Podgórski: Pozostał niedosyt [wywiad]

Tomasz-PodgorskiNie miał zbyt szczęśliwej miny kapitan niebiesko-czerwonych po skończonym meczu z Karabachem. Tomasz Podgórski jednak jak na kapitana przystało dłuższą chwilę odpowiadał na pytania dziennikarzy.

Na początku wydaje się, że uczciwie ocenił grę Piasta w tym spotkaniu: -Może nie prowadziliśmy gry ale z jej przebiegu mogliśmy się postarać o dwubramkową przewagę i awans do następnej rundy. Niestety nie udało nam się to, rywal skontrował nas na początku drugiej połowy dogrywki i praktycznie rozwiał nasze nadzieje. Mieliśmy swoje szanse, mogliśmy objąć prowadzenie 3:1 wtedy mogło być zupełnie inaczej.

Na pytanie czy Ulrich Kapolongo  zbyt łatwo nie uciekł pilnującym go defensorom: – To był dogrywka i margines błędu z pewnością jest większy. Nie chcę tego na gorąco analizować. Bramkę strzelił przecież zawodnik, który dopiero co pojawił się na boisku głównie po to aby nękać naszych obrońców. Uderzył dobrze piłkę wpadła tam gdzie wpadła i tyle.

Piast występu z Karabachem wstydzić  się absolutnie nie musi i doskonale wie o tym Podgórski: – Nie wstydzimy się swojej gry ale ewidentnie nastawialiśmy się na awans i tego nie ukrywaliśmy. Szanowaliśmy przeciwnika ale znaliśmy także swoją wartość.

W końcowych fragmentach drugiej połowy wydawało się, że niebiesko-czerwonym wojownikom zaczęło brakować sił: – Ciężko powiedzieć czy brakowało sił. Były różne etapy tego meczu. W dogrywce z pewnością już oba zespoły odczuwały trudy meczu ale przecież zarówno my jak i oni graliśmy tyle samo minut.

 

4 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Jurek

Witam !
Jestem kompletnie rozczarowany nie tylko wynikiem meczu, ale także samą grą. Król to obrońca nieporozumienie, bramkarz może wrócić do Warszawy. Słaby sezon ma niestety Tomek Podgórski. Wielka szkoda.
Pozdrawiam.

1Trrrr

I po co te pewniackie wpisy i wypowiedzi przed meczami? Troszkę pokory i skromności przed rozgrywkami. Należy czuć szacunek i respekt przed każdym przeciwnikiem bez względu na range meczu, puchary, liga, czy jakiś sparing. Co do kadry nie będę się wypowiadał – wszyscy to widzieliśmy. Mimo to wielkie dzięki za walkę i powodzenia w przyszłości.

Ktoś

Szacunek za grę, wielu zostawiło serducho na boisku( szacun dla Matrasa!!) Niestety p. Król ma daleko do tego co robił Paweł Oleksy,Ale dzieki za mecz moja modlitwa za was niestety nie pomogła 🙁

local

Powiem tak:
Dzięki za walkę do samego końca, no cóż zabrakło indywidualnych umiejętności i to było widać jak na talerzu.
Pyszałek Król nie potrafił przez cały mecz znaleźć się na boisku a co dopiero kolegów z drużyny. Proponuję żeby zamkną usta przy następnych deklaracjach, jaki to on jest dobry, puki co, do Oleksego to mu dużo brakuje.
Co robił Izwolt wczoraj na boisku? to sami widzieliście dosłownie brakowało mu tlenu, zero startu do piłki, mam nadzieję że zarówno on jak i cała drużyna dopiero załapie formę po „intensywnych” przygotowaniach do nowego sezonu. Nasz rodzynek Podgórski, gdyby nie stałe fragmenty gry to zupełnie byłby nie widoczny. Cycu również kopał piłkę ale był prawdopodobnie na innym meczu’
Mam nadzieję ze ta nie dolegliwość wkrótce minie i zaczniemy grać swoje, bo chociażby mecz z Cracovią w tak głupi sposób stracić dwie bramki i to od beniaminka to zakrawa na katastrofę, aż strach pomyśleć co będzie gdy przyjdzie nam grać z mocniejszymi rywalami.
Szumski- perspektywiczny golkiper ale musi się ogrywać w rezerwach, przyczynił się również w dwu-meczu z Karabachem do straty bramek i przegrania rozgrywek.
Trela wracaj szybko do zespołu!!!!!!!!
Pozdrawiam