Marokańczyk broniący barw gliwickiego klubu – El Mehdi Sidqy został już skreślony przez media z listy graczy Piasta, gdyż nie pojechał na zgrupowanie do Wisły, co słusznie można było interpretować jako pożegnanie z zawodnikiem, szczególnie że za kilka dni wygasa jego kontrakt. Okazuje się jednak, ze ‘Mido” nie pojechał na obóz z resztą drużyny, bo bierze ślub.
Jak informuje Dziennik Sport, Marcin Brosz jeszcze nie postawił na nim krzyżyka. Zawodnik ma dołączyć do drużyny, zostanie mu przedstawiona nowa umowa. Jeśli ją zaakceptuje, to zostanie, jeśli nie odejdzie.
Tymczasem Ruch Chorzów zrezygnował z usług Igora Lewczuka, lewego obrońcy, który występował dwa lata temu w Piaście. Może warto Lewczukowi dać drugą szansę?
Opracowanie własne/SPORT






















moze Urban sie tez hajta ? 🙂 😀