Stoicki spokój, czyli przed inauguracją sezonu

piast newsZarówno w obozie Cracovii jak i Piasta, przed niedzielnym meczem panuje wręcz stoicki spokój, mimo że do rozpoczęcia tego pojedynku pozostały w zasadzie już tylko godziny. Zawodnicy Piasta dopiero późnym popołudniem w sobotę przeprowadzą pierwszy i zarazem ostatni przed tym pojedynkiem trening. Zaraz potem wyruszą w drogę ne mecz. Jest to oczywiście spowodowane tym, że gliwiczanie w czwartek grali w Lidze Europy.  Jeśli niebiesko-czerwoni awansują do kolejnej rundy tych rozgrywek, to i przygotowania do kolejnych spotkań będą wyglądać podobnie.  

Cracovia po rocznej banicji w I lidze wraca do Ekstraklasy. Dla „Pasów”, klubu , który od lat posiada stabilizację, dzięki wyjątkowo wiernemu sponsorowi, gra innym poziomie rozgrywkowym niż najwyższy, to poważny dyshonor. Można więc powiedzieć, że krakowianie wrócili, gdzie ich miejsce, ale na pewno przy Kałuży nie wiedzą co ich czeka i czy tylko nieznacznie przebudowany zespół podoła nowemu wyzwaniu jakim będzie utrzymanie w elicie. Pierwszym sprawdzianem będzie starcie z Piastem.

Marcin Brosz takich zmartwień nie ma. Formę jego podopieczny egzaminował w miniony czwartek Karabach, pokazując nieliczne wprawdzie, ale jeszcze występujące braki (ach ta obrona).

Puchary i liga rządzą się jednak swoimi prawami. Dla trenera Piastunek będzie to już czwarty w barwach Piasta mecz inaugurujący nowy sezon. Może to zabrzmi troszkę jak herezja, ale gdyby kierować się wynikami  z tych premierowych spotkań, to lepiej by było, gdyby gliwiczanie przegrali w niedzielę. Do tej pory bowiem raz tylko Broszowi udało się wygrać na inaugurację. Było to w sezonie 2010/11, kiedy to w swoim debiucie w barwach klubu z Okrzei pokonał Odrę Wodzisław 3:0.  Piast skończył tamten sezon na 5 miejscu, co było totalna porażką, gdy cel był inny. Z 10 milionowym budżetem gliwiczanie mieli w cuglach wywalczyć awans.

W kolejnym sezonie niebiesko-czerwoni na dzień dobry przegrali w Płocku z Wisłą  0:1. Po tym spotkaniu zaczęto typować gliwiczan jako kandydata nr 1 do spadku. Skończyło się wywalczeniem tytułu mistrzowskiego i powrotem do Ekstraklasy.

Na powitanie najwyższej ligi, Piast przegrał z Górnikiem Zabrze 1:2.  Ponownie media i kibice wytypowali drużynę z Gliwic jako kandydata do spadku. Skończyło się czwartym miejscem i grą w europejskich pucharach.

Nowy sezon to oczywiście nowe wyzwania, nadzieje, plany. Cieszy jednak, ze nikt już nie mówi, że Piast będzie bronił się przed spadkiem. Celem jest gra w pierwszej ósemce, tak, aby do końca liczyć się w walce o tytuł mistrzowski. Na razie jednak wojowników z Okrzei czeka starcie z kowbojami z Kałuży.

Mecz ten zostanie rozegrany w niedzielę o godz. 18:00, a redakcja Piast.Gliwice.pl jak zawsze będzie na inauguracji obecna i przeprowadzi dla Was kompleksową relację meczową i pomeczową. Bądźcie z nami przez cały sezon

Grzegorz Muzia

 

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze