Wielkim nieobecnym na niedzielnym meczu będzie Dariusz Trela, jedyny zawodnik z obecnej kadry Piasta, który doskonale zna Wisłę Kraków od środka. Obecny nr 1 gliwickiej bramki pauzuje za czerwoną kartkę. Przyjazd Piasta do Krakowa miał być pierwszym meczem na Reymonta dla Dariusza Treli od momentu odejścia z Wisły. Urodzony w Krakowie piłkarz chce jednak być w tym dniu na stadionie Wisły. W obszernym wywiadzie dla forumwisla.pl opowiada o swojej przeszłości w krakowskim klubie i mówi czy ma żal za to, że nie dostał sznasy gry w pierwszym zespole.
Wybierasz się do Krakowa w niedzielę?
Myślę, że tak. Na pewno chcę się pojawić na stadionie jeśli będę miał taką możliwość.
Może coś powiesz o swoim pobycie w Wiśle? Przed meczem jesiennym Wisły z Piastem niektórzy się dziwili, że jesteś wychowankiem Wisły.
Może dlatego, że nie byłem ważną postacią w Wiśle. Nie zdążyłem nawet zadebiutować w żadnym spotkaniu, oraz w młodym wieku odszedłem z Krakowa.
Wisła z ciebie zrezygnowała czy sam odszedłeś?
Dostałem wolną rękę w poszukiwaniu klubu.
Czyli jednak jakiś tam żal pozostał, nie dostałeś szansy, a przez Wisłę przewinęło się mnóstwo testowanych bramkarzy, którzy nie prezentowali dobrego poziomu.
To była bardziej taka sportowa złość, ale patrząc teraz z tej perspektywy z której jestem, wydaje mi się, że nie powinienem odczuwać żalu, a być wdzięczny, bo ten klub mnie wychował. I na pewno, ten czas, który minął od odejścia, to nie jest czas stracony.
Po odejściu z Wisły, grywałeś w niższych ligach, była obawa, że w ekstraklasie możesz nie zaistnieć?
Na pewno tak, bo byłem na wypożyczeniu w Niecieczy, potem ŁKS Olkusz to już czwarta liga, więc były momenty zachwiania, potem jeszcze wypożyczenie w Okocimsku, definitywne odejście z Wisły i teraz jestem w Piaście i jestem z tego powodu szczęśliwy.
Udowodniłeś, że można…, pojawiły się głosy o powołaniu do kadry. Wisła już o ciebie pytała…? (śmiech)
Jeśli chodzi o przejście do Wisły czy jakiekolwiek zapytania to mogę powiedzieć, że nic takiego nie miało miejsca.
Gdyby pojawiła się oferta z Wisły chciałbyś wrócić do Krakowa?
Nie chce się nad tym w tej chwili zastanawiać. Staram się żyć bez wybiegania w przyszłość i skupiać się na teraźniejszości. Pozostanę przy tym, że wiele zawdzięczam temu klubowi i mam do niego sentyment.
Nie boisz się, że zmieniając klub możesz zniknąć z poważnej piłki jak Grzegorz Kasprzik?
Nie wiem, na razie mam kontrakt z Piastem i nigdzie się nie ruszam. Takich obaw raczej nie mam, ale wiadomo, chciałoby się bronić na tym poziomie, który się osiągnęło jak najdłużej, żeby sprawiać radość kibicom i sobie.
W Wiśle nie zadebiutowałeś, ale o piłkę ekstraklasową się otarłeś, będąc parę razy… na treningu.
No i ten pamiętny mecz z Groclinem 0:4 na ławce, bronił wtedy Łukasz Jarosiński, nie było to nic wielkiego, ale był to dla mnie taki debiut w 18 meczowej, więc był to bodziec by się dalej rozwijać. Jeśli chodzi o treningi to na pewno było to fajne, bo wtedy w Wiśle byli znakomici piłkarze i trenować z nimi to była przyjemność.
Właśnie, miałeś okazje trenować z gwiazdami. Normalni ludzie? Czy dało się wyczuć, że trzymają młodszych na dystans? O Brożkach zawsze się mówiło, że czują się najważniejsi.
Oczywiście, że normalni. Ale także będąc wtedy młodym zawodnikiem miało się dla nich szacunek. Nie czuło się jakiegoś odrzucenia z ich strony, wręcz pomagania i wprowadzenia do drużyny. Jeśli chodzi o braci Brożków, ja czegoś takiego nie zauważyłem.
Jacek Kazimierski to dobry trener bramkarzy?
Myślę, że każdy trener jest dobry, od każdego można się czegoś nauczyć. Na pewno jest to fachowiec, z którym się dobrze współpracowało.
Po ostatnim meczu Wisły w Gdańsku, Piast przyjeżdża do Krakowa po zwycięstwo? Walczycie o puchary?
To znaczy, my podchodzimy do każdego meczu z myślą o grze o wygraną. Myślę, że fajnie byłoby zagrać dobry mecz i zdobyć trzy punkty, które fajnie by wyglądały, zdobyte na takim terenie.
źródło: forumwisla.pl






















Łebski chłopak, pojechał im ogólnikami „pamiętam, doceniam, każdy trener jest dobry…”.
Wisła go odrzuciła, kiedy miała poczucie potęgi. Szkoda Treli, że może przypomnieć się Wiśle w grze na ich stadionie.
Darek dostał tylko zakaz na jeden mecz. Komisja delikatnie go potraktowała. I całe szczęście.
Na Lecha będzie bardzo potrzebny.
@scorpio: Delikatne traktowanie wynika z faktu, że Darek faulował w akcji ratunkowej. Za takie przewinienie jest tylko jeden mecz kary.
Ale to był jednak atak na nogi. Mogła mu Komisja dać zakaz na 2 mecze . Ale nieważne. Ważne, że z Lechem zagra. Bo boję się, że Wisła, która nie walczy wprawdzie o utrzymanie, ale o prestiż, może Piasta przycicnąć. Tym bardziej, że Tomek i Jurando nie są w tej chwili w szczytowej formie.
Cieszyłbym sie jednak, jak Piast w Krakowie by wygrał. Może znowu przyczyni się do wyrzucenia trenera Wisły, hi,hi,hi. Tym razem przed czasem, bo Nawałka w Wiśle chyba od nowego sezonu jest zafiksowany.
@scorpio: Tak, ale nie był to złośliwy atak. Ale racja, nie wiadomo co mogli wymyślić, dlatego również się obawiałam.
Co do wyniku. W miarę możliwości staram się oglądać wszystkie mecze, aby na własne oczy zobaczyć jaką formę mają nasi przyszli przeciwnicy. Pomimo naszej aktualnie nieładnej gry (przyznajmy, na jesień była większego uroku), widok gry Wisły… uspokoił mnie. Była doprawdy nieporadna. Jeżeli tylko strzelimy więcej, niż popełnimy głupich, defensywnych błędów, to mamy wygraną w kieszeni. (Oczywiście można pominąć kwestię o stracie goli przez błędy, wiedząc, że Wisła wcale nie musi ich wykorzystać.)
Ciekawi mnie, co stanie się z aktualnym klubem Nawałki, gdy ten odejdzie.