Wisła – Piast, trenerzy o meczu

Marcin Brosz, trener Piasta tym razem był bardzo powściągliwy w ocenie meczu. Podziękował kibicom z Gliwic za wsparcie, podkreślił ich rolę w wygranej. Skomentował  też  niewykorzystany rzut karny. Szacunek należy się też Tomaszowi Kulawikowi. Szkoleniowiec Wisły nie próbował w pokrętny sposób usprawiedliwiać porażki swojej i jego podopiecznych. Nie sugerował tez, ze Piast grał topornie, ale trzeźwo i trafnie ocenił ten mecz. Tradycyjnie już zapraszamy na pełny i niecenzurowany zapis konferencji prasowej. 

 

 

Marcin Brosz (trener Piasta Gliwice)
Cieszymy się niezmiernie, że z tak ciężkiego terenu udało nam się wywieźć trzy punkty. Były różne etapy tego meczu. Bardzo ważne dla nas było wsparcie tak licznej grupy kibiców z Gliwic. Przyjechało ich do Krakowa ponad 600. Bez nich byłoby nam ciężko osiągnąć taki wynik. To w znacznej mierze dzięki nim nawet przez chwile nie zwątpiliśmy w końcowym sukces. Jedziemy do domu z kompletem punktów. Tak to jest. Rzut karny to nie gol, tylko sytuacja. Nie tacy piłkarze jak Tomasz Podgórski nie potrafili z jedenastu metrów pokonać bramkarza. Pareiko bardzo dobrze wyczuł intencję Tomka.  Ważne jest to, że moi zawodnicy ani przez chwilę nie zwątpili w sukces, walczyli do ostatniej minuty tego spotkania.

 

Tomasz Kulawik (trener Wisły Kraków)
Przegraliśmy na własne życzenie. W pierwszej połowie prowadziliśmy, mieliśmy sporo sytuacji do zdobycia kolejnych bramek. Trzeba było je wykorzystać i mielibyśmy wygrany mecz. Tymczasem dwie sytuacje ze stałych fragmentów gry dały Piastowi dwa gole i zwycięstwo. Co tu dużo mówić, tylko i wyłącznie nasze błędy dały wygraną Piastowi.  W przerwie powiedziałem moim zawodnikom, że wynik 1:0 to nie jest wynik, który nas nie satysfakcjonuje w sensie takim, że rywal może oddać strzał, zdobyć bramkę. Chciałem, abyśmy osiągnęli przewagę dwubramkową. Niestety, wyszło jak było widać. Ten mecz nie był zły w naszym wykonaniu. Gorzej zagraliśmy na Lechii. Gdybyśmy strzelili drugą bramkę,  całkiem inaczej by to spotkanie się potoczyło. Trzeba wykorzystywać to, co się ma, to jest najważniejsze w piłce.

 

6 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
kris

Szacun,dla drużyny i trenerów,pomimo nie da się ukryć nie najlepszego meczu w wykonaniu Piastunek z Wisłą udaje się zwyciężyć.Miło słyszeć w lidze+ pochwały od prowadzących program,że nie pamiętają kiedy beniaminek tak dobrze radził sobie w Ekstraklasie.Tylko Panowie trenować rzuty karne bo robi się powoli wstyd(2 przestrzelone),gorsza jest tylko Polonia Warszawa 4 pudla z rzutów karnych pod rząd.

loth

gonimy Polonie !

niesnaski

Czy Podgórski nie lubi Jurado ? Dlaczego nie podaje mu piłek. Czy jest jakiś konflikt w drużynie ?

tb

Podgór gra coraz częściej samolubnie, albo podaje na prawo albo, jesli lewą stroną, to ON SAM, a ten karny wykonał jak dziecko

nokoments

mnie bardzo ciekawi brak Zganiacza w składzie, czyżby znowu pokłócił się z trenerami?

Kibic

Właśnie gdzie jest Mariusz Zganiacz? Przecież kontuzji nie ma a tłumaczenie komentatora,że nie ma formy nie jest przekonujące. Na pewno szybko doszedł by do formy gdyby chodź by wchodził z ławki. Co do meczu to widać co oznacz wpuszczenie Urbana do gry wraz z Podgórskim i Cicmanem. Brakuje do kompletu właśnie Zganiacza przecież w 1 lige to ta 4 (dopóki Urban nie nabawił się kontuzji) trzasła środkiem boiska. Druga sprawa co się dzieje z Bzdęgą ten zawodnik też potrafi dobrze grać. Niestety nadal szwankuje obrona w 1 połowie błędów było wprawdzie więcej niż w 2 połowie ale gdyby to był inny skuteczniejszy w ataku zespół niż Wisła było by z nami cienko. Lech w 11 meczach wyjazdowych aż 10 wygrał więc mam nadzieję,że do poniedziałku trener minimalnie chociaż uporządkuję obronę.