Jak to zwykle w przerwie pomiędzy rozgrywkami bywa, tematem nr 1 są transfery. Pewnie i w klubowym budynku przy Okrzei jest to aktualnie sprawa nadrzędna do załatwienia. Niektórym zawodnikom bowiem wkrótce wygasają kontrakty bądź kończą się umowy wypożyczenia. Wśród nich są Paweł Oleksy i Damian Zbozień. Bez nich trudno wyobrazić sobie boki obrony Piasta. Wiemy, że ich macierzyste klubu ustanowiły dość poważne kwoty odstępnego. Tyle, że „towar” wart jest tyle, ile chce za niego zapłacić kupiec, a w Gliwicach nie są skłonni (i słusznie) przepłacać za piłkarzy. Zarówno Oleksy jak i Zbozień też są zainteresowani pozostaniem przy Okrzei. Pierwszy mocno, drugi trochę mniej.
– Wiem, że kluby podjęły rozmowy na mój temat. W grę wchodzi transfer definitywny lub kolejne wypożyczenie. Chciałbym zostać w Piaście Gliwice, by zagrać w europejskich pucharach. Każdy z nas już się cieszył na te spotkania – wyjawia dla portalu sport.slaski.pl Oleksy.
Pojawiła się jednak informacja, że zawodnikiem, który ostatni sezon spędził na wypożyczeniu Zagłębia Lubin, w Piaście Gliwice, interesuje się zespół z 2. Bundesligi. Podobno Niemcy obserwowali Oleksego przez ostatnie pół roku i są zainteresowani jego pozyskaniem. Ile w tym gry managera, a ile prawdy, to się wkrótce przekonamy.
Podobny problem dotyczy Damiana Zbozienia, choć po ostatnich wypowiedziach Jana Urbana, że nie widzi on Górala z Łącka w zespole Mistrza Polski, wzrosły szansę na jego transfer. Sam piłkarz nie jest już tak stanowczy w wypowiedziach o swoim odejściu, jak miało to miejsce kilkanaście dni temu – Co do mojej przyszłości, to sam nie wiem, jak będzie wyglądała. Wypożyczenie z Legii Warszawa do Piasta Gliwice kończy się 30 czerwca. Wiem jednak, że kluby podjęły negocjacje w sprawie transferu. Zawsze kibicowałem Legii i to dla mnie klub wyjątkowy. To nie oznacza jednak, że nie doceniam tego, co mam w Gliwicach. Czuję się tu dobrze i – co najważniejsze – mam szansę rozwoju. Choć do mojego menedżera wpływają oferty z innych klubów (mówi się o Śląsku Wrocław i Cracovii – przyp. red.) to właśnie Legia i Piast są dla mnie w Polsce priorytetem – deklaruje Zbozień.
Nawet jeśli uda się zatrzymać tych zawodników w Gliwicach, to i tak nie rozwiązuje to problemu Marcina Brosza, jakim jest brak pewniaków do gry w ostatniej linii. W meczu z Bełchatowem, jak wszyscy zresztą widzieli, Piast stracił trzy gole bo błędach defensorów, chociaż gliwiczanie grali u siebie. Gdyby nie kolejny, dobry występ Treli, to wynik byłby jeszcze wyższy. Obronę trzeba więc wzmocnić i tu chyba nikt nie ma wątpliwości.
Więcej na sport.slask.pl






















eh ten srodek obrony moim zdaniem Klepa, Polak, Mido mieli swoje dobre mecze i czasami az sie przecierało oczy ze zdumienia ale co z tego jak wnastepnym meczu sadzą babole.. troche tego nie rozumiem… a mzoe trzeba na to popatrzec z innej strony moze czasami wspinają sie na wyrzyny swoich umiejetnosci zeby pozniej grac na swoim nominalnym poziomie… ale ja tego nie rozstrzygne to zadanie trenerów … co z Lisowskim ? dalej nie odbudował formy ? czy wydaje sie zbyt slaby w porownaniu z obecnymi nominalnymi obroncami ?szkoda troche Fernando… gdyby nie te kilka zoltych kartonikow i braki kondycyjne to wydawal mi sie mocnym punktem obrony ale tego tematu juz nie ma…
podsumowując jak Piast nie awansował Został Brosz a odeszli wtedy wydawalo mi sie ze najlepsi zawodnicy a w ich miejsce przyszli jacys nieznani szczerze nie wierzylem w awans a jednak w dobrym stylu zesmy awansowali…
na poczatku sezonu po pierwszych meczach wierzylem to co wszyscy powtarzali… ze bedziemy walczyc o utrzymanie… a jak wyszlo wszyscy wiemy teraz są inne problemy rozwiązania jakie sztab trenerski opracuje pewnie tez bedą sie wydawały dziwne ale znając zycie to trenerzy zrobią dobrą robotę:) i bedziemy sie cieszyc jeszcze lepszą grą piasta w nowym sezonie (obym nie wykrakał)
btw 🙂 mam nadzieje ze trener Dudek nie wziął sobie do siebie przyspiewki z ostatniego meczu 🙂 posmialismy sie z pewnej wypowiedzi i wszystko 🙂 mam andzieje ze dalej profesjonalnie bedzie podchodził do swojej pracy a i napewno troche ostrozniejszy w doborze slow bedize na przyszlosc 🙂
pozdro 600
A Lisowski zagrał dzisiaj całe 90 minut w Turnieju Czterech Narodów (Włochy U-21 6:1 Polska U-21).
Mamy aktualnie najgorszą defensywę w E-klasie.Każdy kontratak przeciwnika to zalążek bramki.Trela też nie jest pewniakiem.Potrafi obronić coś co powinno wpaść,ale też puścić,albo sprowokować babola