Legioniści jechali na Śląsk pewni, że zdobędą trzy punkty, choć spodziewali się, że w Gliwicach czeka ich trudna przeprawa. Postawa Piasta zaskoczyła ich jednak, szczególnie w pierwszej połowie. Gliwiczanie grali agresywnie, cały czas na pograniczu faulu. To nie pozwoliło złapać właściwego rytmu gościom. Po przerwie drużyna z Łazienkowskiej zdołała zepchnąć gospodarzy do obrony, ale efektu w postaci bramki to nie dało.
Daniel Łukasik:
Nie było to najlepsze spotkanie w naszym wykonaniu. Przyjechaliśmy tutaj po wygraną, a wracamy z jednym punktem. Zależało nam na trzech „oczkach”, dlatego żałujemy straconej szansy na zwycięstwo. Z drugiej strony nie ma jednak tragedii. Pozostajemy liderem, a przed nami kolejne wyzwania.
Inaki Astiz:
Przyjechaliśmy tutaj po trzy punkty, a wracamy z jednym. W poniedziałek przekonamy się, czy ten remis jest dobrym rezultatem. Nie wiem, dlaczego gramy tak nierówno. W pierwszej połowie brakowało nam ruchu w przodzie. Rywale byli agresywni, a my musieliśmy szybciej operować piłką. Po przerwie nasza gra wyglądała lepiej, ale to nie wystarczyło do wygranej. W tej chwili każdy rywal chce dobić Legię. Nie jest to jednak nic nowego. Być może nasze akcje są przewidywalne. W poprzednich spotkaniach wygrywaliśmy, a dzisiaj się nie udało. Nie należy jednak dramatyzować.
Bartosz Bereszyński:
Remis nie jest fajnym wynikiem. Spodziewaliśmy się trudnej przeprawy i tak było. Po sześciu kolejnych zwycięstwach remis jest wtopą, ale z drugiej strony nie przegraliśmy i zdobyliśmy punkt. Nie możemy się załamywać, patrzymy na to, co przed nami. Nie zwracam uwagi na murawę, ponieważ była taka sama dla obu zespołów. Trawa została nieźle przygotowana, a po prostu my zagraliśmy słabo. Brakowało przyspieszenia, zmiany ciężaru gry. To zaważyło o stracie dwóch punktów. Moim zdaniem bramka Danijela była prawidłowa, ponieważ piłka została spuszczona do nogi. Nie chcę jednak oceniać pracy sędziów. W końcówce atakowaliśmy, ale graliśmy z Piastem Gliwice, a nie Lechem, dlatego byliśmy zmuszeni do ataku pozycyjnego. Pomimo wielu prób nie udało się przechylić szali na naszą stronę.
Tomasz Brzyski:
Przed przerwą zagraliśmy bardzo słabo. Nie wiem, skąd biorą się takie wahania, ale o pierwszej połowie chcielibyśmy zapomnieć. W drugiej odsłonie spotkania było już lepiej, ale zabrakło nam szczęścia w kilku sytuacjach. Teraz musimy wyciągnąć wnioski z tego spotkania.
Cyt za: legia.com






















dobrze im tak !
Wygląda na to, że mecz z nami może im podciąć skrzydła w drodze po mistrzostwo…