W przedmeczowych zapowiedziach pojedynku Piasta z Podbeskidziem najczęściej pojawia się Robert Demjan. Ten 31-letni napastnik, pochodzi ze Słowacji. Wybił się w ŠK Matador Púchov. Potem kontynuował karierę w Viktorii Žižkov, gdzie grał razem z Tomasem Doczekalem – Miałem okazje być z Robertem w jednym klubie. To bardzo solidny zawodnik i łatwo nie będzie go zatrzymać – przyznaje napastnik Piasta.
Demjana zna również jego rodak, broniący teraz barw Piasta – Matej Izvolt – Wiemy, że Robertowi idzie bardzo dobrze, jest na fali, ale nie tylko jego musimy się obawiać. Podbeskidzie wiosną gra bardzo dobrze i każdy może strzelić nam bramkę – przestrzega Izwolt.
Demjan jednak jest najlepszym strzelcem Podbeskidzia. W tym sezonie strzelił już 12 goli w Ekstraklasie i ma realne szansę na koroną króla strzelców, mimo że gra w ostatniej drużynie w tabeli.
W zespole Piasta jest jeszcze jeden rodak diabła ze Słowacji – Pavol Cicman. „Cicu” wcześniej konkurował o miejsce na boisku z Izvoltem, ale ostatnio trenerzy wystawiają go na środku boisku, czyli tam, gdzie Słowak czuje się najlepiej. Pomocnik Piasta myślami jest już jednak nieco dalej niż przy meczu z Podbeskidziem – Nigdy takiej szansy nie miałem, aby zagrać w europejskich pucharach. Zresztą sam fakt, że gram w drużynie, która o nie walczy już jest wielką sprawą. Aby jednak się do tego przybliżyć, trzeba wygrać w sobotę w Bielsku – mówi Cicman.
O europejskich pucharach też myśli Tomas Docekal. Czech zdaje sobie jednak sprawę, że droga do Europy prowadzi przez polskie stadiony -Te najbliższe mecze nie będą dla nas z pewnością łatwe. Podbeskidzie, podobnie jak i Bełchatów walczą o utrzymanie, ale wszystko jest w naszych nogach. Mam więc nadzieję, że te spotkania wygramy – przekonuje Doczekal.
Przed zbytnim optymizmem przestrzega też Matej Izvolt – To, że Podbeskidzie jest ostatnie w tabeli to może mylić. Wiosną zespół ten nazbierał już sporo punktów i wciąż ma szansę na utrzymanie. Dla nich jest to tak samo ważny mecz, jak i dla nas – analizuje Izvolt.
Opracowanie własne. Cyt za: T-Mobile Ekstraklasa/x-news.pl





















