W pierwszym sparingu przed startem nowego sezonu Piast Gliwice wygrał z Koroną Kielce 1:0. Zwycięskiego gola dla niebiesko-czerwonych w 12 minucie zdobył Matej Izvolt. Marcin Brosz podzielił zespół na dwie jedenastki. Jedynym zawodnikiem, który na boisku spędził pełne 90 minut był Jakub Szmatuła. Na ławce rezerwowych zabrakło Jakuba Szumskiego i Dariusza Treli. Znalazł się za to Igor Kowalik, golkiper z Młodej Ekstraklasy.
Pierwsze minuty spotkania, które było rozgrywane przy nienajlepszej pogodzie upłynęły na obustronnym badaniu sił. Żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć korzystnej sytuacji pod bramką rywala, za to oglądaliśmy dużo niedokładności. Z nowych zawodników, którzy zaprezentowali się w zespole niebiesko-czerwonych w pierwszej połowie oglądaliśmy: Csabę Hrovatha, Krzysztofa Króla, Kamila Wilczka i Łukasza Hanzela.
Szybko jednak gra nabrała rumieńców, głównie za sprawą Piasta. W 11 min, po akcji Wilczek-Robak ten drugi był blisko pokonania Zbigniewa Małkowskiego. Po rzucie rożnym znów przed szansą otwarcia wyniku stanął Robak, ale były gracz Widzewa przeniósł piłkę nad bramką. Co się
odwlecze… Nie minęła minuta i Piast prowadził 1:0. Z prawej strony dośrodkował Cicman, a ładnym uderzeniem popisał się Matej Izvolt. W tym etapie spotkania zawodnicy Marcina Brosza posiadali zdecydowaną przewagę. Wyglądało to fragmentami tak jakby goście nie dojechali do Wodzisławia.
Dowodem tego była akcje z 27 minuty gdy tylko niedokładnemu uderzeniu Pavola Cicmana, Korona zawdzięcza, że nie straciła drugiej bramki. W pierwszych 30 minutach piłkarze trenera Ojrzyńskiego nie potrafili stworzyć praktycznie żadnego zagrożenia pod bramką Szmatuły. Na 7 minut przed końcem pierwszej połowy Cicman doskonale uwolnił się od obrońcy i wpadł w pole karne ale zamiast podawać do lepiej ustawionego Robaka lub Wilczka próbował sam dryblować i piłkę niestety stracił.
Do przerwy wynik nie uległ zmianie. Po zmianie stron w obu zespołach nastąpiło wiele zmian, jak to zwykle w sparingu bywa. W drużynie Marcina Brosza zadebiutował m.in. pozyskany z młodej drużyny Borussii Dortmund Patryk Dytko. Przebieg spotkania niewiele różnił się od pierwszych 45 minut. Gliwiczanie prowadzili grę, atakowali, a Korona raczej ograniczała się do przerywania akcji Piasta w pobliżu własnej bramki. Na pochwałę z pewnością zasługuje linia obrony Piastunek, która prezentowała się przyzwoicie. Generalnie jednak, ta druga połowa była bezbarwnym widowiskiem. Oba zespoły nie potrafiły stworzyć po bramkami sytuacji strzeleckich, a w środku boiska znów było wiele niedokładności. Po 20 minutach drugiej części mieliśmy mało przyjemną sytuację bo mocno ucierpiał po zderzeniu z słupkiem i Patrykiem Dytko zawodnik Korony – Jacek Kiełb ale, po kilku chwilach wrócił do gry. W tych fragmentach przewagę osiągnęła Korona, która zepchnęła niebiesko-czerwonych do defensywy. Na dwadzieścia minut przed końcem na kilka chwil obudzili się zawodnicy obu drużyn. Najpierw z wolnego uderzał Lisowski i Małkowski z ogromnym trudem wybił piłkę przed siebie, ale Szeliga jej nie dobił do siatki. Zaraz potem , po kontrze uderzał Kiełb ale popularny „Ryba” trafił wprost w bramkarza. W ostatnich minutach odrobinę lepsze wrażenia znów sprawiał Piast, ale niewiele z tego wynikało. Spotkanie zakończyło się skromnym ale zasłużonym zwycięstwem gliwiczan 1:0.
Wodzisław Śląski – 25.06.2013. Godz. 17:00
Korna Kielce – Piast Gliwice 0:1 (0:1)
Bramka: 12` Matej Izvolt (Asysta – Pavol Cicman)
Piast Gliwice: Jakub Szmatuła – Damian Zbozień (46’ Łukasz Krzycki), Jan Polak (46’ Adrian Klepczyński), Csaba Horváth (46’ Wojciech Lisowski), Krzysztof Król (46’ Jarosław Piewko) – Mateusz Matras (46’Paweł Lisowski), Łukasz Hanzel (46’ Artis Lazdiņš – 70`Maciej Termanowski), Kamil Wilczek (46’ Bartosz Szeliga), Pavol Cicman (46’ Mariusz Zganiacz), Matej Izvolt (46’ Patrick Dytko) – Marcin Robak (46’ Tomas Docekal).
Korona Kielce: Zbigniew Małkowski – Paweł Golański, Pavol Staňo, Radek Dejmek, Tomasz Lisowski (65 Ivan Marković) – Paweł Zawistowski (16 Jacek Kiełb, 80 Karol Angielski), Vlastimir Jovanović, Michał Janota, Paweł Sobolewski – Daniel Gołębiewski, Przemysław Trytko (55 Marcin Cebula).
żółta kartka: Jacek Kiełb
Sędziowali: Michał Zając – Paweł Kijak, Jakub Morawiecki (Sosnowiec)
Widzów – 50





















