W czasie pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec gospodarzy ubolewał, że jego zespół stracił dwie bramki po stałych fragmentach gry mimo, że uczulał on swoich zawodników na takie sytuacje. Marcin Brosz był zadowolony z wyniku.
Marcin Brosz: Bardzo dobre spotkanie, prowadzone w szybkim tempie. Myślę że kibice nie nudzili się. Tempo meczu było bardzo wysokie jak i duża liczba sytuacji z obu stron. Bardzo się cieszymy, ze z tak dobrym przeciwnikiem na jakiego terenie wywalczyliśmy komplet punktów.
Oczywiście są też pewne minusy naszej gry, ponieważ jeśli chcemy być zespołem klasowym to musimy wykorzystywać stwarzane sytuacje. Szumski w 90 min wybronił sytuację bramkową więc nie powtórzyła się sytuacja z Karabachu.
Wojciech Stawowy: Bardzo nam zależało aby rozpocząć ten sezon udanie, zwycięstwem. Nie udało się, pretensje możemy mieć tylko do siebie. Wiedząc, że gramy z zespołem który gra w europejskich pucharach na takie błędy nie możemy sobie pozwolić. Nie ważne, ze graliśmy w polu dobrze i mieliśmy słupek i poprzeczkę. Brak konsekwencji w kryciu, spowodował, że straciliśmy komplet punktów. Wiedzieliśmy, że Piast jest groźny przy stałych fragmentach a mimo tego tracimy dwie bramki. Na błędy w defensywie składa sie gra całego zespołu. Nie można mówić, że tylko obrońcy zachowali się źle. Może jakby te zmiany zrobił 5 czy 10 minut wcześniej obraz meczu byłby inny ale nie zmieniłoby to faktu stracenia goli po stałych fragmentach.






















Obrona jak była, tak jest tragiczna. W dwóch pierwszych meczach tracimy 4 bramki. Co nam po 4 nowych pomocnikach jak dalej będziemy tracili tyle goli. Koniecznie trzeba sprowadzić jeszcze jednego stopera na pierwszy skład i bocznego obrońcę, który będzie wywierał presję na Zbozieniu i Królu.
To pierwszy mecz nie ma jeszcze co siać paniki w obronie pożyjemy zobaczymy.
2 dobrych obrońców i rasowy napastnik