Nie wygranie meczu z Piastem może sprawić, że Legia nie sięgnie po mistrzostwo Polski, choć jeszcze tydzień temu wszyscy, bez wyjątku wskazywali drużynę z Łazienkowskiej jako jedynego kandydata do zdobycia tego zaszczytnego tytułu. Prezes wojskowych – Bogusław Leśnodorski wydał nawet polecenie złożenia do ratusza wniosku o wydanie pozwolenia na zorganizowanie imprezy masowej na warszawskim Rynku. Feta miałaby się odbyć 2. czerwca, a więc w dniu, gdy rozgrywki kończy piłkarska ekstraklasa. Tymczasem walka o tron dopiero nabrała rozpędu.
Lech Poznań bowiem w poniedziałek pokonał Jagiellonię i zbliżył się do Legii na dwa punkty. Oba te zespoły zmierzą się w bezpośrednim starciu w 27. kolejce. Ten mecz może rozstrzygnąć o tytule, ale nie koniecznie, bo obie ekipy nie mają łatwego rozkładu jazdy. Z bitwy o miano najlepszej drużyny w kraju wypadł natomiast Śląsk Wrocław, który przegrał w ostatniej kolejce 0:4 z Zagłębiem Lubin
Piastowi ten remis wystarczył, aby pozostać na V miejscu, ale z Ruchem już trzeba wygrać. Rywale bowiem zbliżyli się bardzo blisko.
Opracowanie własne






















Ja wiem,że jeszcze 6 kolejek przed nami ale oprócz Śląska Wrocław nie ma już takiej ekipy jak by np Legia a tracimy do 3 miejsca 2 pkt. Chodź by grac w Pucharach wystarczy 4 miejsce. To,że nikt w klubie nie gada o Pucharach nie oznacza,że nie chcą w nich grać. Tylko głupi by nie chciał biorąc pod uwagę,że dostaje się kasę za sam udział nawet jak by to miała być 1 Runda. Sam fakt awansu zwiększył by markę Piasta nie tylko w Polsce ale i tez za granicą.
Masz rację. Zresztą o tym samym kiedyś pisałem. Ale piłkarze Piasta muszą zrozumieć jedno. Nie chodzi tylko o kasę. Piłkarze Piasta musza zrozumieć jedno. Występ w pucharach to nie tylko bezpośrednia kasa, ale niesamowita autopromocja. Nawet za darmo. No chyba, że tego sie własnie boją !