Adam Nawałka jako jeden z nielicznych szkoleniowców w Ekstraklasie ma dobre wspomnienia z meczów z Piastem. W poprzednim sezonie dwukrotnie ograł Marcin Brosza i trzeba przyznać, że w obu tych pojedynkach Górnik zasłużenie zainkasował komplet punktów. Nic więc dziwnego, że trener zabrzan liczy na powtórkę wyników z poprzednich spotkań.
– Chcemy wygrać i rozpocząć sezon w Zabrzu trzema punktami popartymi dobrą grą. Jakość naszej gry jest coraz lepsza, obyśmy więc potwierdzili to w niedzielnym spotkaniu – zapowiada Nawałka.
W poprzednim sezonie gliwiczanie przystępowali do każdego spotkania jako beniaminek, a szczególnie do pojedynków z Górnikiem. Meczami z tą drużyną bowiem niebiesko-czerwoni otwierali rundę jesienną i wiosenną. Można było więc mówić o tremie, braku ogrania. Teraz jest inaczej, co zauważa trener Trójkolorowych – Tabela weryfikuje miejsce klubu. Piast pokazał, że jest solidnym zespołem. Ma mocne fundamenty ekonomiczne, pracę szkoleniową prowadzoną na wysokim poziomie – dyplomatycznie wypowiada się były piłkarz Wisły Kraków.
Wydaje się jednak, ze gliwiczanie mają przewagę psychologiczną i motoryczną nad rywalem. Dwa zwycięstwa w lidze, gra w europejskich pucharach. To pozwoliło zawodnikom uwierzyć, że są dobrze przygotowani do sezonu, a trenerom dało czas na ocenę możliwości i formy poszczególnych graczy, co zauważa również Nawałka.- Piast jest teraz w dobrym rytmie meczowym. Zespół potrafi wychodzić obronną ręką z trudnych sytuacji. To drużyna z charakterem, reaguje na wydarzenia na boisku. Jesteśmy więc przygotowani na bój od pierwszej minuty meczu do ostatniego gwizdka – deklaruje szkoleniowiec Górnika.
Opracowanie własne/gornikzabrze.pl





















