanie obrońca Piasta.
źródło: piast.gliwice.pl/korona-kielce.pl/Canal+






















Jutro to samo będzie mówił Kosecki w przerwie meczu ze Staeuą. 🙂
Oj Zbozień,Zbozień-zjedz Snickersa i przestań gwiazdorzyć!!!Wczoraj otarłeś się o dno.Nie nadajesz się nawet do Limanovii.
Nawiązując do tytułu artykułu a zarazem wypowiedzi Zbozienia: To wy mieliście jakieś założenia w tym meczu ???
Nie macie wrażenia,że to już było kolejny mecz w Kielcach i zaś porażka oraz styl a raczej jego brak. Jeżeli ten sezon ma być deja vu to o mecz ze Śląskiem jestem spokojny. Ale jeżeli i w tym meczu styl będzie podobny to jestem za tym by bojkotować te mecze bo to będzie śmiech na sali a nie mecze. Bo nie czarujmy się z Koroną to nie była drużyna to było jak by wpuścić stado grajków podwórkowych gdzie każdy jest z innego osiedla i nie ma komunikacji miedzy nimi. Chodź pewnie i niektórzy grajki podwórkowe grają lepsza piłkę niż wczoraj grał Piast. Jeżeli kogoś te słowa zabolą to przepraszam ale inaczej nie idzie tego nazwać. Ktoś pisał,że trener ,, mdleje” no nie ma co się dziwić jak nie ma napastnika i nie wiadomo jak wystawić ofensywę. A co do Obrony zaczynam się zastanawiać czy nie wrócić do poprzedniej czyli Zbozień , Klepczyński , Krzycki , Matras. Bo widać było ,że częste zmiany w obronie nic nie dają. Inna sprawa pomoc widać Izvolt jak i Lazdins bez formy w ich miejsce powinni wejść Mariusz Zganiacz oraz Cicman. Co do ataku mam nadzieje,że Kołodziejczyk naprawdę traci cierpliwość do Brosza w sprawie Colinsa i ogólnego braku napastnika oraz,że sam piłkarz ma już dość czekania. Bez napastnika to nic nie zwojujemy w tej ekstraklasie jeżeli nie Colins i nikt z zagranicy to sięgnąć do rezerw na pewno znajdzie się ktoś lepszy od drewnianego Docekala. W przeciwnym razie okno transferowe się zamknie a my zostaniemy w czarnej dupie i będziemy się modlić o jak najłagodniejsza porażkę.
kibic lol.
ty to masz chyba duzy problem z Izvoltem i docekalem
co prawda po niektorych meczach twoje komentarze sa uzasadnione ale wczoraj jesli Izvolt nie gral to nikt nie grał.. w sumie to mozn abylo takie wrazeneie odniesc
Owszem wczoraj nikt nie grał. Ale np w sprawie Izvolta zamiast niego można było wystawić kogoś innego. A co do Docekala mam problem bo koleś chyba pomylił zawody nie jeden zwyczajny człowiek grał by lepiej od niego.
Dobrze, ze Brosz oddal Rudolfa Urbana, bo a nuz jeszcze by w meczach z Gornikiem gola strzelil!