Marcin Brosz wyjaśnia…

Brosz-WislaMarcin Brosz na łamach „Przeglądu Sportowego” odniósł się do informacji podanej przez media o wydaniu przez szkoleniowca Piasta zakazu udziału w programie telewizyjnym dla Damiana Zbozienia. – Mamy finisz ligi, dwa ważne mecze przed nami, i na tym piłkarze, choć nie tylko oni, muszą się teraz skoncentrować. Oczywiście nikomu nie zabraniam chodzić do telewizji, ale to nie był dobry moment. Zwłaszcza dla Damiana, który jest młodym zawodnikiem, a telewizja jednak działa na wyobraźnię – mówi dla gazety trener Piasta.

 

 

I właśnie dlatego Zbozienia w magazynie Liga+ Extra zastąpił kapitan Tomasz Podgórski. W klubie są przekonani, że akurat na jego przygotowanie do meczu taka wizyta nie wpłynie niekorzystnie. – Skoro wielki sukces, czyli awans do europejskich pucharów, jest na wyciągnięcie ręki, to trzeba zadbać o detale – twierdzi szkoleniowiec. – Musi być całkowita koncentracja. Dla każdego z nas ma się liczyć teraz tylko najbliższy mecz. Oczywiście telewizji nie mogliśmy odmówić, dlatego pojechali kontuzjowany Wojtek Kędziora i Podgórski, bo to nasz kapitan. Pozostali mają jeszcze czas i z pewnością będą mieli niejedną okazję do zaistnienia w mediach. A na razie niech każdy myśli sobie, że historyczne wydarzenie przed nami i na tym się skupi. Nie chcę, żeby cokolwiek rozpraszało któregoś z moich piłkarzy.

 

W przeszłości Brosz już nieraz boleśnie przekonał się, jak ważne jest to, by grać do samego końca. W sezonie 2008/09, kiedy był trenerem Podbeskidzia, zabrakło mu dwóch punktów do awansu do ekstraklasy, bo bielszczanie w ostatniej kolejce zamiast wygrać tylko zremisowali ze Zniczem Pruszków (0:0). Natomiast w sezonie 2009/10, gdy pracował w Odrze Wodzisław, zabrakło mu dwóch punktów, żeby uratować zespół przed degradacją do I ligi. Teraz szkoleniowiec nie chce powtórki, dlatego trzyma swoich piłkarzy krótko. – I skupiamy się na realizacji celów krótkoterminowych. Nie ma żadnego gadania o pucharach, jest natomiast rozmowa o Polonii. Wszystkie siły mobilizujemy, żeby uzyskać jak najlepszy wynik przy Konwiktorskiej – zaznacza.

Więcej w Przeglądzie Sportowym

 

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze