Los tak sprawił, że Piast w swoim debiucie w europejskich pucharach trafił na drużynę z Azerbejdżanu. Nie dość , że gliwiczanie odpadli ponosząc z tego tytuły ogromne wręcz koszty, to jeszcze wciągnęli się w polityczny spór. Klubiowi grozi też finansowa kara ze strony UEFA. Wszystko to przez małą flagę w niebiesko-czerwono-żółtych barwach, jaka zawisła na jednej z trybun. Jako pierwsi zauważyli ją azerscy dziennikarze, przeprowadzający internetową relację live z drugiego meczu.
To oni zrobili zdjęcie i puścili tą informację w świat. Wiadomość ta została zauważana w Armienii. Tamtejsza telewizja na drugi dzień zrobiła z tego reportaż o charakterze politycznym. Materiał ten natychmiast został przechwycony przez rosyjskojęzyczne agencje i rozpowszechniony.
Również zahuczało na portalach internetowych w Azerbejdżanie. Wobec Piasta i Polski na oficjalnym fan page azerskiego klubu pojawiły się niewybredne wpisy typu fuck Piast, fuck Polish. Nie trzeba znać angielskiego, aby zrozumieć te zwroty.
Czemu taka zwykła flaga wywołała aż tyle zamieszanie i stała się głośna? Górski Karabach jest przedmiotem politycznego sporu pomiędzy Armenią i Azerbejdżanem. Historycznie ziemie te od 95 roku p.n.e wieku należały do Ormian. Już w V wieku religią dominującą było tam chrześcijaństwo.
W roku 1917, po rewolucji październikowej, Górski Karabach stał się częścią Federacji Zakaukaskiej, która wkrótce rozpadła się na niepodległe państwa: Gruzję, Armenię i Azerbejdżan. Azerowie wspierani przez Turcję, pragnąc wyprzeć Ormian z jak największego obszaru historycznej Armenii, wkroczyli do Karabachu. Pomimo przegranej Turcji w I wojnie światowej alianci, ignorując desperackie protesty Ormian, przyznali prawo do Karabachu Azerbejdżanowi, licząc na to, że dzięki temu zdołają w przyszłości uzyskać dostęp do złóż ropy w Baku.
Ormianie wykorzystali zamieszanie jakie powstawało po rozpadzie ZSRR i ponad 20 lat temu zajęli Górski Karabach, tworząc niezależną enklawę. Jednym z miast, które znajduje się na terenie jest Agdam. Dziś to zupełnie wymarła miejscowość. Azerowie, nie mogąc fizycznie podbić tego terytorium, podjęli działania polityczne, mające podkreślić przynależność tych ziem do Azerbejdżanu. Jednym z tych działań było stworzenie piłkarskiego klubu o nazwie Karbach Agdam. Drużyna na co dzień gra i trenuje w Baku. Oprócz nazwy, nie ma nic wspólnego więc z Karabachem.
Teraz już nietrudno się domyśleć, że klub, wspierany przez władze Azerbejdżanu, pewnie i finansowa istnieje po to, aby przypominać Europie, że Górski Karabach należy właśnie do tego państwa. Ta sytuacja oczywiście drażni Ormian. – To tak samo, jakbyśmy stworzyli w naszym kraju klub, który nazywałby się Real Madryt, który z nami nie miałby nic wspólnego – pisze w jednym z komentarzy.
W Gliwicach nie brakuje Ormian. Są to nie tylko studenci, ale całe rodziny, które m.in z przyczyn politycznych zdecydowały się wyemigrować ze swojego państwa. Obecność małej flagi więc zaskoczeniem nie jest. Nie mniej jednak poruszenie jakie wywołało jej wywieszenie 3. tys. km od wschodniej granicy Polski jest ogromne.
Co zyskał lub stracił na tym Piast? Na pewno gliwiczanie zyskali mnóstwo nowych fanów w Armenii i Górnym Karabachu. lepiej jednak, abyśmy więcej w pucharach nie wylosowali klubu z Azerbejdżanu. tam tego Piastowi nie zapomną.
Sprawa wywieszenia flagi ma trafić niebawem do UEFA, która zajmie się wyjaśnieniem tego incydentu.
Grzegorz Muzia























Panie Grzegorzu. Jest pan dziennikarzem? To dlaczego wali Pan tyle byków w swoich tekstach? „Tę” zamiast „tą”, górski czy górny? Itp.
Dobre pytanie.
Niby Polska to demokratyczny kraj to co nie można już wywieszać flag państw bo kogoś to drażni. To jaka to demokracja i wolność wyrażania swoich poglądów itd. Azeris let us kiss your ass freedom of Tom in his house
Poprawnie i wyłącznie : GÓRSKI KARABACH !!!
TĘ a nie TĄ !
Złe określeni-Górny Karabach- wzięło się w Polsce ze złego tłumaczenia rosyjskiej nazwy ???????-??????????? ??????????
A ja wolalbym abysmy zajeli sie sportem a nie polityka !!