W ostatnim programie Liga+ Ekstra miał się pojawić Damian Zbozień. Zawodnik dostał jednak zakaz od trenera Marcina Brosza – informował w niedzielę portal SportSlaski.pl. Jak donosi dziennik „FAKT” zakaz został wydany w delikatnie mówiąc nie zbyt gentlemeńskiej formie. Wg gazety, gliwicki szkoleniowiec zabronił swojemu piłkarzowi występu w telewizji, ponieważ bał się, że… wzrośnie jego wartość. Informatorzy „Faktu” twierdzą, że Brosz ośmieszył „Ciupagę” przy kolegach z zespołu. – Nie jesteś wart nawet kilkudziesięciu tysięcy euro – miał powiedzieć szkoleniowiec.
Po tym zdarzeniu Zbozień zapowiedział, że nie chce zostać w Piaście. Obrońca ma oferty z Lechii, Śląska, Cracovii i Bełchatowa. Trener Legii Jan Urban zapowiedział już, że nie widzi dla zawodnika miejsca w swoim zespole. Stołeczny klub chce mimo wszystko zarobić na swoim piłkarzu.
Cena wywoławcza za obrońcę wynosi 180 tysięcy euro.
źródło „FAKT”






















ehh pamietam pierwsze wypowiedzi w mediach Damiana
fajnie rzeczowo mowil a na boisku trzymał wysoką formę 🙂
wtedy byl wart kazdych pieniedzy
ale czym wiecej tych wywiadow i czyzm wiecej płakał za Legią tym mniej mi sie chcialo ogladac te wywiady a forma systematycznie spadała
teraz nie ukrywajmy Damian gra poprawnie ale nie jest to ten sam zawodnik co pol roku temu… a za to wazeliniarstwo to sie Urban na niego wypiął 🙂 az mi sie szkoda go robi… ale coz taki zycie..
btw to jak chodze na Piasta tak obrona z meczu z Legią wydawala mi sie najmocniejsza… tylko ten Mido co zagra 2 fajne mecze a pozniej klops… w Bielsku to myslalem ze zagra jak na Lazienkowskiej… ale jakos ogarnął
Widzisz zbozień Legia gra o Ligę Mistrzów więc nie jesteś im potrzebny nie chcesz grać w Piaście to nie idź grać do Zielonych ogórków jak ci to pasuje ale pamiętaj tam też są problemy finansowe i nie masz tej pewności,że dostaniesz pieniążki w terminie.
FAKT… Czyli FUCKED. To jest ścierwo porównywalne wiarygodnością chyba tylko z „Naszym Dziennym Nocnikiem”. Zbozienia grającego na obecnym poziomie Piast nie potrzebuje.
Też się dziwię, że ludzie tak bardzo wierzą w to, co jest napisane w tej gazecie. Takie zachowanie nie pasuje mi do Brosza.