FK Qarabağ w poprzednim sezonie w 22 meczach strzelił rywalom 30 goli. Nie jest to liczba imponująca, zważywszy, że potencjał tej drużyny wydaje się być większy. Podobnie jak w lidze, również w pierwszej rundzie eliminacji do Ligi Europy gospodarze czwartkowego pojedynku nie zaimponowali skutecznością. W dwumeczu z macedońskim Skopje zdobyli tylko 1 gola. Awansowali, bo nie stracili żadnego. Czego więc mogą w tej sytuacji obawiać się gliwiczanie najbardziej ? – Na pewno upału! – uśmiecha się Krzysztof Król – Temperatura sięga tam 40 stopni. W Polsce tych stopni jest mniej – dodaje nowy obrońca Piasta Gliwice.
Temperatura będzie jednakowa dla wszystkich, ale z pewnością lepiej będą ją znosić gospodarze, którzy zdaniem Króla będą chcieli ten czynnik wykorzystać, ale nie tylko – Azerowie mogą liczyć na gorący doping. Tamtejsza publiczność znana jest z tego, że żywiołowo reaguje. Natomiast sportowo gospodarze będą chcieli wygrać jak największą różnicą bramek. Naszym zadaniem jest nie dopuścić do tego i wywieźć stamtąd jak najlepszy wynik – mówi piłkarz.
Obrona Piasta może w tym meczu wyglądać zupełnie inaczej niż w poprzednim sezonie. Król pewnie zastąpi Oleksego, w środku obrony miejsce może stracić ktoś z pary Polak – Klepczyński na rzecz Csaby Horvátha. Czy w tak ważnym meczu na nowo skonstruowana linia defensywy nie zawiedzie? – Po to były zgrupowania i mecze kontrolne, by się zgrać. Poświęciliśmy temu trochę uwagi. Trener na zajęciach pokazywał nowym zawodnikom jak Piast gra w defensywie. Myślę, że załapali o co chodzi – uspokaja Adrian Klepczyński.
O tym, ze najlepszą obroną jest atak, wie każdy piłkarz. Z takiego też założenia wychodzi Klepczyński – Mam nadzieję, że nasza defensywa w czwartek nie będzie miała zbyt dużo pracy, bo chłopaki z formacji ofensywnych tak zabsorbują rywala, że ten będzie się musiał głównie bronić – w tym elemencie gry upatruje szansy na sukces „Klepa”.
W związku z tym, że jest to dwumecz, remis czy nawet minimalna porażka nie przekreśli szans Piasta na awans do trzeciej rundy – Czeka nas daleka podróż. Zmiana klimatu, czasu. W tej sytuacji, jeśli nie przegramy tego meczu, to można to będzie uznać za dobry wynik – już na chłodno kalkuluje Klepczyński.
FK Qarabağ zdaniem trenera Marcina Brosza jest wymagającym rywalem, ale do przejścia. Zawodnicy też nie obawiają się drużyny z Azerbejdżanu – Nie możemy patrzeć z kim będziemy grać. To jest Liga Europy. Tu nie ma słabych drużyn. Musimy zagrać na 100%, obojętnie z kim będziemy rywalizować i będzie dobrze – tłumaczy stoper Piasta.
Ten sezon będzie zupełnie inny niż poprzednie, szczególnie dla Piasta. Najpierw runda zasadnicza, potem podział na grupy. Mecze w Lidze Europy i Pucharze Polski. Czy uszczuplona kadra do 26 zawodników temu wyzwaniu podoła? – Czeka nas więcej spotkań w lidze, ale to nie problem. poradzimy sobie. Chciałbym, abyśmy jak najdłużej grali w Lidze Europy – uspokaja i jednocześnie marzy o zawojowaniu Europy Klepczyński.
W poprzednim sezonie beniaminka z Okrzei nie stawiono w roli kandydata do gry w europejskich pucharach. Teraz też trudno by było znaleźć kogoś, kto by postawił na Piasta, że awansuje do fazy grupowej. Może jednak gliwiczanie pokuszą się o kolejną niespodziankę?
Opracowanie własne/radio.katowice






















Wierzymy:-)
można by spiewac FAZA GRUPOWA TO SPRAWA JEST HONOROWA czego tej druzynie z calego serca zycze
choć jestem kibicem Legii z całego serca życzę Wam awansu i będę kibicował Piastowi w rozgrywkach Ligi Europy. Legionista
Pozdrowienia dla Legii…z Bytomia (kibic Piasta)
Gdyby w bramce byl Trela, a w ataku Kedziora to spalbym spokojnie…
Uwierz, ja też …..
Po raz kolejny napisali, że Karabach zdobył w dwumeczu 1 bramkę, ale tak na prawde zdobył dwie.
Pozdrowienia dla Legii…z Bytomia (kibic Piasta)
Na arenie krajowej rywalizujmy, ale w rozgrywkach międzynarodowych wspierajmy się wzajemnie, bo wszyscy gramy do jednej bramki. Legionista pozdrawia