Choć do najbliższego meczu w którym Piast zmierzy się z Koroną pozostało już tylko dwa dni, w Kielcach żyją jeszcze wydarzeniami związanymi z pojedynkiem z Jagiellonią. Nie chodzi tu jednak o najwyższe w historii zwycięstwo odniesione w Ekstraklasie przez Koronę, a to, co wydarzyło się kilka minut po ostatnim gwizdku arbitra. Piłkarze, zamiast do szatni, poszli na trybuny, nie po to jednak, by podziękować kibicom za doping, tylko by bronić kibiców przed policją!
Najbardziej rozpoznawalny, bo w stroju bramkarskim, był Zbigniew Małkowski. On też najmocniej wstawia się za kibicami – najpierw rozmawia z policjantami, a potem dochodzi do awantury z jednym z nich i przepychanek.
„Przecież byłem u gościa i gadałem. Powiedział, że puszczą ludzi bez legitymowania” – przekonuje policjantów na filmie, który można zobaczyć poniżej. W tym czasie kilkaset kibiców skanduje nazwisko golkipera kieleckiego klubu. – Jakaś swoboda obowiązuje w tym kraju, każdy ma do niej prawo – skomentował wydarzenia Kamil Kuzera, kapitan kieleckiej drużyny.
Za kibicami wstawili się też i interweniowali na trybunach m.in. Paweł Golański, Tomasz Foszmańczyk i Bośniak Vlastimir Jovanović.
ZOBACZ VIDEO
Czytaj cały tekst na kielce.gazeta.pl






















Proszę się zmobilizować wszystkie dzielnice, tak co aby młyn będzie pełny 😀
Bardzo dobrze zrobili piłkarze bo to co robi Policja w Polsce można śmiało nazwać działaniami Milicyjnymi. Jestem kibicem a nie terrorystą !!