W najbliższy poniedziałek Piast zagra z Lechem. Stawka tego pojedynku jest niebagatelna, bo oba zespoły walczą o miejsca premiowane grą w europejskich pucharach. Można się spodziewać dużej frekwencji, ale choćby organizatorzy stanęli na głowie, i tak nie pobiją rekordów z 1978 i 1983 roku. Wg danych podanych przez media (nie było kołowrotków, a część fanów wchodziła na stadion bez biletów), odpowiednio na meczach w półfinale Pucharu Polski zjawiło się 15 i 20 tys. widzów. Aby nie być gołosłownym poniżej prezentujemy oryginalne wycinki z gazet z relacji z tamtych spotkań.

Kliknij na relację, aby powiększyć

Kliknij na relację, aby powiększyć
Archiwum Piast.Gliwice.Pl






















Każdy nawija ,że słaba frekwencja na stadionie itd itd. W Gliwicach jest wielu kibiców Piasta więc nie tkwi problem w tym,że tych kibiców nie ma. Ale w tym ,że czasy w porównaniu do tamtych czasów się zmieniły. Teraz ludzie w tygodniu pracują,maja domy,rodziny. Więc jeśli organizuje się mecze w tygodniu to ciężko oczekiwać,że stadion zapełni się nawet w 3/4. W weekendy też jest nie lepiej godzina 13;30 co to ma być o 13:30 ludzie jedzą obiad i uporządkowują dom lub maja inne sprawy. Gdyby to była godzina 18/19/20 to co innego.
Byłem na tych meczach, cud,miód i orzeszki.
do Kibic i jego „mądrości ludowych” – mecz to mecz rzecz święta nie ma wymówek. pozdrowienia dla prawdziwych kibiców Piasta nie tych – „Gdyby to była godzina 18/19/20 to co innego”