W poniedziałek w jednym z gliwickich hoteli odbyło się anonsowane już wcześniej spotkanie prezydenta miasta – Zygmunta Frankiewicza z drużyną i działaczami Piasta. Przyczyn chyba wyjaśniać nikomu nie trzeba. Bardzo dobry wynik sportowy, jakim było zajęcia czwartego miejsce w Ekstraklasie, awans do europejskich pucharów. To powód do dumy zarówno dla głównych aktorów tego ciągle trwającego spektaklu, czyli trenerów i piłkarzy, jak i władz miasta, który w znacznej mierze finansują klub.
– Od kiedy pamiętam Piast grał o jeden szczebel rozgrywkowy niżej niż oczekiwali tego fani. Po tym jak drużyna weszła do Ekstraklasy, i to frontowymi drzwiami, oczekiwaliśmy, że dobrym wynikiem będzie utrzymanie się w tej klasie rozgrywkowej. To co panowie osiągnęli jest zdecydowanie ponad oczekiwania. Należą się Wam słowa wielkich gratulacji i podziękowania. Myślę, że jest to też efekt dobrego ducha, dobrej atmosfery w zespole. Osiągnęliście bardzo dużo, a przed wami puchary. Pierwszy raz będzie miało to miejsce w Gliwicach. Myślę, że teraz będzie wielu Wam kibicować. Mam nadzieję, że jest to początek wielkiej drużyny, że będziecie utożsamiać się z Gliwicami i z klubem – powiedział w swoim wystąpieniu Zygmunt Frankiewicz.
Po prezydencie na mównicę wszedł Jarosław Kołodziejczyk, prezes Piasta – Chciałbym szczególnie podziękować sztabowi trenerskiemu, który mocno się przyczynił do tego, że osiągnęliśmy taki wynik, zawodnikom też, bez wyjątku wszystkim. Nie było też tego sukcesu bez wiary naszych właścicieli, że to co robimy jest sensowne. Mam nadzieję, że to nie jest nasze ostatnie słowo, że dalej będzie nam się szczęściło. Przed nami liga i puchary. Mam też nadzieję, że trafimy na silnego rywala i będziemy mogli udowodnić to, co o nas mówią, a mówią wyłącznie dobrze.
Słów podziękowań nie mogło też zabraknąć ze strony pierwszego trenera Piasta, Marcina Brosza – Dziękuję w imieniu drużyny za wszystko, ale, przede wszystkim, że daliście nam stabilizację. W chwilach ciężkich, a takich było nie mało, wiedzieliśmy, że możemy liczyć na wsparcie z Ratusza. Chcemy, aby takich chwil radości, jakich dostarczamy kibicom i miastu od dwóch lat, było jak najwięcej. Chcemy, aby Piast dominował i cały czas był na ustach mieszkańców Gliwic –dziąkował i deklarował Marcin Brosz.
Nie dla wszystkich była to miła uroczystość. Niektórzy obecni na sali zawodnicy wiedzieli już, że jest to ich pożegnanie z gliwickim klubem, ale przyszli i chwała im za to.
Po oficjalnych przemówieniach, prezydent Gliwic wręczył kapitanowi Piasta, Tomkowi Podgórskiemu statuetkę Lwa Śpiącego, jeden z symboli Gliwic, a pozostałych członków kadry uhonorował pamiątkowymi statuetkami. Wszyscy obecni na sali natomiast dostali od klubowego marketingu pamiątkowe szaliki. Potem już za zamkniętymi drzwiami, drużyna zjadła z prezydentem uroczysty obiad, a półtorej godziny później wyruszyła na pierwsze zgrupowanie.
Opracowanie: Grzegorz Muzia
Foto: Michał Duśko

ZOBACZ ZDJĘCIA




















kto jest na piątym zdjęciu?