Piast – Legia, trenerzy o meczu

Jan UrbanW sali, gdzie odbywają się konferencje prasowe po raz pierwszy zabrakło miejsc siedzących dla dziennikarzy, tak duże było zainteresowanie medialne tym meczem. Sporo przedstawicieli prasy, radia  i portali internetowych przybyło z Warszawy. Pytań do trenerów jednak zbyt wiele nie było. Goście ze stolicy chyba jeszcze nie wierzyli, że Legia nie wygrała tego meczu, a śląskich  dziennikarzy usatysfakcjonowała wypowiedź Marcina Brosza. 

 

 

Jan Urban (Legia)
Nie weszliśmy dobrze w to spotkanie, dlatego pierwsza połowa była nijaka w naszym wykonaniu. Nie potrafiliśmy zagrozić Piastowi. Rywale mogli strzelić gola, ale Kuciak świetnie obronił uderzenie Robaka. Później wszystkie siły rzuciliśmy do ataku. Chcieliśmy wygrać, ale nie udało się. Mamy pięć punktów przewagi nad Lechem, a w poniedziałek przekonamy się, ile z niej zostanie. Nie miałem okazji, aby ocenić sytuację z bramką Ljuboi. Było tam dużo sprytu ze strony Danijela i nieuwagi ze strony bramkarza. Przed przerwą brakowało nam płynności w akcjach. Musieliśmy porozmawiać w szatni. To prawda, że graliśmy na terenie ekipy aspirującej do gry o Ligę Europy, ale Piast jest również beniaminkiem. Brzyskiego przy dośrodkowaniach stać na więcej. W tej chwili jego dośrodkowania są wybijane przez pierwszego obrońcę. Musimy nad tym popracować, a przyczyna słabszej formy Tomka leży w jego głowie. Liczyliśmy na potencjał tego zawodnika. Wiedzieliśmy, że ma świetnie ułożoną nogę, ale na razie tego nie pokazuje.Dobrze pokazał się Kucharczyk, który wprowadził zamieszanie w defensywie Piasta.

 

Marcin Brosz (Piast)
Zobaczyliśmy niezłe spotkanie, które prowadzono w dobrym tempie. Długo czekaliśmy na ten mecz, ponieważ to Legia i Lech nadają rytm w Ekstraklasie. Były fragmenty naszej dobrej gry, ale ustępowaliśmy rywalom i mamy materiał do przemyśleń. Spotkania z potentatami pokażą, w którym miejscu jest Piast. Stać nas na jeszcze więcej i musimy za wszelką cenę wyeliminować słabsze momenty. Wiemy z kim graliśmy i znamy renomę rywala, ale nie poddaliśmy się.Zagraliśmy lepiej niż w meczu z  Lechem. Świadczą o tym statystyki oraz wynik. Dzisiaj pojedynki między zawodnikami były bardziej wyrównany. Takie spotkania jak z lechitami i legionistami są dla nas nowym doświadczeniem. Pokazujemy, że możemy urwać punkty faworytowi. W meczu z legią  było więcej pozytywów. Marcin Robak jest groźnym napastnikiem. W sytuacjach, gdy wykonujemy stałe fragmenty potrafi się dobrze znaleźć. Dziś też tak było. Gdy Podgórski wykonywał rzut wolny, tylko duże umiejętności Kuciaka zapobiegły temu, że do przerwy wynik był bezbramkowy. Robak gra na takiej pozycji, która nie musi być widoczna, on ma być skuteczny. Ma wykańczać sytuacje  i być groźny  w polu karnym. Dlatego nie myślałem nawet przez chwilę, aby go zmienić

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze