Zawodnicy Piasta o karnych

Podgorski-SlaskRzuty karne dla fanów futbolu są  lubianym elementem widowiska piłkarskiego, a  szczególnie wtedy, gdy drużyna, której się kibicuje – wygrywa. Niemile jednak opuszcza się własny stadion, po prawie 150 minutach przebywania na nim, kiedy ulubiony zespół odpada  z rozgrywek pucharowych przez niewykorzystane jedenastki. Zawodnicy bardziej pragmatycznie podchodzą do odniesionej  w ten sposób porażki. Tomasz Podgórski nie owija słów w bawełnę i wprost mówi, że karne  też trzeba umieć wykonywać. 
–  Mówią, że rzuty karne to jest loteria, ale też trzeba umieć je strzelać. Ta pierwsza kolejka dobrze nam się ułożyła. Wygrywaliśmy w niej, ale niestety później dwa razy nie trafiliśmy w bramkę i w konsekwencji przegraliśmy to spotkanie.

Kapitan Piasta zaznacza też, że nie powinno dopuszczać do tego, aby jedenastki decydowały op losach całego meczu – Mieliśmy 120 minut na to, aby udowodnić, że potrafimy  na własnym boisku wygrać z Zagłębiem. Raz to już w tym sezonie zrobiliśmy, ale dziś się nie udało i odpadamy z Pucharu Polski – trafnie zauważ wychowanek Piasta.

Z przegraną nie mógł się też pogodzić Horvath – Boli ta porażka, bo nawet w tych karnych prowadziliśmy, a jednak nie wygraliśmy tego meczu. Trzeba patrzeć na ten wynik  jednak przez pryzmat całego meczu. W normalnym czasie nie udało nam się strzelić gola, a rzuty karne to już loteria – mówi słowacki obrońca.

 Opracowanie piast.gliwice.pl/Orange Sport

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Nothc

I tak rzutów karnych więcej niż strzałów na bramkę przez 120 minut. Paranoja.