Mogłem to lepiej wykończyć – Pavol Cicman

Cicman-CracoviaPavol Cicman  mecz z Karabach Agdam zaczynał na ławce rezerwowej. Na inaugurację sezonu w ekstraklasie zagrał od pierwszej minuty. Ten występ może zaliczyć do udanych. „Cicu” zapisał na koncie asystę. Kilka razy też poważnie postraszył bramkarza gospodarzy. Słowak , jak chyba wszyscy, nie spodziewał się, że mecz ten  dostarczy zawodnikom i kibicom aż tylu emocji – Spodziewaliśmy się, że będzie to dla trudny mecz, ale nie, że aż tak emocjonujący. Kibicom to jednak mogło się podobać. Dużo bramek, dużo sytuacji. To pewnie się fajnie ogląda – ocenia Cicman.

 

Żadna drużyna nie lubi gonić wyniku. Zawsze bowiem próba odrabiania strat, może skończyć się kontrą i stratą kolejnego gola. Piast jednak, nie po raz pierwszy zresztą dał sobie wbić gola, dlaczego? – Cracovia grała u siebie. Wiedzieliśmy, ze ruszy na nas od początku. Mimo to udało się im strzelić bramkę. Na szczęście szybko wyrównaliśmy, a potem to my już dyktowaliśmy warunki, czego konsekwencją była dwa gole – tłumaczy Cicman.

Pomocnik Piasta już w pierwszej połowie miał kilka okazji na wpisanie się na listę strzelców. Najlepszej jednak nie wykorzystał w 35 min, kiedy to będąc w sytuacji sam na sam,   trafił w nogi Pilarza – Szkoda tej sytuacji, mogłem to lepiej wykończyć. Na szczęście dziś to aż tak nie boli, bo inni strzelali i wygraliśmy ten mecz – tłumaczy zawodnik.

Cicmana czeka nie łatwe zadanie. Konkurencja w zespole jest duża. Piast nie uszczuplił się w linii pomocy, a jeszcze zakontraktował dwóch zawodników, którzy mogą grac na tej samej pozycji , co Słowak.  –- Myślę, że mamy bardziej wyrównaną kadrę niż w poprzednim sezonie. Każdy, kto przyszedł prezentuje wysoki, ekstraklasowy poziom i w każdym momencie może wejść do składu bez obniżania jakości zespołu. To dla nas najważniejsze, a ja będę tak jak dotychczas starał się na każdym treningu i w meczu dawać z siebie wszystko – dyplomatycznie odpowiada  „Cicu”.

Opracowanie/foto – własne

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze