24 maja 2008 roku, Piast wygrywając na Konwiktorskiej z Polonią Warszawa po raz pierwszy w swojej historii awansował do Ekstraklasy. Pięć lat później, na tym samym stadionie możemy być świadkami kolejnego, historycznego wydarzenia, jakim będzie wywalczenie przez gliwiczan prawa gry w rundzie wstępnej europejskich pucharów. Po niedzielnej porażce Górnika Zabrze – niebiesko-czerwoni wojownicy są już tylko o krok od osiągnięcia tego celu.
Aby już w czwartek cieszyć się z gry w europejskich pucharach, trzeba pokonać Polonię. Wtedy mecz z ostatniej kolejki nie będzie miał już znaczenia. W najgorszym wypadku gliwiczanie zakończą rozgrywki na czwartym miejscu. W przypadku remisu będzie trzeba nasłuchiwać wieści z Zabrza, gdzie Górnik będzie podejmować Wisłę Kraków. Najważniejsze jednak, aby nie przegrać z Polonią. Wtedy bowiem Czarne Koszule doskoczyły na dwa oczka, przez Piastem jeszcze mecz z walczącym o wszystko GKS Bełchatów.
Pięć lat temu do Warszawy jechaliśmy już bez wiary w to, że Piast wywalczy sobie choćby trzecie miejsce,
które wtedy dawało prawo gry w barażach o Ekstraklasę. Aby jednak tak się stało, wyniki innych spotkań musiały ułożyć się korzystnie dla gliwiczan. Niespodziewanie drużynie prowadzonej przez Piotra Madrysza pomógł wtedy obecny trener jedenastki z Okrzei – Marcin Brosz. Prowadzone wówczas przez niego Podbeskidzie pokonało aspirujący do trzeciej lokaty Znicz Pruszków 1:0. Tomasz Rogala, trener bramkarzy Piasta, siedząc na ławce rezerwowych, mecz z Polonią oglądał trzymając laptopa na kolanach. Dzięki temu w momencie, gdy sędzia zagwizdał po raz ostatni , wiadomo już było, że niebiesko-czerwoni zakończą rozgrywki na trzecim miejscu. W trakcie trwania konferencji prasowej na Konwiktorską dotarła wiadomość z PZPN, że Komisja d.s. Nagłych (taka się wtedy zebrała) zadecydowała, że zespoły z trzeciego i czwartego miejsca awansują do Ekstraklasy bez dodatkowych gier, w miejsce zdegradowanych za korupcję klubów. Potem był radosny powrót, feta na Rynku do białego rana.
Możecie być świadkami tego wydarzenia!
Stowarzyszenie Kibiców organizuje bowiem wyjazd na ten mecz. Koszt przejazdu z biletem wynosi 70 zł. Jeśli jednak zostaną wykupione wszystkie bilety przekazane dla sympatyków Piasta w liczbie 360, koszt zmniejszy się do 50 zł. Zapisy będą prowadzone w poniedziałek i wtorek w kasie stadionu przy ul Okrzei w godzinach od 15-17 .Musisz tam być!
Opracowanie: Grzegorz Muzia
Foto: archiwum piast.gliwice.pl























Wszystko fajnie-ale szkoda tego miejsca na podium.Mecz z o nic grającą Koroną okazał się kluczowy.Można rzec -był to najważniejszy mecz w historii Piasta.A tu taka klapa.Ten remis to właściwie porażka.Śląsk już 3 miejsca nie odpuści-a konkretnie Lech i Legia mogą desygnować do gry juniorów.Jeśli przegramy w Warszawie to 4 miejsca też nie zdobędziemy.Po prostu zdesperowany w ostatniej kolejce Bełchatów przejedzie po Piaście jak walec.Nasi na własnym stadionie tracą 50% wartości.Gra kombinacyjna i atak pozycyjny to nie ich bajka. A swoją drogą wobec reformy przyszłych rozgrywek i konieczności rozegrania wielu,wielu meczów więcej to może i lepiej zając ostatecznie 5 miejsce.Przecież zobaczcie ,że ok.70 minuty nasi oddychają już rękawami-a tu jeszcze mecze pucharowe .To może być gwóźdż do trumny powodujący regres w dół tabeli i możliwą desperacką walkę o utrzymanie.Myślę,że ostatecznie tak nie będzie,ale ten aktualny skład to niestety nieporozumienie,trzeba dużo kasy i konkretnych wzmocnień.Nasza defensywa to totalne dno i 3 metry mułu.