Subiektywne, sportowe podsumowanie sezonu (tekst/video)

piast-slask-statystycznieW kolejnej części podsumowania sezonu 2012/13 w wykonaniu niebiesko-czerwonych postanowiliśmy się skupić na subiektywnym, sportowym  podsumowaniu  wydarzeń, które szczególnie zapadły nam w pamięci i na stałe wpiszą się w historię klubu. Były to niewątpliwe  derbowe starcia z Górnikiem Zabrze (niemiłe wspomnienia), fantastyczny mecz ze Śląskiem Wrocław i awans do europejskich pucharów.  Zobaczcie co przygotowaliśmy dla Was.

 

Największe rozczarowanie to: dwie porażki z odwiecznym rywalem z Zabrza
W sierpniu ubiegłego roku beniaminek z Gliwic inaugurował sezon i powrót do Ekstraklasy właśnie spotkaniem z Górnikiem. Piast rozpoczął dobrze ten mecz, bo pierwszy strzelił bramkę. Jednak później zapłacił tzw. „frycowe”. Bardziej doświadczeni i obyci w Ekstraklasie goście strzelili dwie bramki i wywieźli z Gliwic 3. punkty. Nikt wtedy nawet przez sekundę nie pomyślał, że na koniec sezonu to Piast będzie miał 3 oczka  więcej i będzie wyżej w tabeli. Podobnie było w meczu rewanżowym w Zabrzu – szybko stracona bramka, a potem niemoc pod polem karnym gospodarzy. Z pewnością gdyby w bezpośrednich pojedynkach udało się zdobyć punkty „Piastunkom”, to kibice byliby jeszcze bardziej zadowoleni.

Piast – Górnik – ZOBACZ
Górnik – Piast – ZOBACZ

Największa niespodzianka to: awans do pucharów
Można być pewnym, że nikt jeszcze nawet pół roku temu nie marzył o takiej sytuacji. Drużyna, która jeszcze w lutym bieżącego roku walczyła tylko o utrzymanie, co na każdym kroku powtarzali wszyscy związani z klubem trzeba przyznać, że dość niespodziewanie znalazła się na miejscu premiowanym grą na arenie międzynarodowej.  Piast grę w eliminacjach do Ligi Europy zapewnił sobie w Warszawie, na stadionie przy ul Konwiktorskiej, remisując z Polonią 1:1.

 

 

Najsłabszy mecz to: Korona  Kielce – Piast Gliwice 4:0
W tym spotkaniu nie chodziło nawet o sam wynik a o styl. Pomimo, że w Poznaniu w meczu z Lechem także niebiesko-czerwoni przegrali 0:4, to przy Bułgarskiej pozostawili zdecydowanie lepsze wrażenie. W Kielcach nie wychodziło nic. Fatalnie prezentowała się szczeólnia linia obrony. Po tym meczu prawdopodobnie zapadła decyzja o pożegnaniu  Fernando Cuerdy. Hiszpan przed czasem został ściągnięty przez trenerów z boiska, potem  miał małe spięcie z osobami związanymi z Koroną.

Korona – Piast – ZOBACZ

Najbardziej emocjonujący mecz to:  Piast Gliwice – Śląsk Wrocław 3:2
Wybór chyba dla wszystkich kibiców oczywisty. To ten mecz tak naprawdę zapewnił Piastowi udział w europejskich pucharach. Dramaturgia natomiast tego niedzielnego spotkania także była niesamowita. Najpierw strata bramki, potem wyrównanie i szybkie wyjście na prowadzenie. Potem Oleksy dostaje czerwoną kartkę i mamy remis. Aż wreszcie cudowna akcja Pavola Cicmana po której Radosław Murawski doprowadził Okrzei do ekstazy jakiej chyba nawet z okazji awansu do Ekstraklasy nie było.

 

6 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
loth

chcialem sobie obejrzec jeszcze raz skroty z meczu ze slaskiem ale niechce mi sie tych reklam ogladac…
na tym ekstraklasa.tv czasami reklama dluzsza niz powtorka… darymne… powinno byc ze wlaczasz ogladasz ilus minutowy blok reklam a pzoniej przegladasz cale archiwum….

WiklinowyNocnik

Nie mecze z Górnikiem były „wydarzeniami”, ale związana z nimi skandaliczna, antypiastowska postawa trenera klasy knurowskiej Dudka Dariusza.

loth

nocnik skoncz ze juz z tym bo to juz smieszne nie jest… wszyscy juz zapomnieli a ty za 100 lat bedziesz przypominał

Arek

„Wiklinowy” ma racje. Gdyby nie takie podejscie Dudka do meczu w Zabrzu to bylibysmy dzisiaj na podium. A tak podarowalismy 3 punkty.

Bodzio

Niestety trzeba to ponownie przypomnieć-dwa mecze z Górnikiem i ten z Bełchatowem to dno,dwa metry mułu i zgnite wodorosty.Na wiosnę w Zabrzu nie potrafiliśmy celnie podać,celnie strzelić-dosłownie jakby na boisku byli jacyś przypadkowi ludzie,którzy pierwszy raz się zobaczyli na oczy.Podgór to dosłownie potykał się o własne nogi.Podobne coś musiał widzieć Cameroon osiadając w batyskafie na dnie Rowu Mariańskiego.No i ten mecz z Bełchatowem przy pełnych trybunach,gdzie remis dawał miejsce na podium.Przegrywaliśmy już 3:0 z pierwszoligowcem,który strzelił najmniej bramek w lidze.Nie kwestionuję najlepszego sezonu Piasta w jego całej historii,ale tak mało brakowało-chciało by się zapytać-WHY?Na koniec-wszyscy się zbroją na potęgę,u nas jakoś tak cicho….przecież z tą defensywą to wstyd się pokazać gdzieś w Europie.

Arek

Jesli chodzi o mecz z Belchatowem to bede sie upieral przy mojej teorii, ze z ta obiecana premia ( milion do podzialu ) bylo byc moze cos nie tak i chlopacy byli wk… i spasowali. Podgor powiedzial przeciez po meczu na oficjalnej, ze nie bedzie sie wypowiadal na temat premii….