Ruben Jurado w poprzednim sezonie okazał się najlepszym zawodnikiem Piasta w klasyfikacji kanadyjskiej. Od tego sezonu Marcin Brosz też stawia na Hiszpana, choć na Okrzei ściągnięto Kamila Wilczka, zawodnika o równie ofensywnych predyspozycjach i podobnych umiejętnościach. Ruben jednak już w tym pierwszym meczu zrobił to, co od niego się wymaga, czyli strzelił bramkę i nie ukrywał, że jest to dla niego powód do satysfakcji.
– Przede wszystkim jestem bardzo szczęśliwy, ze już w pierwszym meczu strzeliłem bramkę, która pomogła odnieść nam na koniec zwycięstwo. Gol i trzy punkty na terenie beniaminka, który zawsze do tych premierowych spotkań podchodzi podwójnie zmobilizowany to sukces. Lepiej otworzyć tego sezonu chyba nie było można – mówi uradowany Hiszpan.
Tuż po stracie bramki przez Piasta, Ruben stanął przed szansą na wyrównanie. Nie wykorzystał jednak sytuacji sam na sam. W takich momentach często wkrada się zwątpienie we własne umiejętności lub mówi się o braku szczęścia. Pomocnik Piasta twierdzi jednak, że ani przez chwilę takie myśli nie przyszły mu do głowy – Taki jest futbol, że ma się tych okazji kilka, ale nie każda jest wykorzystana. Gdyby wszystko wpadało, to by się mecze kończyły dwucyfrowymi wynikami. Dziś i tak tych goli było sporo. Ważne, że to my strzeliliśmy o jedną bramkę więcej – komentuje Ruben.
Gliwiczanie byli faworytem tego spotkania. Mieli większość atutów po swojej stronie. Jedynie, czego się obawiano, to czy niebiesko-czerwonym nie zabraknie sił po podróży do Baku.- Jak było chyba widać na boisku, szybko zregenerowaliśmy siły. Świeżości nam nie brakowało. Kadrę mamy też na tyle szeroką, że trener mógł dokonać paru zmian w składzie, co też zaskoczyło Cracovi – ocenia Ruben.
Ruben Jurado nie był jedynym Hiszpanem, który zagrał w tym meczu w barwach Piasta. W naszym zespole debiutował jego rofak – Carles Marc. Widać było, ze ten zawodnik jeszcze nie zdążył się zgrać z nowymi kolegami, więc też za wcześnie jest na ocenę jego przydatności do zespołu.
Opracowanie: własne






















rofak
Ale za tu rofakiem Ruben za to sobie pogada, po rofakowsku :).