Marcin Brosz przed meczem z Koroną

Marcin-Brosz2013Marcin Brosz nie mógłby narzekać  na kontuzje czy kartki, które w poprzednim sezonie często eliminowały jego podopiecznych, gdyby nie nagłe odejście Marcina Robaka. O tym napastniku trzeba jednak zapomnieć, przynajmniej do czasu, gdy Piast zmierzy się z Pogonią. Na szczęście dla trenera  przed starciem z Koroną nikt już  nie wypada ze składu  –  Praktycznie cała kadra jest do naszej dyspozycji. Jutro kilku zawodników uda się na mecz II zespołu, żeby  zachować  równowagę i rytm meczowy –  zdradza Brosz.

 

Problemów więc w doborze osiemnastki meczowej trener gliwiczan nie ma. Nie mniej jednak rozpracowywanie Korony i przygotowania do tego meczu nieco się skomplikowało po tym, jak zmienił się trener gospodarzy poniedziałkowego starcia.  – Inaczej by nasze przygotowania wyglądały, gdyby w Koronie wciąż  trenerem  był Leszek Ojrzyński, a inne podejście mamy, gdy funkcję ta objął  Hiszpan – przyznaje Marcin Brosz

„Pacheta”, czyli nowy szkoleniowiec żółto-czerwonych nie kryje, że mocno pracuje nad tym, aby jego nowy zespół zaczął grać w zupełnie innym stylu, niż miało to miejsce w poprzednich dwóch sezonach. Szkoleniowiec Piasta  zdaje sobie  z tego sprawę – Na pewno zawodnicy Korony  zaprezentują  inną mentalność i podejście. Zawodnikom będzie też wpajana inna taktyka i na to musimy zwrócić szczególną uwagę.

Okazuje się, że była jednak okazja, by zobaczyć i to na żywo warsztat hiszpańskiego szkoleniowca –  Obserwowaliśmy niedawny sparing Korony z Cracovią i jest widoczne inne podejście. Wiemy jak grają hiszpańskie zespoły i taki styl chce też wpoić swoim podopiecznym trener.  Pytanie jedna, na ile w tak krótkim czasie  uda mu się to wdrożyć – zastanawia się Marcin Brosz. .

– Korona to już jest  diametralnie inny zespół, różniący się   od tego, który widzieliśmy jeszcze nie dawno. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to przeciwnik wciąż bardzo wymagający, szczególnie na własnym terenie.  Czeka nas ciężka batalia i na to przygotowywaliśmy w tym ostatnim mikrocyklu – zaznacza pierwszy trener Piasta.

Nie łatwo gra się z drużynami, które mają nóż na gardle, a na dodatek nie wiadomo, co pokażą na boisku. Marcin Borsz zdaje sobie jednak sprawę, że o punkty nie będzie – Patrząc jak Korona była budowana przez lata, czeka nas walka o każdy metr boiska. Aczkolwiek obojętnie jak zagrają kielczanie  to  my skupimy się na sobie.

 źródło: piast.gliwice.pl

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Kibic Piasta

Szkoda tylko, że nasi trenerios nie ptrafią odpowiednio zmotywować drużyny na mecze z niby wielkim Górnikiem.
Jak należy grać z nimi pokazał Ruch.
No ale trenerzy Ruchu nie mają zabrskich sentymentów.