Trwa przerwa w rozgrywkach spowodowana meczami reprezentacji narodowej. W środę biało-czerwoni pokonali Danię 3:2. Miejmy nadzieje, że nie będzie to jednorazowy „wybryk” Polaków. W cieniu tych spotkań do pucharowego starcia przygotowują się zespoły Piasta Gliwice i Zagłębia Lubin. „Miedziowi”, którym zupełnie nie wyszedł start w lidze, zresztą po raz kolejny, liczą, że awansem do następnej rundy Pucharu Polski nieco zatrą w pamięci kibiców nieudane pierwsze kolejki.
Lubinianie już w środę wyjechali na kilkudniowe zgrupowanie do Opalenicy. gdzie również będą testowani nowi kandydaci do gry w tym zespole.
Piast przygotowuje się do niedzielnego starcia na własnych obiektach już bez Marcina Robaka. Na razie do drużyny nie dołączył żaden nowy napastnik. W ataku więc pewnie zagra ktoś z pary Wilczek-Docekal.
Gliwiczanie pod wodzą Marcina Brosza rozegrali już całkiem sporą liczbę spotkań pucharowych. Po raz pierwszy miało to miejsce w sezonie 2009/10. Wtedy w I rundzie niebiesko-czerwoni ulegli Podbeskidziu 0:2. Mecz ten odbył się w Bielsku Białej. W następnym sezonie gliwiczanie świetnie rozpoczęli przygodę z pucharem, bo od efektownego zwycięstwa 5:2 nad Bogdanką Łęczna. Bohaterem tego pojedynku został Łukasz Krzycki. W 1/16 zespół Marcina Brosza zmierzył się w Ostropie, na stadionie Carbo z Cracovią. W meczu tym padła tylko jedna bramka, dla Cracovii. Potem jednak wynik ten zweryfikowano na 3:0 dla krakowian. Walkower został nałożony za wrzucenie petardy, która ogłuszyła bocznego arbitra. W meczu tym, rzutu karnego nie wykorzystał Tomasz Podgórski. Najdalej w tych rozgrywkach za kadencji Marcina Brosza jedenastka z Okrzei doszła w minionym sezonie. W I rundzie gliwiczanie pokonali po golu Adriana Sikory 1:0 Limanovię Limanową. W 1/16 wyeliminowali Widzew Łódź wygrywając także 1:0 (bramka Ruben Jurado). W 1/6 jednak ulegli Legii Warszawa 1:2. Gola dla Piasta strzelił Fernando Cuerda. Gliwiczanie nie grają już w europejskich pucharach, pewnie więc spróbują wyrzucić z tych rozgrywek Zagłębie Lubin, ale trzeba też przyznać, że losowanie dla zespołu Marcina Brosza korzystne nie było. Na tym etapie skojarzono tylko trzy pary z Ekstraklasy. Pozostałe zespoły z najwyższej ligi zmierzą się z teoretycznie słabszymi drużynami.
Grzegorz Muzia






















Mam nadzieję,że Marcin Brosz nie będzie bawił się w eksperymenty z piłkarzami i potraktuje te rozgrywki Pucharu Polski całkiem poważnie. Patrząc na rywali na jakich Piast może się natknąć po pokonaniu w Niedzielę Zagłębia Lubin to rywale do przejścia ( 1/8 GKS Tychy 1/4 Widzew) dopiero w 1/2 mogą zacząć się schody bo tam raczej napotkamy Lecha. A więc Panie Brosz grać grać i jeszcze raz grać nie olewać.
trzeba pojechać z miedzowymi !!! boje się tylko ze docekal będzie grał 🙁
Zamiast Docekala chciał bym zobaczyć Colinsa on wydaje mi się będzie dużo lepszy niż Docekal